Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


piątek, 25 czerwca 2010
"Przedwojenna Ochota. Najpiękniejsze fotografie"

warszawa

Ukazało się następna pozycja albumowa wydawnictwa RM. Jest to książka "Przedwojenna Ochota. Najpiękniejsze fotografie" autorstwa Joanny Rolińskiej.

Ochota należy do dzielnic, o których pisze się i mówi stosunkowo niewiele. A przecież tu też przed wojną było wiele cennych budynków. Kolonie Lubeckiego czy Staszica zachwycaja do tej pory. Nowowydany album trochę zapełnia lukę w naszej wiedzy. Część zdjęć nigdy nie była publikowana. Niektóre fotografie pochodzą ze zbiorów prywatnych.

W albumie są zarówno zdjęcia Ochoty biednej, drewnianej, bez kanalizacji jak i eleganckiej, zadbanej, pełnej zieleni. Widzimy poprzedniczkę Kolonii Staszica, z brukiem i drewnianymi barakami w roku 1918 i piękne nowe dworki na ulicy Trybunalskiej na początku lat dwudziestych. Tu, podobnie jak na Czerniakowie, też była wprowadzana w życie idea miasta - ogrodu. Jest przepiękne zdjęcie podwórka - ogrodu między ulicami Mochnackiego i Mianowskiego.

Ochota słynie Filtrami. Można zobaczyć jak był budowany Zakład Filtrów Powolnych. Są uchwycone scenki uliczne. Jest doskonałej jakości zdjęcie rogatek jerozolimskich.

Zdjęcia są porzedzone krótkim opisem historii Ochoty.

Uważam, że album warto kupić. Kosztuje podobnie jak poprzedni, żoliborski, 39.90 Kupowałam w Empiku przy placu Wilsona. Były jeszcze 3 sztuki. W książce jest informacja, żeby w razie trudności z zakupem skontaktowac się z wydawnictwem rm@rm.com.pl

czwartek, 17 czerwca 2010
Święto ulicy Narbutta

warszawa

W tym roku pierwszy raz na Mokotowie odbyło się sasiedzkie święto ulicy Narbutta. Otwarte zostały bramy kilku kamienic, przy kilku były wystawione plansze z ich historią i stare zdjęcia. Gościnni mieszkańcy częstowali domowymi ciastami i soczkami. Była parada, zabawy dla dzieci, można było porozmawiać z mieszkańcami.

Zawsze mnie interesował tajemniczy ogród przy kamienicy rodziny Hiszpańskich i gdy przechodziłam obok, z zaciekawieniem zerkałam przez oczka siatki ogrodzeniowej. W tym roku wreszcie miałam okazję tam zajrzeć.

Kamieniczka przy Narbutta 18 jest jednym z budynków usytuowanych w głębi ogrodu.

Pierwotnie teren posesji znajdował się w dobrach kolonii Mokotów, należących do Jerzego Narbuta. W 1898 roku częśc gruntów została kupiona przez Edwarda Rudowskiego, który następnie fragment nieruchomosci sprzedał w 1918 roku Stanisławowi Hiszpanskiemu, znanemu warszawskiemu szewcowi. Hiszpański w latach 1920 - 1921 postawił istniejący do dziś budynek mieszkalno - warsztatowy. Przed domem urządzony został ogród z fontanną. Całość była ogrodzona. Od frontu istniało ażurowe ogrodzenie z filarkami połączonymi siatką, w pozostałych częściach ceglany, nietynkowany mur. Po prawej stronie bramy stała nieduża stróżówka. W głębi, po północno - wschodniej stronie była wozownia. Stała tam jeszcze w latach 70-tych.

Stanisław Hiszpański na parterze i na piętrze od północnej strony ulokował warsztaty szewskie. W pozostałych pomieszczeniach mieszkała jego rodzina.
pokaż powiększenie

W czasie wojny dom został częściowo zniszczony, stracił dach, miał zawalone stropy i uszkodzoną klatkę schodową. W 1947 roku spadkobiercy Hiszpanskiego sprzedali nieruchomość znanemu stamatologowi prof. Józefowi Rancewiczowi, który w latach 1947 - 1948 dom odbudował wg projektu inż. Chodakowskiego. Wygląd zewnętrzny niewiele się zmienił, ale całkowicie przeprojektowano układ wnętrz. Jest to prawdopodobnie najstarszy dom przy tej ulicy.

Ciekawą historię ma kamienica pod numerem 26. Została zaprojektowana przez Lucjana Korngolda i wybudowana w latach 1936 - 1937. W czasie wojny mieścił się w niej hotel SS. W czasie Powstania Warszawskiego budynek został podpalony. Odbudowany został przez Instytut Budowlany, który przez jakis czas miał w nim swoją siedzibę. W 1952 roku przeznaczony został na mieszkania. Kamienice zamieszkiwało wiele wybitnych osób, miedzy innymi gen. Stefan Grot - Rowecki. Na budynku do dziś widać ślady po kulach.

Po stronie nieparzystej znajduje się potężny dom Spółdzielni Budowlano - Mieszkaniowej "Concordia". Lokatorzy na jeden dzień otworzyli bramę i można było podziwiać podwórze zamienione w ogród. Jak się dba to się ma. Jest pełno zieleni, ławeczki, są nawet stojaki na rowery, które się przy nich zostawia na noc.
pokaż powiększenie

Spółdzielnia teren kupiła w 1928 roku od ówczesnej włascicielki, Stefanii Radomskiej. Na posesji znajdowała się już rozpoczęta budowa kamienicy. Spółdzielnia dom adaptowała i rozbudowała. Budynek ma kształt litery L i dwa fronty, jeden od strony Narbutta, drugi od Łomnickiej. W przejeździe bramnym znajduje się ufundowana przez "Concordię" tablica ku upamiętniająca poległych i pomordowanych mieszkańców domu.

Ulica Narbutta ma 1.6 km długości. Ciągnie sie od ul. Puławskiej aż do ul. Andrzeja Boboli. W 1897 roku Georg von Narbut nabył ogromne tereny od Scholastyki Witkowskiej. Jeszcze w tym samym roku zaczął je parcelować. Powstało miasteczko Mokotów z wytyczonymi ulicami i 262 placami budowlanymi. Potem liczba placów sie zwiększyła. Obecna ulica Narbutta jako Narbutowska była główną ulicą miasteczka. W połowie długości był rynek, jest to obecny skwer Słonimskiego. Działki ludzie chętnie kupowali, bo były tanie i traktowali jako lokatę kapitału. Na przełomie XIX i XX wieku stało tu tylko kilka niewielkich domków. Ruch budowlany rozpoczął się na dobre dopiero w latach dwudziestych.

Pierwsze domy, które powstawały przy Narbutta były niewielkie. Głownie budowano podmiejskie wille i domy parterowe i piętrowe. Potem zaczęto stawiać pierwsze niewielkie małomiasteczkowe czynszówki. Pod koniec lat dwudziestych i na początku trzydziestych zaczęto wznosić pierwsze budynki modernistyczne. Po 1933 roku zaczeły tu powstawać nowoczesne kamienice, już w stylu wielkomiejskim. Często były bardzo luksusowo wyposazone. Projektowali na ogół wybitni architekci.

Nie wszystko z pierwszego etapu zabudowy zachowało się do dzisiejszych czasów. Najstarszy jest prawdopodobnie dom Stanisława Hiszpańskiego. Zachowała się ciekawa posesja Jana Wedrychowskiego pod numerem 25A. Mozna zobaczyc małaomiasteczkowa kamieniczkę pod numerem 5. Willa Stanisława Klawego pod num. 1 już nie istnieje w stanie pierwotnym.
pokaż powiększenie

Ciekawe jest to, że aż do 1928 roku zarówno Narbutta jak i inne ulice dawnego miasteczka Mokotów miały status ulic prywatnych, w związku z tym wszystkie instalacje były przeprowadzane na koszt właścicieli. W tym roku miasto przejęło ulice i jednocześnie zmieniło patrona Jerzego Narbuta na Ludwika Narbutta. Zmiana była uchwalona już w 1916 roku, gdy Mokotów został przyłączony do Warszawy. Z tego jednak względu, że ulice były prywatne, nie można było zmienić nazwy.

W 1938 roku ulica była już wyasfaltowana i oswietlona pastorałkami.

W 1944 roku niektóre domy zostały zburzone a niektóre wypalone. Większość domów właściciele po wojnie odbudowali, ale nie zawsze do stanu przedwojennego.

Literatura:
"Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy" Jarosław Zieliński
Wspomnienia mieszkańców