Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


środa, 31 grudnia 2008
Marywil

warszawa

W tym miejscu, gdzie obecnie jest Teatr Wielki i parking między nim a Senatorską, od drugiej połowy XVII w do pierwszej ćwierci XIX znajdował się Marywil. Wg współczesnych wyobrażeń była to ogromna galeria handlowa połączona z częścia mieszkalną. Budynek zaczynał się mniej więcej od skrzyżowania Wierzbowej i Niecałej i ciągnął aż do Senatorskiej.

W XVII w. ten teren wyglądał zupełnie inaczej. Senatorska między Wierzbową a Moliera była tak wąska jak obecnie między Moliera a Miodową. Po obu stronach znajdowały się pałace wśród ogrodów. W narożniku Senatorskiej i Wierzbowej stał dwór Jana Zamoyskiego, starosty kałuskiego. Do tej działki przylegała parcela z dworem sekretarza królewskiego Filipa Lipskiego. Dalej, patrząc w kierunku Moliera, stał pałac Pawła Działyńskiego, a przy samej ulicy Moliera - posesja Stanisława Warszyckiego, wojewody mazowieckiego.

W 1692 roku spadkobiercy Zamoyskiego swój teren odstąpili królowej Marii Kazimierze. Zamierzała ona stworzyć dobre warunki dla odradzającego się handlu po upadku spowodowanym wojnami szwedzkimi. Problem był w tym, że tłumnie nadjeżdzający kupcy ze wschodu i zachodu nie mieli właściwie gdzie się podziać. Brakowało miejsc noclegowych oraz magazynów, gdzie mogliby trzymać swoje towary. Królowa Maria Kazimiera na odkupionym terenie postanowiła wybudować dla kupców gmach handlowo - noclegowy.

Projektantem Marywilu był Tylman z Gameren. Parcela marywilska miała dwie części, południową od strony Trębackiej z ogrodami i zabudowaną północną przy Senatorskiej, w miejscu obecnego parkingu.

Budynek Marywilu składał się z części głównej i dwóch bocznych, wschodniej graniczącej z posesją Warszyckiego i zachodniej od strony Wierzbowej. Poza obrębem budynku, w samym narożniku Senatorskiej i Wierzbowej były zaprojektowane drewniane stajnie i studnia.

Budowa Marywilu postępowała bardzo szybko. Pięcioboczny gmach miał trzy kondygnacje, pokryty był dwuspadowym dachem. W przyziemiu od strony dziedzińca znajdowały się arkadowe podcienia. Na drugiej kondygnacji były wielkie kwadratowe okna, a na trzeciej malutkie okienka. Cała fasada była niezwykle długa, miała aż 53 osie. Marywil był jednym z największych zespołów architektonicznych w Warszawie. pokaż powiększenie

Część przeznaczona dla kupców została podzielona na dwutraktowe jednostki. Składały się one z lokalu sklepowego i mieszkania na pierwszym piętrze. Każdy kupiec posiadał piwnicę do składania towarów.

Wkrótce Marywil zaczęto rozbudowywać aby pomieścić dwór królewski. Do części południowej zostały dobudowane dwa budynki czteropiętrowe, jeden do istniejącego gmachu od strony wschodniej, drugi od zachodniej. Budynki miały wieżyczki, z których rozciągały się piękne widoki na miasto i ogród marywilski. Te reprezentacyjne budynki stanowiły rezydencję królowej Marysieńki. Marywil miał być symbolem świetności rodu Sobieskich. Aby podnieść jego rangę postanowiono tu wznieść kaplicę. Kamień węgielny został położony we wrześniu 1695 roku. Pierwotnie miała być wybudowana monumentalna świątynia. Plany się zmieniły, ponieważ Jan III był bardzo schorowany i zaistniała obawa, że może nie doczekać końca budowy. Jednakże oboje Sobiescy zmarli zanim kaplicę postawiono. Po śmierci Marii Kazimiery w 1716 Marywil przeszedł w ręce królewicza Jakuba, który w 1729 roku oddał go w dzierżawę królowi Augustowi II. Marywil został przebudowany, głównie z myślą o umieszczeniu w nim gwardii grandmuszkieterów. Obszerny dziedziniec miał służyć do parad. Odbywały się na nim również rozmaite dworskie i publiczne imprezy oraz przedstawienie teatralne.

Lata trzydzieste XVIII w. były najlepsze dla rozwoju Marywilu. Stał się on centrum życia publicznego w Warszawie, zarówno handlowego jak i kulturalnego.

W rękach Augusta II Marywil był tylko cztery lata, potem Jakub Sobieski przekazał go swojej krewnej Joannie Jabłonowskiej. Za jej czasów wznowiona została budowa kaplicy, ktorą finansowała.

W 1738 roku Jabłonowska sprzedała Marywil biskupowi płockiemu Andrzejowi Załuskiemu. Biskup przeniósł tutaj swoją ogromną bibliotekę, przechowywaną dotąd w klasztorze karmelitów. Załuski nosił się z zamiarem utworzenia stowarzyszenia uczonych, które by miało siedzibę właśnie w Marywilu. Do posiedzeń towarzystwa miały być również dopuszczone damy, władające doskonale językiem francuskim. Wkrótce plany Załuskiego uległy zmianie. Księgozbiór oraz siedziba towarzystwa przeniesione zostały do pałacu Potockiego przy Daniłowiczowskiej, gdzie pięć lat później otwarta została biblioteka publiczna. pokaż powiększenie

Na zmianę planów Załuskiego miała ogromny wpływ wdowa po ordynacie Zamoyskim, Antonina Zamoyska. Otóż postanowiła ona ufundować świeckie zgromadzenie panien pochodzących ze znamienitych rodów, ale bez posagu. Groziło im staropanieństwo lub pójście do zakonu. Zgromadzenie umożliwiało pannom uczestniczenie w życiu towarzyskim stolicy i zamążpójście. Pierwsze panny kanoniczki wprowadziły się do Marywilu w 1744 roku. Zgromadzenie było bardzo zamożne. Stały dochód przynosiły pomieszczenia wynajęte lokatorom i handlarzom. W drugiej połowie XVIII wieku znajdowało się tu wiele oficyn wydawniczych i ksiegarń, w tym słynnego Michała Grolla. Przez jakic czas mieściła się tu nawet loża masońska.

Upadek Marywilu rozpoczął się od 1785 roku, kiedy Żydzi dostali zezwolenie na rozstawienie swoich kramów przez pałacem rodziny Pociejów, poprzednio należącym do Warszyckiego. Na targowisku, zwanym Pociejowem, można było kupić to samo co w Marywilu, ale po dużo niższych cenach. Zajmowało ono teren między wschodnim skrzydłem Marywilu, pałacem Pocieja, pałacem Jabłonowskich i obecną ulicą Moliera.

Dotychczasowi najemcy Marywilu, wykończani konkurencją żydowską, opuszczali pomieszczenia, które z kolei kanoniczki wynajmowały biedniejszym handlarzom. Pod koniec XVIII wieku handlarze z Pociejowa, zachęceni niskimi czynszami, zaczęli przekraczać bramy Marywilu. Spadek dochodów spowodował, że panny kanoniczki nie przeprowadzały na swoim terenie żadnych remontów. Do Marywilu wkradł się chaos i brud. Na dziedzińcu stanęły liche stragany. Odpłynęła zamożna klientela. Często interweniował magistrat, grożąc karami.

Ponownie Marywil ożył w 1816 roku, kiedy zostały ustanowione coroczne Jarmarki Walne na towary zagraniczne. Rok później Urząd Municypalny wydzierżawił od panien kanoniczek część Marywilu na 20 lat. Powstało znów centrum handlowe, przynoszące ogromne dochody miastu. Powróciła elegancka klientela. W 1819 roku miasto od pp kanoniczek odkupiło cały gmach, zaś im pozostawiło kościół św. Andrzeja i dom proboszcza oraz kamienicę przy Bielańskiej 4.

W 1816 roku został zakupiony przez miasto pałac Jabłonowskich na ratusz. W związku z tym powstał projekt urządzenia przed nim reprezentacyjnego placu. Jednocześnie zamierzano przebudować i wyremontować gmach Marywilu. Umieszczono w nim trybunał handlowy, giełdę kupiecką i komorę celną. Ostateczną przebudowę zarząd Jarmarków zlecił Aignerowi, który oparł się na wcześniejszych pomysłach Sebastiana Sierakowskiego. Zburzony został Pociejów. Do wschodniej części gmachu Marywilu dostawiona została kolumnada. Sama zaś część główna była w bardzo złym stanie technicznym, pękały mury.

Już w 1823 roku ponownie nastały złe czasy dla Marywilu. Cofnięcie ulg celnych dla kupców zagranicznych spowodowało upadek Walnych Jarmarków. Zwolnione przez nich pomieszczenia wynajęto uboższej ludności. Brak pieniędzy na remonty powodował zawalanie się części murów i dachów. Dwa lata póżniej wyszedł nakaz opuszczenia mieszkań przez najemców. Rozebrany został cały Marywil z wyjątkiem dwóch nowych gmachów od strony Trębackiej i Wierzbowej. Miejsce po Marywilu zostało przeznaczone na urządzenie olbrzymiego placu a tereny po ogrodach miał zająć gmach Teatru Narodowego, zaprojektowany przez Corazziego. Włączył on do gmachu jako lewe, wschodnie skrzydło, dawny dom Pod Kolumnami, zaprojektowany przez Aignera. Część cegieł z Marywilu została wykorzystana przy budowie gmachu teatralnego. Jedynym wspomnieniem po Marywilu była przez jakiś czas nazwa placu przez teatrem - plac Marywilski. W 1840 roku zmienił nazwę na plac Teatralny. Pamiątką był też zegar w wieży ratusza, dawny zegar z wieży Marywilu.

Pisałam na podstawie książki A. Rychłowskiej - Kozłowskiej "Marywil". Zdjęcia pochodza z tej książki.

piątek, 05 grudnia 2008
Plac Piłsudskiego - projekt Forum Rozwoju Warszawy

warszawa Kilka dni temu w "Stołecznej" pokazała się informacja o powstałym na Forum Rozwoju Warszawy projekcie uporządkowania placu Piłsudskiego i odbudowie pałacu Saskiego. Projekt nawiązuje do przedwojennej zabudowy placu.

Tu można zobaczyć, jak wyglądał tuż przed Powstaniem Warszawskim.

Projekt Forum oprócz odbudowy kamienic przy Ogrodzie Saskim przewiduje również postawienie budynków przy północnej i południowej pierzei placu. Jeden (hotel) stałby na wprost hotelu Victoria, drugi (biurowiec) by przesłonił Metropolitan. Przed wojną w tym miejscu były oficyny pałacowe.

Projektanci podpowiadają jak zdobyć pieniądze na odbudowę pałacu Saskiego, którego piwnice właśnie niedawno zostały zasypane. Otóz wg nich miasto powinno zawrzeć umowę z prywatnym inwestorem, który postawiłby wszystkie budynki na placu. Pałac Saski i kamienice przy Królewskiej by oddał miastu a sam czerpałby zyski z hotelu i biurowca.

Plac po takiej zabudowie byłby mniejszy, miałby wymiary: 104 metry na 120. Plac Konstytucji jest szeroki na 120 a długi na 200. Projektanci mówią, że na zmniejszonym placu zmieściłoby się ok. 50 tys. osób. Pod placem przewiduje się podziemny parking.

Mnie projekt bardzo się podoba. Jest spójny. Budynki na placu powinny być odbudowane w stylu odpowiadającym pałacowi Saskiemu. Zasłoniłyby Victorię i Metropolitan. Oba gmachy zupełnie w tym miejscu nie pasują. Victoria była budowana dawno, ale Metropolitan to nowy biurowiec. Decydenci za bardzo się zafascynowali sir Fosterem i powstał wrzód.

Miasto powinno jak najszybciej zająć się placem. Wyobrażam sobie wszystkie przyszłe protesty. Już raz, za czasów prez. L. Kaczyńskiego, środowiska patriotyczne protestowały przeciwko oddawaniu odbudowy pałacu w prywatne ręce.

Cały projekt wraz z historią dawnego placu Saskiego można zobaczyć na stronie Forum