Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


środa, 15 marca 2006
Wieżowiec Rondo1

W zeszłym tygodniu został otwarty najnowocześniejszy wieżowiec warszawski Rondo1 przy rondzie ONZ. Ma 194 m wysokości razem z iglicą, bez niej 159 m. Został zaprojektowany przez firmę SOM - Skidmore Owings & Merrill, jedną z najbardziej liczacych się w świecie pracowni architektonicznych, zajmujących się wieżowcami. Właścicielem budynku jest firma Hochtief Project Development.

Drapacz składa się z dwóch wieży: szerszej biurowej i węższej od strony al. Jana Pawła II, mieszczącej 18 wind. Pozwoliło to na usunięcie wind ze środka biurowca. Jest to drugie takie rozwiązanie w świecie po Deutsche Bank Palace w Sydney. Windy sa bardzo szybkie, mkną z prędkością 5 metrów na sekundę.

Budynek jest całkowicie przeszklony od parteru aż po 40 pietro. Będzie można zobaczyć wnętrze wysokościowca wraz z pracującymi ludźmi. Część biurowa ma charakterystyczny brzuszek od strony północnej, mieszczą się tu ogromne powierzchnie biurowe do wynajęcia. Część z windami składa się z trzech wież o różnej wysokości. Obok części biurowej od strony Świętokrzyskiej znajduje się niższy budynek, który ma na parterze kawiarnię, kwiaciarnię, punkty usługowe i w podziemiach supermarket. Połączenie między nim i biurowcem prowadzić będzie przez ogród zimowy.

Wnętrza są chłodne szklano - metalowe. Widoczne filary konstrukcyjne są obłożone blachą nierdzewną. Jedynym barwnym akcentem jest sufit w kolorze miedzi.
pokaż powiększenie

Wieżowiec Rondo1 zmienił na zawsze wygląd tej części miasta i stał się charakterystycznym elementem pejzażu Warszawy. Jest trzecim co do wysokości, ale najbardziej nowoczesnym wysokościowcem.

Powoli wyrasta nam nowe centrum. Nie jestem wielbicielką wieżowców, ale przyznaję, że ciekawie wygląda panorama miasta z drugego brzegu Wisły i z lotu ptaka. Z kolei, jeśli się jedzie od strony Mokotowa skróciła się perspektywa, bo w pewnym miejscu ulica nieco skręca i gmach widoczny z daleka stoi na środku, zasłaniając horyzont. Zrobiło się kameralnie. :-)

niedziela, 05 marca 2006
Trzeci przetarg na odbudowę pałacu Saskiego.

27 marca miał być zakończony trzeci przetarg na odbudowę pałacu Saskiego. Niestety, termin zakończenia został przesunięty na kwiecień. Przyczyną jest nieoczekiwane odnalezienie w Centralnym Archiwum Wojskowym przedwojennych nieznanych do tej pory planów pałacu. Okazuje się, że następny przetarg jest w winy urzędników niedopracowany. Ze znaleziska wynika, że południowe skrzydło pałacu jest o 4 - 5 metrów dłuższe niż do tej pory sądzili. Dokumentację podobno odnaleziono przy okazji, gdy jedna z firm uczestniczących w przetargu zapytała o rodzaj tynków. Aby udzielić odpowiedzi, zaczęto szukać w CAW. Wcześniej nikomu z urzędników nie przyszło do głowy aby podać taką informację w materiałach przetargowych. To świadczy o kompetencjach i zaangażowaniu w odbudowę nie tylko urzędników ale i naczelnego architekta. Ta ciągła niemoc...

Tomasz Urzykowski na łamach "Stołecznej" skomentował:

Odbudowa wysadzonego przez Niemców Pałacu Saskiego miała być jedną z najbardziej prestiżowych inwestycji miasta. Jej wartość szacowana jest na blisko 150 mln zł. Budowie patronowali kolejni prezydenci Warszawy: Paweł Piskorski, Wojciech Kozak i Lech Kaczyński. Jak to więc możliwe, by władze stolicy nie znały dokładnych planów pałacu sprzed zburzenia w końcu 1944 r.? Wczoraj wyszło na jaw, że urzędnicy nie przeszukali wcześniej archiwów. Mówiąc o "sensacyjnym odkryciu", próbowali odwrócić uwagę od swojej nieudolności. Pochylony nad planszami komisarz Kochalski bezradnie rozkładał ręce: - Ogłaszając ten przetarg, uważaliśmy, że mamy pełną dokumentację. Ciekawe, na jakie jeszcze przeszkody napotka ta inwestycja? Już dwa przetargi na odbudowę miastu nie wyszły. Były tak źle przygotowane, że zainteresowane firmy się wycofały. Co będzie, gdy w kwietniu wyjdą na jaw kolejne przedwojenne plany pałacu, o których wczoraj wspominał starszy kustosz Andrzej Żak z CAW? Leżą ponoć w archiwach rosyjskich. A może podczas poprzedzających inwestycję wykopalisk okaże się, że historyczny gmach stał w zupełnie innym miejscu?