Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


poniedziałek, 30 lipca 2012
Moje miejsce na Muranowie - akcja zbierania zdjęć

warszawa




Otrzymałam informację o akcji zbierania zdjęć powojennego Muranowa, zwłaszcza z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Na pewno w wielu domach znajdują się fotografie z tamtych lat, które teraz mają wartośc bezcenną.





Muzeum Historii Żydów Polskich oraz Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Wola m.st. Warszawy zapraszają do współtworzenia albumu powojennego Muranowa. Akcja zbierania zdjęć trwa!

Muzeum Historii Żydów Polskich powstaje w centrum warszawskiego Muranowa. Jak wypada nowemu sąsiadowi – chcemy się przedstawić mieszkańcom dzielnicy, poznać ich i zobaczyć Muranów ich oczami. Interesuje nas przede wszystkim czas, kiedy powstawał współczesny Muranów – lata 50. i 60. XX wieku. Poszukujemy obrazów z tamtych lat uchwyconych w obiektywie – historii nie reporterskich, ale osobistych. Muzeum Historii Żydów Polskich poprzez akcję Moje miejsce na Muranowie stara się pokazać, jak wyglądał proces integrowania się nowych mieszkańców, ich wrastania w nową miejską tkankę oraz ich identyfikacji z Muranowem.

Muzeum Historii Żydów Polskich oraz Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Wola rozpoczęły akcję zbierania zdjęć z Muranowa lat 50. i 60. Poszukujemy obrazów przedstawiających życie codzienne osiedla, ważne dla mieszkańców miejsca, z którymi wiążą się sentymentalne wspomnienia, lokalne historie, osobiste doświadczenia. Koncepcja całego projektu opiera się nie tylko na stworzeniu albumu osiedla, ale także na obudowaniu obrazów prywatnymi opowieściami. Na podstawie zebranych fotografii i wywiadów powstanie sentymentalna mapa Muranowa – intymny portret dzielnicy, który zaprezentujemy podczas wspólnego spaceru po Muranowie 25 sierpnia br. Akcja zakończy się wernisażem wystawy zdjęć mieszkańców, na skwerze Willy Brandta w bezpośrednim sąsiedztwie powstającego budynku Muzeum Historii Żydów Polskich.

By w pełni poczuć atmosferę tamtych lat, te niezwykłe wydarzenia uświetni koncert Warszawskiego Combo Tanecznego Janka Młynarskiego, z przygotowanymi specjalnie na tą okazję interpretacjami piosenek Nataszy Zylskiej – artystki zapomnianej, choć niezwykle popularnej na polskiej scenie muzycznej lat 50.i 60. Zylska zasłynęła takimi szlagierami jak: Kasztany czy Czekolada. W trakcie koncertu usłyszymy także oryginalny głos Nataszy Zylskiej z archiwalnych nagrań.

Tymczasem zachęcamy do przeszukiwania swoich domowych archiwów i dzielenia się swoją muranowską historią! Zdjęcia skanują pracownicy Muzeum Historii Żydów Polskich w wybranych punktach lub w domach zainteresowanych. Oryginały zdjęć pozostają u właścicieli.

Kopie wszystkich zdjęć wzbogacą Cyfrowe Archiwum Wolskich Regionaliów, tworzone na stronie www.wolskieregionalia.waw.pl przez III Czytelnię Naukową Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Wola.

Macie zdjęcia, którym chcielibyście się podzielić? Skontaktujcie się!:
Muzeum Historii Żydów Polskich, ul. Jasna 10 lok. 200
Kontakt: Ewa Budek, tel.: 22 471 03 14, e-mail: ebudek@jewishmuseum.org.pl
Maria Mossakowska, tel. 22 471 03 14, e-mail: mmossakowska@jewishmuseum.org.pl

Projekt organizowany jest we współpracy z Biblioteką Publiczną m.st. Warszawy w Dzielnicy Wola, a jego realizacja możliwa jest dzięki wsparciu The Boeing Company. Przy okazji wernisażu wystawy swój projekt muranowski – „Warkocze M” – zaprezentuje również Ufa.

Kontakt dla prasy:
Nitzan Reisner
Zespół ds. Komunikacji
Muzeum Historii Żydów Polskich
nreisner@jewishmuseum.org.pl
+48 535 050 204, +48 22 471 03 23
wtorek, 24 lipca 2012
Rodzinne Ogrody Działkowe w Warszawie

warszawa

Dużo się teraz mówi o ogródkach działkowych w Warszawie i często negatywnie. A to, że wieś w środku miasta a to, że działkowcy jedzą marchewkę zawierającą rozmaite trucizny, a to znów, że uprawiają swoje ary na nieswojej ziemi.

Działki nie są pomysłem rodem z PRL-u. Już były przed wojną. Doceniał je prezydent Starzyński, traktując jako jeden z elementów miejskiej zieleni. W odczycie wygłoszonym 10 czerwca 1938 roku powiedział, między innymi, że 14 kolonii ogródków działkowych to zdecydowanie za mało dla zdrowia mieszkańców.

Po lewej stronie Wisły istniały do wojny następujące ogrody działkowe:
1. Obrońców Pokoju 1902 r.
2. Stefana Okrzei 1926 r.
3. Rakowiec 1927 r.
4. Jutrzenka 1929 r. na Wawelskiej
5. Sady Żoliborskie 1932 r.
6. Obozowa 1935 r.
Po podziale w 1949 roku z Towarzystwo Ogrodów i Osiedli Działkowych - Obozowa powstały
Dywizjonu 303 1935 r.
Koło III 1935 r.
Linia podziału były tory tory kolejowe
7.Dworzec Gdański 1936 r.
8. Gen. J. Sowińskiego 1937 r.
9. Pokój 1938 r.
10. Waszyngtona 1940 r.
11.Mai Berezowskiej 1941 r.
pokaż powiększenie Po praskiej stronie były działki na części obecnej ulicy Terespolskiej. Pozostałych lokalizacji nie znam.
Po wojnie pierwsze trzy ogrody powstały już w 1945 roku. Były to:
- Pratulińska 1945 r.
- Park Dolny 1945 r.
- Bora Komorowskiego 1945 r.

Ogród „Obrońców Pokoju”, znajdujący się między ulicami Odyńca, Racławicką, Wołoską i Alejami Niepodległości, obchodzi w tym roku 110 rocznicę założenia. Przez lata zmienił wielkość i położenie. Ogród po założeniu należał do powstałego wkrótce Towarzystwa Ogródków Osiedli Działkowych. Pierwsza przewodniczącą i założycielką Towarzystwa była Maria Praczkówna. Niewiele o niej obecnie wiadomo.

Po odzyskaniu niepodległości przewodniczącym został kontroler tramwajowy, który zaczął działki reorganizować i powiększać ich teren. Ziemię kupował od pobliskich mokotowskich ogrodników, na zachód od obecnych działek. Ogrody były przeznaczone przede wszystkim dla tramwajarzy i ich rodzin a ogród zmienił nazwę na Ogród Działkowy Tramwajarzy. W następnych latach aż do wojny ogród został całkowicie ogrodzony, wybudowano świetlicę i trzy studnie głębinowe.

W czasie okupacji był schronieniem dla bezdomnych i żołnierzy AK. W czasie Powstania Warszawskiego został całkowicie zniszczony.

8.04.1945 ogród na Walnym Zebraniu Członków otrzymał obecną nazwę POD „Obrońców Pokoju”. Przyjęta przez ogród nazwa „Pracowniczy Ogród Działkowy” obowiązywała w Polsce od 1944r. na mocy ustawy z dnia 9 marca 1944r. o pracowniczych ogrodach działkowych.

Na Rakowcu między Żwirki i Wigury, Rostafińskich i Białym Kamieniem jest ROD „Rakowiec”, założony w 1927 roku. Obecnie świętuje 85 rocznicę istnienia. pokaż powiększenie

27 marca 1927 roku ukazała się w „Gazecie Warszawskiej Porannej” notka o zebraniu Towarzystwa Ogródków Rodzinnych w Warszawie. Jest tam informacja o tym, że dzięki przychylności magistratu i dyrektora Agrilu, pana Kleina, Towarzystwo otrzymało 5 hektarów w pobliżu ulicy Rakowieckiej. Miała tu już wiosną powstać wzorcowa kolonia ogródków z 140 działkami o powierzchni 300 metrów kwadratowych. To były początki obecnego ROD Rakowiec. W tym czasie Europa pędziła do przodu. W Anglii było 1200000 ogrodów, w Niemczech półtora miliona, w Czechosłowacji kilkaset tysięcy.

Artykuł entuzjastycznie nawoływał:
„Średnio zarabiający człowiek może mieć swoje warzywa, swoje kwiatki, swoja altankę, swój wypoczynek, swój własny „Park Skaryszewski”, swoje własne Łazienki. Zapisujmy się do „Towarzystwa Ogródków Rodzinnych” masowo tak, żeby za trzy tygodnie magistrat musiał już w innej stronie miasta wyznaczyć nowy teren na najkulturalniejszy cel jaki być może. Nowemu Towarzystwu szczęść Boże”.

ROD Rakowiec do wojny ładnie się rozwijał, w 1931 roku miał już 250 działek na powierzchni 9 ha. W 1939 roku ogród zwiększył się o następne 100 działek, tak dużo było chętnych. Zatrudniał nawet 2 dozorców i ogrodnika. We wrześniu 1939 roku ogród uległ częściowemu zniszczeniu, spaliło się szereg altanek. Po ustaniu działań wojennych działkowcy wrócili do siebie. W czasie okupacji na działce 101 mieścił się magazyn broni AK a na terenie ogrodu tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego znajdowała się tajna radiostacja. W czasie Powstania działki zostały spacyfikowane przez bandyckie oddziały RONA a dzieła zniszczenia dokonał czołg Tygrys, miażdzący drzewa i altanki. pokaż powiększenie

Gdy w roku 1945 warszawiacy powrócili do miasta, szybko dotarli na swoje działki, które były tak zdewastowane, że nie mogli odnaleźć ich granic. W 1947 roku było 350 działek. Ogród wkrótce dostał przyległy teren na powiększenie powierzchni o 134 działki. Niewiele brakowało aby ten teren odebrał działkowcom zarząd powstającego cmentarza żołnierzy radzieckich, który w zamierzeniu miał być znacznie większy niż jest. W latach 70-tych pojawił się pomysł likwidacji działek i wybudowania tu bloków, na szczęście nie został zrealizowany. Wśród tutejszych działkowców była Halina Auderska, Stanisław Szymański, Edward Osóbka – Morawski. Halina Auderska na swojej działce pisała książki, wsród nich „Ptasi gościniec”.

W 2004 roku pojawiła się lista działek, która miały być zamienione w parki. Były to: 1. Malborska - u zbiegu Głębockiej i Trasy Toruńskiej na Bródnie.
2. Sady Żoliborskie - na Kępie Potockiej między Trasą AK a przedłużeniem Podleśnej na Bielanach.
3. Kępa Potocka - u zbiegu Gwiaździstej i Potockiej na Żoliborzu.
4. Park Dolny - przy ul. Promyka na Żoliborzu.
5 i 6. Wirnik - przy Kampinoskiej i Księżycowej na Chomiczówce.
7. Piaski - u zbiegu Powązkowskiej i Obrońców Tobruku.
8. Kasprzaka, Eureka, Kocjana - u zbiegu Kocjana i Bolimowskiej w Grotach.
9. Łuki Wielkie - przy Cienistej we Włochach.
10. Fort Szczęśliwice - Drawska róg Śmigłowca na Ochocie.
11. Rakowiec - ul. Żwirki i Wigury między Polem Mokotowskim a Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.
12 i 13. Ogrodnik i Wiarus - przy Racławickiej.
14. Mai Berezowskiej - przy Wołoskiej.
15. Królikarnia, Imielińska - przy ul. Idzikowskiego róg Imielińskiej na Mokotowie.
16. RSW-Prasa - Idzikowskiego przy Sobieskiego.
17. Syrena - przy Wolickiej na Siekierkach.
18. Gościniec - przy Gwintowej na Siekierkach.
19. Waszyngtona, Górnik, Energetyk, Nauczyciel, Kolejarz, Kinowa, 25-lecia, Bora-Komorowskiego, Madragora, Saska Kępa - w obrębie Kinowej, al. Stanów Zjednoczonych, Międzynarodowej i al. Waszyngtona.
20. Ogródki po południowej stronie al. Stanów Zjednoczonych.
21. Zdrowie - przy ul. Lebiodowej w Wawrze-Sadulu.
22. Ursynów - przy ul. Nowoursynowskiej (dawny Fort Służew).
23. Wilanówka - przy ul. Vogla w Wilanowie.
24. Ogród-Morysin - przy ul. Łuczniczej w Wilanowie.

Większość tych ogrodów działkowych istnieje do dziś. pokaż powiększenie

Mam nadzieję, że te wszystkie ROD-y, które nie są na terenach do których istnieją roszczenia spadkobierców i te, na których miasto nie przewiduje inwestycji publicznych takich jak drogi, pozostaną. Ogrody działkowe powinny być otwarte dla spacerowiczów, podobnie jak parki. To są gotowe tereny zielone, których miasto nie musi urządzać. Trzeba jednak w nie trochę zainwestować. Zrobić dla gości utwardzone główne alejki, postawić ławki. Na wszystkich prawie działkach są place zabaw dla dzieci, huśtawki, piaskownice. Niektóre ROD-y są otwarte, np. Rakowiec, Obrońców Pokoju, Waszyngtona. W wielu odbywają się wczasy dla seniorów, półkolonie dla dzieci. To nieprawda, że działki mają tylko emeryci i renciści. Działkowcami są ludzie w różnym wieku, jest sporo rodzin z małymi dziećmi. Działki mają dużą wartość społeczną. Ludzie starsi, zamiast tkwić w zamknięciu w mieszkaniach lub pod gabinetami lekarskimi, gimnastykują się na swoich działkach. Samotni mogą sobie porozmawiać z sąsiadami. Młodsi z małymi dziećmi nie muszą snuć się po ulicach i parkach z oczami naokoło głowy. Tu mogą dzieci bez strachu zostawić, aby się bawiły. Działki zajmują zaledwie około 4% powierzchni Warszawy. Nie jest to dużo. Miasto nie może być zamienione w kamienną pustynię. Musi być zieleń i napowietrzające kliny, żebysmy się nie podusili.

We wszystkich niemal ROD-ach są pojedyncze wolne działki. Chętni powinni się zgłaszać do zarządów.

Niektóre ROD mają strony internetowe, gdzie jest opisana ich historia.
ROD Obrońców Pokoju
ROD Rakowiec

środa, 11 lipca 2012
Szklany dom, Mickiewicza 34/36

warszawa

Przy Mickiewicza 34/36 stoi tzw. Szklany Dom. Nazwa pochodzi od pasów okiennych. Budynek zaprojektowany został przez Juliusza Żórawskiego na zlecenie Państwowego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych Pracowników Umysłowych.

Projekt budynku powstał w 1937 roku, a wznoszenie rozpoczęto w marcu 1938. Do wojny budowa nie została zakończona i była kontynuowana dalej. Lokatorzy wprowadzali się aż do 1941 roku. Chętni na zamieszkanie tutaj uzyskali bardzo korzystne warunki finansowe. Musieli mieć 10% własnych środków, na 90% dostawali kredyt bankowy.

Gmach został zbudowany wg 5 reguł Le Corbusiera:
- konstrukcja słupowa,
- poziome pasy okien,
- płaskie dachy i tarasy na dachach,
- wolny plan,
- wolna elewacja.

Jest wsparty na wolnostojących słupach. Między nimi odbywa się ruch samochodów wyjeżdzających z garażu. Dach jest płaski i ma dwa poziomy. Pierwszy służył do rekreacji i między innymi do wieszania prania i trzepania. Jest do tej pory składany trzepak. Na drugim poziomie panie zażywały kąpieli słonecznych. Dwa poziomy tarasu przypomina pokład statku. Dom stojący na słupach nośnych umożliwiał dowolne kształtowanie pomieszczeń, ponieważ nie było tu ścian nośnych. Okna wstęgowe dawały doskonałe oświetlenie pomieszczeń.

Na dachu Szklanego Domu było wydane przyjęcie dla Pablo Picassa, w czasie jego pobytu w Warszawie w 1948 roku. Picasso przyjechał tu z Wrocławia, gdzie uczestniczył w Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju.

Dom ma kształ litery L, mieszkania są o zróżnicowanej powierzchni, od jednopokojowego 36-metrowego do mieszkan cztero i pięciopokojowych o powierzchni ponad 120 metrów. W dużych mieszkaniach mieszkali wysocy urzędnicy, jak np. sam dyrektor PZU pokaż powiększenie

Wszystkie mieszkania były i są bardzo funkcjonalne i jasne, nawet jak na dzisiejsze warunki. Gmach stojący przed wojną w pobliżu biednego Marymontu był wyspą niebywałego luksusu. W windach lśniły kryształowe lustra. Projektant zadbał o zieleń. Wzdłuż dłuższego boku budynku, za wjazdem do garażu, był duży trawnik. Obecnie nie istnieje. Po wojnie został zabrany pod budowę sąsiednego domu. Przy krótszym boku szklanego domu na trawniku znajdowało się oczko wodne. Mieszkańcy mieli gdzie odpoczywać. Ponieważ tu pod ziemią jest garaż ze świetlikami w poziomie chodnika i nie można było w pobliżu murów domu sadzić żadnych kwiatków, na końcu postawiono betonową pergolę, po której pięły się pnącza. Były kolorowym akcentem. Za pergolą jest zejście krętymi schodami do bocznych drzwi garażu. Schody same w sobie są elementem ozdobnym. Również kręte schody ale metalowe znajdują się między dwoma poziomami tarasów na dachu.

Z dachu jest wspaniały widok na Żoliborz i Kepę Potocką. Widać, niestety, też błędy powojennej radosnej budowy, psującej panoramę.

Budynek wybudowany został w stylu marynistycznym. Zachowały się od strony Mickiewicza oryginalne kraty z ozdobami w kształcie busoli i kół sterowych.

Kraty w oknach przyziemia przypominają fale morskie. W drzwiach na dachu - tarasie są okna bulajowe. Jest tutaj też charakterystyczny daszek.

Obecnie dom jest energicznie remontowany. Mimo, że znajduje się w rejestrze zabytków, był bardzo zaniedbany. Na tarasie położona została nowa terakota, zostały wymienione drzwi do mieszkań. Wszystkie są takie same z identycznymi okuciami. Nie podoba mi się położona między słupami kostka Bauma. Straszny dysonans. Już lepszy byłby zwykły beton.

Dom ma swoją stronę. Jest tu wiele ciekawych informacji.

Dom można było zwiedzać w ramach Dni Żoliborza.