Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


czwartek, 05 czerwca 2008
Jak projektowano zagospodarowanie placu Defilad.

I znów nowy projekt zagospodarowania, któryś z kolei w ciągu ostatnich lat.

Pierwszy projekt był przygotowany w roku 1992 jako jeden z wielu zgłoszonych na konkurs na koncepcję zagospodarowania placu Defilad. Autorami jego są dwaj polscy architekci mieszkający na stałe w Belgii: Wiesław Bartłomiej Biełyszew i Andrzej Skopiński, którzy wyemigrowali kilkanaście lat temu. Ich projekt przewidywał obudowanie Pałacu Kultury budynkami o wysokości nie większej niż okoliczna zabudowa. Miały się w nich znaleźć banki, biura, sklepy oraz apartamenty mieszkalne. Między budynkami stojącymi przy ulicach a tymi przy pałacu Kultury miał się znajdować półokrągły bulwar. Park Świętokrzyski miał być zachowany. Projekt nawiązywał do siatki przedwojennych ulic. Na konkurs nadesłano 297 prac z całego świata. W tym z Polski - 76. Udział wzięło w nim również 15 zespołów międzynarodowych.

Po ogłoszeniu wyników konkursu rozpętała się gorąca dyskusja. Obaj architekci zostali w większości odsądzeni niemal od czci i wiary. Przeważały opinie, że Pałac Kultury jako symbol totalnego zniewolenia należy wyburzyć a nie eksponować. Ówczesny burmistrz, Jan Rutkiewicz powiedział, że na burzenie nie ma pieniędzy. Spowodwało to niezadowolenie sporej części uczestników dyskusji. Głosy chwalące projekt były niemal odosobnione. Aby pogodzić kłócacych się, ktoś zaproponował postawienie dwóch pomników, z jednej strony pałacu coś w kształcie litery "V", z drugiej pomnik Nike. :-) pokaż powiększenie

Przez kilka lat nic się nie działo, projekt został odłożony ad acta. W 1996 roku urzędnicy gminy Centrum zorientowali się, że sytuacja placu Defilad nie jest klarowna pod względem prawnym, ponieważ do części są roszczenia spadkobierców przedwojennych właścicieli. Jednym z nich był Tadeusz Koss, który właśnie nie tak dawno odzyskał swoją własność. W tym samym roku zostały podjęte rozmowy z autorami projektu z roku 1992 i trwały rok. Projekt został przekomponowany. Miał dać początek warszawskiemu Manhattanowi. W narożnikach placu Defilad od strony Marszałkowskiej miały zostać wybudowane dwa ogromne wieżowce. Miał być zachowany układ przedwojennych ulic Chmielnej, Złotej i Siennej. Miały też pozostać drzewa od strony Świętokrzyskiej.

W 1998 roku planiści przygotowali pięć różnych wariantów zabudowy placu. We wszystkich wraca idea kolistego bulwaru, ale bliżej Pałacu Kultury. Wokół jest tzw. korona warszawska - drapacze chmur wysokie na 200 metrów. Planiści oparli się na jednym z pomysłów architektów, którzy wygrali konkurs w 1992 roku.

W dyskusji na temat projektów padło dużo słów krytycznych, tym razem odmiennych niż w 1992 roku. Uznano, że projekt jest kiczowaty a samo wznoszenie nowych gmachów tylko po to, aby zasłonić inny jest absurdalny. pokaż powiększenie

W dyskusji na temat planu zagospodarowania tej części miasta na początku 2003 nikt juz nie miał wątpliwości, że Pałac Kultury należy zostawić w spokoju. Obudowywanie da efekt odwrotny do zamierzonego. Projekt z 1992 roku bez tzw. korony znalazł spore uznanie. Jeden z dyskutujących zauważył, że przysłonięcie można uzyskać w zupełnie inny sposób, przez gęstą i niską zabudowę. Ciekawe niskie poziomy nie zmuszają do zadzierania głowy do góry.

Pod koniec 2003 postał nowy plan zagospodarowania placu Defilad. Co się zmieniło? Umarła idea okrągłego bulwaru wokól Pałacu oraz stawianie drapaczy chmur. Domy miały mieć wysokość 25 - 32 metrów. Ulice miały się przecinać pod kątem prostym i kontynuować bieg istniejących, jak np. Poznańskiej czy Śliskiej. Centralną część nowego planu stanowi tzw. "agora warszawska" czyli ogromny plac na wprost głównego wejścia do PKiN, gdzie by się odbywały imprezy masowe. Na krańcach parku Świętokrzyskiego mają się pojawić budynki mieszkalne. Budowa wg nowego planu ma się rozpocząc w 2005 roku. Pojawiła się informacja, że do tej pory na wszystkie plany miasto wydało 1.5 mln złotych.

W 2005 roku budowa oczywiście nie ruszyła, choć urzędnicy zapewniali, że zagospodarowanie otoczenia Pałacu Kultury jest oczkiem w głowie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W zamian za to pojawiły sie problemy z handlarzami z placu Defilad, którym ani się śniło opuszczac tak eksponowane miejsce. Na wystawie urządzonej w tym roku można było zobaczyć najnowsze wizje zagospodarowania placu. Budowa ma się rozpocząć w 2008 roku. Pojawia się też informacja o zabudowie al. Jerozolimskich nad tunelem kolei średnicowej. W ostatnich dniach roku jest decyzja o budowaniu domów w miejscu drzew parku Świętokrzyskiego. pokaż powiększenie

W 2006 roku radni Warszawy uchwalili nowy plan zagospodarowania. Zdecydowano wybudować dwa domy. Jeden od strony Świętokrzyskiej, częściowo w miejscu blaszaka, drugi od strony Emilii Plater. Sama ulica miała być zwężona o 10 - 15 metrów. Nowy budynek by stał przy krawężniku obecnej ulicy.

W ubiegłym 2007 roku plan się całkowicie zmienił. Wracają wysokie budynki oraz okrągły bulwar, choć nie tak dawno Naczelny Architekt twierdził, że ze względu na metro nie jest to możliwe. Znow na tapecie jedna z koncepcji zwycięskiego zespołu z roku 1992. Mają powstać od strony Emilii Plater drapacze chmur. Koncepcja jest bliska prez. Hannie Gronkiewicz - Waltz.

Na początku tego roku pojawiły sie dwa nowe pomysły. Pierwszy z nich jest przygotowany przez zespół z 1992 roku, Andrzeja Skopinskiego i Bartłomieja Biełyszewa i stanowi rozwinięcie ich poprzedniego projektu. Drugi, również przygotowany przez nich, ale całkowicie odmienny. Od strony Emilii Plater widać trzy wieżowce. Drugi projekt został mocno skrytykowany przez urbanistów, ale podoba się tzw. zespołowi koordynacyjnemu, czyli pani prezydent i wiceprezydentom. W redakcji Agory odbyła się na ten temat burzliwa debata, z której jednak nic nie wynikło.

Kilka dni temu pojawiła się najnowsza koncepcja, opracowana przez biuro architektoniczne Aedas. Przewiduje ona schowanie Marszałkowskiej w tunelu a także plac nad ulicą Emilii Plater, który by połączył Dworzec Centralny z placem Defilad. Na obrzeżach parku Świętokrzyskiego miało by stać kilka wieżowców. Projekt podoba się pani prezydent. Uważa, że teren w Sródmieściu jest zbyt cenny, aby zezwalać na takie fanaberie jak drzewa. pokaż powiększenie

Mnie podoba się bardzo pomysł schowania Marszałkowskiej. PKiN z placem Defilad faktycznie stanowią trudno dostępną wyspę. Z jednej strony jest przejście tunelem na pobliskim rondzie, z drugiej skrzyżowanie dopiero aż przy Swiętokrzyskiej. Wycinanie drzew przy Swiętokrzyskiej uważam za bezsens.

Ale jak historia pokazuje, jeszcze dużo wody upłynie, zanim wjedzie pierwsza koparka na plac Defilad. Właśnie upłynęło 16 lat od ogłoszenia pierwszego konkursu na zagospodarowanie tej części Warszawy.