Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


środa, 19 kwietnia 2006
19 kwietnia 1943




Żydzi!
Okupant przystępuje do drugiego aktu waszej zagłady!
Nie idźcie bezwolnie na śmierć!
Brońcie się! Weźcie topór, łom, nóż do reki, zabarykadujcie wasze domy!
Niech was tak zdobywają!
W walce macie mozliwośc ratunku...
Walczcie!
Odezwa Żydowskiej Organizacji Bojowej z 18 stycznia 1943 roku.

18 stycznia 1943 roku Niemcy przystąpili do kolejnej fali wywozów Żydów z getta ale tym razem spotkali się ze zbrojnym oporem. Taki był poczatek przygotowań do walk z hitlerowcami prowadzonych przez ŻOB i Żydowski Związek Wojskowy.

Gdy Stroop wprowadził rankiem 19 kwietnia około 2 tys. ludzi napotkał opór około tysiąca słabo uzbrojonych bojowców. Pierwszego dnia Niemcy ponieśli spore straty i wycofali się z terenu getta. Dalsze walki nie dawały większych efektów w związku z tym hitlerowcy zmienili taktykę, zaczęli podpalać dom po domu aby w ten sposób zmusić walczących Żydów do skupienia się w jednym miejscu.

8 maja Niemcy otoczyli bunkier przy Miłej 18, gdzie mieścił sie sztab ŻOB. Większość znajdujących się w nim bojowników popełniła samobójstwo. Ci, którzy ocaleli, wycofali się z terenu getta kanałami. Hitlerowcy jeszcze przez kilka dni spotykali się z pojedyńczymi ogniskami oporu. 13 maja w Londynie Szmul Zygielbojm, będący przedstawicielem Bundu z rządzie emigracyjnym, popełnił samobójstwo w proteście przeciwko obojętności zachodnich aliantów wobec tragedii narodu żydowskiego. Wstrząśnięty wówczas Władysław Broniewski napisał wiersz, poświęcony beznadziejnej walce bojowców.

Lecz wyście podnieśli kamień, by cisnąć nim w kanoniera,
który nastawił działo, by dom wasz zburzyć do szczętu...
Synowie Machabeuszów, i wy potraficie umierać,
podjąć bez cienia nadziei, walkę we Wrześniu zaczętą.

pokaż powiększenie

16 maja została wysadzona w powietrze Wielka Synagoga na Tłomackiem. To był koniec powstania. Zginęło w nim kilkanaście tysięcy Żydów. Ci, którzy ocaleli, znaleźli w większości swój koniec w komorach gazowych Treblinki i Majdanka. Powstanie w getcie warszawskim było pierwszym większym zorganizowanym zrywem przeciwko hitlerowcom w okupowanej Europie.

Więcej informacji można znaleźć w opracowaniu Marka Tobolewskiego Powstanie w getcie warszawskim oraz w Zwojach w artykule Lecz wyście podnieśli kamień

wtorek, 18 kwietnia 2006
Nowy gmach Uniwersytetu Warszawskiego.

pokaż powiększenie

Pracownia APA Kurylowicz and Associates wygrała konkurs na gmach Wydziału Neofilologii i Lingwistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Drugie miejsce zdobył projekt JEMS Architektów. Władze uniwersyteckie mają prawo wybrać projekt do realizacji. Projektów konkursowych było siedem, do finału weszły dwa. Pracownia APA zwyciężyła jednym głosem. Zwycięski projekt ma zieloną lustrzaną fasadę, pięć atriów a na dachu trawniki i pofałdowaną powierzchnię, na której będzie można siedzieć.

Projekt JEMS jest koloru szarego, z elewacją w formie pionowo ustawionych żyletek. Atria mają wyjścia bezpośrednio na ulicę Lipową. Gmach posiada podcienia.

Koszt obu projektów jest bardzo podobny, około 100 mln zł ale kanclerz UW twierdzi, że projekt JEMS Architekci będzie trudniejszy w utrzymaniu czystości. pokaż powiększenie

Budowa musi się rozpocząć pod koniec obecnego roku, aby uczelnia mogła dostać dofinansowanie z UE. Koniec jest przewidziany na rok 2009. Gmach będzie stać w kwartale ulic Dobrej, Lipowej, Wiślnej i Browarnej.

wtorek, 11 kwietnia 2006
Supersam z placu Unii Lubelskiej

Właśnie pożegnaliśmy się z Supersamem z Puławskiej. Od poniedziałku jest zamknięty. Oficjalnym powodem jest zżarta korozją konstrukcja. Dyrektor Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego Jacek Laskowski, powołując się na ekspertyzę prof. Kazimierza Szulborskiego, twierdzi, że dach może runąć w każdej chwili.

Właściciele chcą pawilon rozebrać i postawić tutaj kilkupiętrowy budynek handlowo - biurowy. Weszli już w porozumienie z poznańskim funduszem inwestycyjnym BBI Investment (sfinansuje budowę) i firma Juvenes, która ma zdobyć pozwolenie na budowę. Prezes tej ostatniej usiłuje wmówić, że Supersamu nie da się naprawić. Innego zupełnie zdania jest współprojektant budynku Stanisław Kuś. Twierdzi, że wystarczy tylko wymienić skorodowane elementy dachu. Dla Jacka Laskowskiego jest to tylko eksperymentalny pawilonik, który nie zasługuje na jakąkolwiek ochronę.

Pod koniec marca w "Stołecznej" była zamieszczona rozmowa Dariusza Bartoszewicza z architektem Grzegorzem Buczkiem, wiceprezesem Stowarzyszenia Architektow Polskich, na temat sposobu ratowania Supersamu przed wyburzeniem. Wynika z niej, że nie warto i nie można wpisywać budynku na listę zabytków. Budynek w świetle definicji zabytkiem nie jest. A gdyby nawet udało się go wpisać do rejestru, to paradoksalnie tylko by mu się zaszkodziło, gdyż w budynkach zabytkowych trudno jest przeprowadzać jakiekolwiek zmiany, nie mówiac już o modernizacji. Jest lepszy pomysł na chronienie. Warszawski SARP sporządził listę obiektów, stanowiących dziedzictwo kultury współczesnej i wpływających na tożsamośc miasta. Jest na niej ponad 100 budynków, wzniesionych po II wojnie światowej i wśród nich Supersam, pierwszy tego typu sklep samoobsługowy w Polsce. W praktyce oznacza to, że w każdym planie zagospodarowania jest zapisane, jak chronić budynek z listy dziedzictwa dla potomnych. Lekką ręka rozwala się ciekawe przykłady archikektury powojennej. Do tej pory nie mogę odżałowac kina "Moskwa". Wciąż przed oczami mam ten spokojny skwerek z pamiątkowym kamieniem i postojem taksówek obok.

pokaż powiększenie

Wizja wyburzenia Supersamu zbulwersowała niemal całą Warszawę. Studenci Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzali ankietę aby sie dowiedziec, co mieszkańcy o tym sądzą. Obecnie nieoczekiwanie do walki o sklep włączył się McDonald's, mający tam restaurację. Rzecznik koncernu twierdzi, że w 1994 roku przed podpisaniem umowy z Supersamem zlecił przeprowadzenie ekspertyzy budynku. Nie stwierdzono żadnych zagrożeń. Również w 2002 roku przy przełużaniu umowy dzierżawy nie było zastrzeżeń. W ubiegłym roku McDonald's otrzymał zgodę na remont restauracji. Zamierzał tu zainwestowac 2.5 mln złotych. Obecnie grozi procesami o wielomilionowe odszkodowania. Gotów jednak pójść na ugodę i jednorazowo wpłacić cała kwotę tytułem czynszu za 8 lat, aby Supersam mógł wyremontować budynek.

Sprawa jest podejrzana, Spółdzielni nie zależy na ratowaniu pawilonu, woli wystawić biurowiec z powierzchniami do wynajęcia. Działka jest w bardzo atrakcyjnym miejscu.

Supersam został otwarty 6 czerwca 1962 roku. Był taki tłum, że wyleciały szyby. Projekt wstępny powstał w 1953 roku, budowa była realizowana w latach 1959 - 1962. Głównym projektantem był arch. Maciej Krasiński. Współpracowali przy projekcie: Ewa Krasińska, Jerzy Hryniewiecki i Zbigniew Karpiński. Projekt wstępny dostał pierwszą nagrodę w 1953 roku, projekt realizacyjny dostał nagrodę SARP w roku 1959. Na Biennale w Sao Paulo w roku 1962 otrzymał dyplom uznania. Supersam jest jedną z najlepszych w Polsce realizacji tzw. stylu brukselskiego, bardzo charakterystycznego w latach 1950 - 60. Cechuje się bardzo nowatorską konstrukcją wiszącego dachu, wspartego przemiennie na skośnych słupach rozpierających i odciągach. Oba górne zdjęcia przedstawiają Supersam w roku otwarcia. Nostalgiczne zdjęcie wnętrza sklepu zamieściła "Stołeczna", od dłuższego czasu alarmująca sprawą pawilonu.

Przed pierwszą wojną światową plac Unii nosił nazwę Ronda Mokotowskiego. Za zachodnią rogatką stał drewniany płot, oddzielający od ulicy i Ronda tereny kolejki grójeckiej. Za rogatką wschodnią była kolejka wilanowska. Między ogrodzeniami ciuchci grójeckiej i koszar carskich znajdował się staw, dokładnie w tym miejscu, gdzie obecnie stoi Supersam. W pobliżu stawku rosła młodziutka topola białodrzew, szumiąca do tej pory obok wejścia do sklepu. Staw zasypany został około 1925 roku.

W drugiej połowie lat 30-tych, gdy skrystalizowała się budowa dzielnicy marszałka Józefa Piłsudskiego, zamierzano z miejscu zasypanego stawu postawić nowoczesny wieżowiec przeznaczony dla Polskiego Radia. Projekt został wyłoniony na zamkniętym konkursie architektonicznym. Wyniki ogłoszono w 1938 roku, wygrał Bohdan Pniewski. Gmach miał mieć 21 kondygnacji, byłby najwyższym budynkiem w Polsce. Planowano wystawić na dachu 30-metrową antenę telewizyjną. Całość kompleksu miała się składać z kilku gmachów, ale pozostałe były dużo niższe. W 1939 roku zaczęto kopać fundamenty. Niestety, wojna wszystko zaprzepaściła.

Sztuka.net zamieściła opracowanie Pawła Giergonia Supersam w Warszawie z dużą ilością zdjęć zarówno elementów konstrukcyjnych jak i wyposażenia wnętrz. Artykuł opisuje całą historię powstania i istnienia pawilonu.

niedziela, 02 kwietnia 2006
Reaktywacja "Stolicy"

Dziś, po kilkunastu latach nieobecności, ponownie ukaże się na rynku dawne czasopismo poświęcone Warszawie czyli "Stolica". Początkowo będzie miesięcznikiem, potem być może znów tygodnikiem. Od godziny 16 będzie rozprowadzany bezpłatnie przez gazeciarzy ma Trakcie Królewskim i przy metrze.

Redakcja w pierwszym numerze pisze:

Po latach nieobecności wraca na rynek prasowy STOLICA.

Na razie będzie miesięcznikiem, nie tygodnikiem jak tamta.
Grono varsavianistów i autorów, których zainteresowania krążą wokół problematyki warszawskiej, poprowadzi czytelników po starym, w większości nieistniejącym już mieście i po Warszawie współczesnej, wciąż szukającej swojego wyrazu. Nie do wszystkiego, co było w naszej poprzedniczce, chcemy nawiązywać. Ze względu na czas, w którym wychodziła, miewała dawna STOLICA karty nieładne - tak własnie zapisał się na jej łamach rok 1968 i inne okresy partyjnych przełomów. Trwałe w niej było jednak nigdy niesłabnące zainteresowanie dziejami, teraźniejszością i przyszłościa Warszawy i do tego bedziemy nawiązywać - do najpiękniejszych kart tamtej STOLICY.

Pierwsze trzy numery pisma oferujemy czytelnikom bezpłatnie. Cenne będa dla nas wszelkie uwagi i opinie. I to - czy warszawiacy będa chcieli powrotu STOLICY na stałe.

Potem ten numer pojawi się w wybranych miejscach - teatrach, klubach i knajpach, ale także w EMPiKach i w Trafficu. Spora część nakładu będzie rozprowadzana w Ratuszu. Spotkania promocyjne są przewidziane od drugiej połowy miesiąca.

Warszawa przyszłości - wystawa z 1936 roku


Ogromna jest odpowiedzialność tych, którzy formują przyszłość Warszawy. Od dzisiejszych postanowień zależy w wielkiej mierze zdrowie fizyczne, społeczne i estetyczne przyszłych obywateli, zależy zdolność miasta do pełnienia jego naturalnych zadań gospodarczych i administracyjnych. (...)
Organizując wystawę "Warszawa przyszłości", przedstawiamy nie tylko projekty realne, których realizacja już się rozpoczęła lub rozpocznie w niedalekiej przyszłości, lecz równiez projekty, które są szukaniem dróg rozwiązywania problemów stolicy, choćby one były dzisiaj niewykonalne a nawet zgoła fantastyczne.
Chcemy poprzez tę wystawę zmobilizować wszystkie siły twórcze, które przyczynić się mogą do właściwego rozwoju Warszawy tak, aby stolica stała się nie tylko ukochaną przez wszystkich, ale prawdziwie piękną stolicą Polski".
Stefan Starzyński

Siedemdziesiąt lat temu, 28 marca 1936 roku otwarta została w Muzeum Narodowym wystawa "Warszawa przyszłosci". Inicjatywa wyszła trzy lata wcześniej ze strony architektów warszawskich. Wystawa stała się wielkim wydarzeniem w mieście.

Pierwszy oficjalny plan zabudowania Warszawy został sporządzony przez Zarząd Miejski w 1930 roku. Architekci uważali, że plan nie był jest dość śmiały, dlatego zaproponowali nowe rozwiązania dotyczące przyszłości stolicy.

Zasadniczy plan ujęty był w czterech punktach.
1. Modernizacja sieci komunikacyjnej - lepsze ukształtowanie rzadziej rozstawionych arterii głównych, zgodnych z tradycyjnymi kierunkami ruchu. Planowano obwodnicę miejską. Podstawą sieci miał być krzyż Aleje Jerozolimskie - trasa N - S.
pokaż powiększenie 2. Wybudowanie dzielnicy marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie miały powstać najpiękniejsze gmachy Warszawy przyszłości. Miała ona połączyć obszary zieleni Łazienek i Siekierek z Mokotowem. Planowano w przyszłości monumentalne przedłużenie placu Piłsudskiego kosztem hal i koszar Mirowskich a w kierunku wschodnim aż do wiadukru na Karowej. Aleja na Skarpie miała otrzymać przedłużenie jako bulwar nadwiślański aż do Bielan.
3. Ukształtowanie obfitych terenów zielonych, gdyż przypadające 2.5 m2 na mieszkańca uważane było za niebezpiecznie małe.
4. Nowe normy zabudowania miasta polegające na zlikwidowaniu dotychczasowej zabudowy podwórkowo - studniowej. Dostrzeżono niekorzystny wpływ na zdrowie obywateli. Jest uwaga, że taka zabudowa jest niekorzystna dla obrony państwa. Planowano zwiększać odstępy między budynkami.

Wojsko miało opiekować się swoimi zabytkami oraz współpracować z władzami miejskimi przy problemie racjonalnego wykorzystania ich terenów dla dobra Warszawy. Planowano np. przebudowę Cytadeli aby wykorzystać jej walory architektoniczne. Zastanawiano się nad rozwiązaniem otoczenia Belwederu. Wcześniej te zadania były omawiane w 1934 roku na wystawie Budownictwa Wojskowego.

pokaż powiększenie

Duży nacisk zamierzano w przyszłości połozyć na rozwój komunikacji. Zakładano, że Warszawa przyszłości będzie mieć metro, autobusy, trolejbusy i tramwaje.Dostrzeżono jednak, że w śródmiesciu tramwaj będzie dublować metro, więc zamierzano tu z niego zrezygnować.

Dalszą bolączką była słabo rozwinięta sieć wodociągowa. Plan przewidywał potrojenie długości sieci z 535 km na 1500. Niezależnie od tego miał powstać szereg wodotrysków i zdrojów ulicznych, których Warszawie bardzo brakowało. Miała też być rozbudowana sieć kanalizacyjna, ponieważ miała ją tylko 1/3 wszystkich ulic. Długość wynosiła 300 km a długość ulic 900 km. Plany zakładały, że za 30 lat długość sieci kanalizacyjnej przekroczy 1300 km. Władze miejskie myślały też o oczyszczalni ścieków. Na wystawie był przedstawiony model stacji doświadczalnej, na podstawie wyników jej badań miał być wybudowany Zakład Oczyszczania Ścieków.

Z dużą troską władze miejskie patrzyły na brak mieszkań. Bardzo zależało im na poprawie wyglądu Warszawy, a szczególnie śródmieścia i ulic wylotowych. Osoby budujące w tych rejonach mogły liczyć na większy kredyt z Państwowego Funduszu Budowlanego. Obywatelski Komitet Rozbudowy pomagał przy remoncie domów wymagających tego. Zarysowała się tendencja do wyrównywania zabudowy ulic (widać to na zdjęciach 3 i 4). Miastu zależało na likwidacji podwórek studni. Przyjęto za zasadę nieudzielanie pożyczek na oficyny, gdzie mieszkańcy nie mieli ani powietrza ani słońca. Brany był pod uwagę również fakt, że w czasie wojny atak gazowy narażał lokatorów na niebezpieczeństwo.
pokaż powiększenie

Gminy miały prowadzić racjonalną politykę terenową przez nabywanie gruntów państwowych. Miały też wykupywać prywatne place niezabudowane jak również zdobywać przez wywłaszczenie i parcelować na dogodnych warunkach. Gminy miały politykę budowlaną prowadzić samodzielnie, miały mieć bardzo duże uprawnienia, mogłyby nawet objąć w przymusowy czasowy zarząd wytwórnię materiałów budowlanych, gdyby właściciel nie chciał jej uruchomić.

Warszawa przyszłości miała mieć dużo gmachów użyteczności publicznej. Po pierwszej wojnie budynków było stosunkowo niewiele, prace prowadzone pod koniec lat dwudziestych zostały przerwane z powodu braku kredytów. Wznowienie nastąpiło na przełomie lat 1934/1935. Jedną z inwestycji miała być rozbudowa ratusza, którego działy były porozrzucane po całym mieście. Miały powstać nowe szkoły, ośrodki zdrowia, pawilony szpitalne. Przewidywano również dzielnicowe posterunki straży pożarnej, hale targowe, szalety, pisuary, dzielnicowe kapieliska. Jak widać miasto było planowane z rozmachem.
pokaż powiększenie

Troską władz miejskich było również to, aby robotnicy nie mieli uciążliwej drogi do pracy. Planowano osiedla mieszkaniowe umieszczone równolegle do pasa przemysłowego. Zakładano, że robotnicy nie będą mieli dłuższej drogi do fabryki niż 2 km. Przestrzeń między zakładem pracy a mieszkaniem miała mieć charakter wiejski, rolny lub parkowy a droga do pracy miała byc spacerem, nie powodującym zmęczenia. Robotnikom otrzymanie mieszkania miało ułatwić Towarzystwo Osiedli Robotniczych. Zarobki robotników były niewielkie więc mieszkania miały być tanie, nieduże i racjonalnie zaprojektowane. W domach blokowych powierzchnia miała nie przekraczać 36 metrów, w domkach jednorodzinnych 42 m kwadratowych. Z tanich kredytów mogli korzystac tylko pracownicy nie zarabiający więcej niz 250 zł. miesięcznie. Pierwsze osiedla robotnicze miały powstać na Rakowcu, Paluchu, Kole, Pelcowiznie i Grochowie, gdzie był rozmieszczony przemysł.

Władze miasta dostrzegały dobrodziejstwo przyrody dla Warszawy. Planowały założenie nowych parków, które miały mieć łącznie 2536 ha. W roku 1956 miały się powiększyć do 3797 ha. Zakładano, że w tym roku ludnośc Warszawy wyniesie 2.5 miliona, więc na każdego mieszkańca by wypadło 15 m kw. Normy zakładały wówczas 19.5 m kw. Zamierzały tez przyblizyc warszawiakom lasy wokół miasta do celów spacerowych i rekreacyjnych.

Wszystkie te plany zniszczyła wojna.