Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


poniedziałek, 29 listopada 2010
Oszczędna II linia metra

warszawa

Prasa bije na alarm. Grozi nam oszczędna i niewygodna II linia metra. Błędy popełnione przy I linii nikogo niczego nie nauczyły. Nie ma stacji na placu Konstytucji i pewnie nieprędko powstanie, jeśli w ogóle powstanie kiedykolwiek. Stacja z placu Bankowego wylądowała pod Arsenałem, w miejscu, gdzie jest niewielki podstawowy ruch. Bo tak było wygodnie wykonawcy. Miasto, topiące ciężkie miliony nie za wiele ma do powiedzenia. Nie potrafi albo nie chce wyegzekwować wygodnych dla mieszkańców rozwiązań. Metro buduje się na dziesiątki lat, jeśli nie setki. Tu nie ma miejsca na prowizorkę i dbałość o wygodę wykonawcy.

Jedno się tylko zmieniło na lepsze pod wpływem krytyki - na stacji Świętokrzyska nie trzeba już będzie latać po schodach do góry i w dół, żeby sie przesiąść.

Wykonawca chciał zrezygnować z bezpośrednego połączenia peronów obu linii. Pretekst znalazł - trzeba by było stację zamknąć na trzy miesiące. Miasto zdecydowanie zażądało budowy wg projektu. Czy wykonawca może, ot tak sobie, zmieniać zatwierdzone plany Metroprojektu? Brak łącznika przesiadkowego oznaczałby, że pasażerowie musieliby najpierw wyjść z peronu do góry na antresolę a następnie zejść dwa poziomy w dół i jeszcze raz przejść przez bramki biletowe. Budowa stacji Świętokrzyska dla drugiej linii rozpocznie się wiosną przyszłego roku ale łącznik przesiadkowy będzie dopiero w 2012 roku. Niestety, nie będzie bezpośredniego wyjścia na przystanki tramwajowe. Podobno nie udało się ich tam zmieścić, bo muszą być też pasy do przechodzenia przez jezdnię.

Nie powstanie przejście podziemne na rondzie Daszyńskiego na Woli. Z metra będzie tylko jedno wyjście na zachodnią stronę skrzyżowania Towarowej z Prostą. Podobno te przejścia zostaną zaprojektowane tylko nie wiadomo kiedy zostaną zrealizowane. Można założyć, że nigdy.

Stacja na rondzie ONZ była zaplanowana w całości pod rondem. Obecnie jest przesuwana na zachód.

Na Powiślu stacja miała być początkowo przy skrzyżowaniu Zajęczej i Topiel. Całkiem logicznie, bo tu mieszka więcej ludzi. Ratusz zdecydował jednak, aby przenieść perony w pobliże pomnika Syrena. Nie będzie wyjścia w kierunku CNK. Zostanie wybudowane jedno wyjście na skrzyżowaniu Tamki i Wybrzeża Kościuszkowskiego.

Wkrótce rozpocznie się w tym miejscu gdzie stała hala KDT budowa pawilonu informacyjnego na temat centralnego odcinka drugiej linii metra.

Plany centralnego odcinka II linii metra można obejrzeć na stronie www.metro.waw.pl. Jest tam również Dziennik budowy i wszystkie decyzje administracyjne związane z budowa II linii metra.

Z tej strony pochodzi załączona mapka.

Cykl artykułów "Gazety Stołecznej" poświęconych inwestycji znajduje się pod tym adresem

niedziela, 28 listopada 2010
Ostańce, kamienice warszawskie i ich mieszkańcy

warszawa



"W innych miastach coś tak poważnego i solidnego jak mieszczańska kamienica wydaje się być niezniszczalne. Przemijaja pokolenia właścicieli i lokatorów, a domy pozostają niezmienione, wciąż takie same. Ciągnące sie kilometrami eklektyczne, secesyjne, modernistyczne lelwacje sa czyms tak naturaLnym, Że nie trzeba na nie zwracać żadnej uwagi. Po prostu są. W Warszawie jest inaczej. (...)Zniknęły kamienice i wszytsko, co w sobie kryły: meble, obrazy, ksiązki, dewany, pełne porcelany kredensy, nawet zdjęcia. Zniknęli ludzie.(...)"
ze Wstępu Magdalena Stopa




.

W piątek w Domu Spotkań z Historią odbyła się promocja książki Magdaleny Stopy i Jana Brykczyńskiego "Ostańce kamienice warszawskie i ich mieszkańcy".

Książka opisuje dzieje 23 istniejących warszawskich kamienic, ich mieszkańców, dawnych właścicieli i obecnych. Kanwą są rozmowy przeprowadzone przez autorów z mieszkańcami i właścicielami. Opowieści ludzi związanych z kamienicami są fascynujące. Ciężko się od nich oderwać.

Większość opisanych kamienic znajduje się w centrum miasta, ale są również i ze strony praskiej. Obecni lokatorzy w większości zamieszkali tu jako dzieci i na ich oczach rozgrywał się dramat lat wojny, okupacji a potem Powstania. Niektórzy zostali wypędzeni ze swoich mieszkań jeszcze w czasie okupacji, inni po upadku Powstania. Powrócili w 1945 roku do zrujnowanych domów, byli świadkami i uczestnikami odbudowy a potem widzieli stopniowy upadek w latach PRL.

Obecnie część tych kamienic jest odrestaurowana, niektóre w dalszym ciągu są w stanie tragicznym.

Ksiażka jest bardzo bogato zilustrowana zdjęciami Jana Brykczyńskiego. Na niektórych są wnętrza mieszkań, z zachowanym przepięknym wystrojem, z piecami, będącymi dziełami sztuki, z dawnymi parkietami.

Bardzo polecam. Kosztuje 50 złotych i jest do kupienia w DSH na Karowej.

niedziela, 21 listopada 2010
Pomnik ławki szkolnej

warszawa

Szkoło! Szkoło!
Gdy cię wspominam,
Tęsknota w serce się wgryza,
Oczy mam pełne łez!
...Galia est omnis divisa
in partes tres...

Książko podarta!
Niejedną tobie rzuciłem obelgę,
A dzisiaj każda twa karta
Słodkim wspomnieniem rani!
...Quarum unam incolunt Belgae,
Aliam Aquitani...
"Nad Cezarem" Julian Tuwim

W czwartek przy budynku ZNP na Wybrzeżu Kościuszkowskim 35 odbyła się uroczystość odsłonięcia niecodziennego pomnika. Jest to ławka szkolna, jakiej teraz chyba już nigdzie nie ma. Drewniana, z otworem na kałamarz i z kałamarzem. Obok leżą pióra na stalówki. Również widać liczydło, zeszyt w linię i książki, przewiązane wstążeczką. Na oparciu przy siedzeniu wydłubane serce przebite strzałą. Kiedyś o takim sercu śpiewały Czerwone gitary w piosence "Tak bardzo się starałem".

pokaż powiększenie Kto za Tobą w szkole ganiał,
Do piórnika żaby wkładał?
Kto? No, powiedz - kto?
Kto na ławce wyciął serce
I podpisał: "Głupiej Elce"?
Kto? No, powiedz - kto?

Nostalgia mnie ogarnęła. Ja w takiej ławce siedziałam w pierwszej klasie podstawówki. Pisałam piórem ze stalówką z serkiem i uczyłam się liczyć na liczydłach ale nigdy tej trudnej sztuki nie posiadłam.

Bardzo mi się pomnik podoba. Chyba jedyny taki w Polsce. Można tu usiąść i powspominać swoich nauczycieli i szkolne czasy. Zaprojektował Wojciech Gryniewicz.
pokaż powiększenie

Budynek, przed którym znajduje się ławka, należy do ZNP. Wzniesiono go w latach 1930 - 1932 ze składek nauczycielstwa polskiego. Zaprojektowany został przez Teodora Bursze i Antoniego Kowalskiego.

Ławka została odsłonięta w 105 rocznicę powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego. Na budunku nad ławką jest okolicznościowa tablica.

piątek, 19 listopada 2010
Wybory prezydenta Warszawy

warszawa






To ostatnia niedziela,
Więc nie żałuj jej dla mnie,
Spojrzyj czule dziś na mnie,
Ostatni raz
"Ostatnia niedziela" słowa: Z. Friewald








Gdy patrzę na ostatnie zabiegi kandydatów na prezydenta, którzy się wprost nie mogą rozstać z mediami i warszawiakami, dźwięczą mi cały czas słowa tego pięknego przedwojennego szlagieru.

Kandydatów na urząd prezydencki mamy aż 11
Czesław Bielecki - bezpartyjny popierany przez PiS
Danuta Bodzek - Polskie Stronnictwo Ludowe
Waldemar Fydrych - partia Gamonie i Krasnoludki
Hanna Gronkiewicz - Waltz - Platforma Obywatelska
Janusz Korwin - Mikke - Wolność i Praworządność
Katarzyna Munio - Porozumienie Warszawskie "Wspólnota Samorządowa"
Wojciech Olejniczak - Stronnictwo Lewicy Demokratycznej
Piotr Skulski - Polska Patriotyczna
Cezary Stachoń - Lepsza Polska
Piotr Strzembosz - Prawica Rzeczyspospolitej i Unii Polityki Realnej
Romuald Szeremietiew - kandydat niezalezny

Pierwszy kampanię prezydencka rozpoczął Wojciech Olejniczak, bo już w sierpniu, urzędująca pani prezydent dopiero 16 pażdziernika, podobnie jak Czesław Bielecki. Termin zgłaszania kandydatur upływał 27 października.

Kampania była barwna. Niewyspany Wojciech Olejniczak już przed 6 rano częstował swój potencjalny elektorat jabłkami a Janusz Korwin - Mikke wsparł pochód neonazistów. Katarzyna Munio poszła na całość - pobudzała energię przyszłych wyborców czystą wódką, zaś Czesław Bielecki domagał się aby Olejniczak pokazał wszystkim telewidzom swoją klatę. Waldemar Fydrych, znany wszystkim jako Major razem ze swoimi Gamoniami i Krasnoludkami wystąpił z hasłem "Najpierw miłość, potem jedna stacja metra więcej".

Miejscem rozpoczęcia kampanii Hanny Gronkiewicz - Waltz była stacja metra Młociny. Czesław Bielecki wystartował oficjalnie w sali Expo przy Prądzyńskiego, razem z innymi kandydatami PiS na urząd prezydencki, jednak bardzo podkreślał swoją niezależność. Nie wszystkim działaczom się to spodobało.

Podsłuchane przez dziennikarza "Stołecznej"

- Idzie z nami, to czemu się odcina?

- Nic nie rozumiesz! W Warszawie ktoś z PiS przepadłby z kretesem. Na tym własnie polega geniusz prezesa, że on to rozumie. Dał faceta, który jest w stanie przegadac Hannę Gronkiewicz - Waltz. I jak dobrze pójdzie, utrze jej trochę nosa. Ale wygrać to i tak nie ma szans.
Nie dziwię się Bieleckiemu podkreslania bezpartyjności. Krąży po Warszawie powiedzenie: "Głosuj na Czesława, Jarosława dostaniesz gratis".

Oboje kandydaci w ostatnim dniu kampanii spotkali się na Patelni przy metrze Centrum.

Czesław Bielecki dużo czasu poświęcił Pradze, jako niedoinwestowanej i pomijanej w rozdzielaniu środków pieniężnych. Tu akurat ma rację. Wszyscy wiemy, że kamienice praskie są w dużej części niemal w 100% zrujnowane. Chciałby zintegrowac transport szynowy. W planach Bieleckiego znalazło się m.in. uruchomienie Kolejowej Linii Obwodnicowej w oparciu o istniejącą infrastrukturę i powiązanie jej z układem I linii metra i budowanej II linii, w czterech kluczowych punktach: Śródmieście/Centrum, Stadion, Dw. Gdański, Koło/Moczydło.

Hanna Gronkiewicz - Waltz nauczona doświadczeniem upływającej kadencji, jest mniej hojna w obietnice niż 4 lata temu. Wtedy plan był bardzo bogaty: trzy mosty, odbudowanie pałacu Saskiego, oczyszczalnia Czajka, obwodnica praska. Z trzech mostów jest jeden i to w trakcie budowy. Ale jak sama pani prezydent zauważa: "gdy przychodzi się na ten urząd, to z przekonaniem, że w ciągu trzech dni człowiek góry przeniesie, ale tak nie jest. To przenoszenie zajmuje miesiące a nawet lata".

Wojciech Olejniczak chciałby z kasy miejskiej refundować zabiegi in vitro. Wprowadziłby w całej Warszawie darmowy internet bezprzewodowy i szerokopasmowy.

Katarzyna Munio skończyłaby z budową mieszkań w systemie TBS, bo sa nadroższe. Zniosłaby licencje dla taksówkarzy, sprywatyzowała spółki miejskie takie jak MPT czy MPO, będące wg niej miejscem synekur partyjnych.

Janusz Korwin - Mikke obiecuje w razie wygranej zmniejszyć ilość torów tramwajowych o 10%, gdyż są to dla niego zawalidrogi. Zlikwidowałby również bus pasy.

Ostatnie sondaże:

W opublikowanym dziś (piątek) sondażu SMG/KRC dla radia TOK FM urzędującą prezydent popiera 51 proc. warszawiaków, Bieleckiego - 18 proc., a kandydata SLD Wojciecha Olejniczaka - 12 proc.

Według najnowszego sondażu wyborczego przeprowadzonego przez GfK Polonia dla TVN, Hanna Gronkiewicz-Waltz ma 46 proc poparcia,Czesław Bielecki (PiS)14 proc., a Wojciech Olejniczak (SLD) 13 proc.

Prawdopodobnie jednak będzie jeszcze druga tura wyborów.

Gorąco namawiam wszystkich do pójścia na wybory. Samorządy są wielką zdobyczą demokracji.

wtorek, 16 listopada 2010
Plan zagospodarowania placu Defilad

warszawa No i stało się. Kadencja prezydencka kończy się uchwaleniem nowego planu zagospodarowania placu Defilad. Czy będzie on w przyszłości wyglądać tak jak na rysunku obok? Niekoniecznie. Głównie od inwestorów będzie zależeć czy w centrum zobaczymy pijane wieżowce. I niewykluczone, że za dwa, trzy lata pojawi się nowa koncepcja.

Plan jest bardzo ogólny. Ustala tylko lokalizację i wysokość niebotyków. Od strony Emilii Plater po obu stronach Sali Kongresowej mogą stanąć dwa wieżowce o wysokości 220 i 245 m. Na południe od pałacu następne dwa wysokie na 245 i 140 m a przy wyjściu z metra Centrum może stanąć budynek 90-metrowy. Od strony Al. Jerozolimskich powstaną budynki 30-metrowe, tworzące pierzeję ulicy. Między nimi a PKiN ma być zadaszony pasaż handlowy.

Plan nie przewiduje wieżowców na obrzeżach parku Świętokrzyskiego. Park zostanie powiększony, zajmie całą szerokość od Marszałkowskiej do Emilii Plater. Tym samym został ostatecznie odrzucony powstały w międzyczasie pomysł wycinania drzew od strony Emilii Plater (bo w centrum jest ziemia zbyt cenna na drzewa) i ulokowanie tam wysokich budynków. Na obszarze parku nie będzie można umieszczać reklam, więc zniknie potężny stelaż z rur na skrzyżowaniu Marszałkowskiej ze Świętokrzyską. Ten kawałek gruntu należy do pana Tadeusza Kosa, który kilka lat temu odzyskał swoją własność. Nasuwa się pytanie, dlaczego miasto nie odkupiło tego terenu od spadkobiercy przedwojennych właścicieli. Są jeszcze roszczenia do innych działek w tym rejonie.
pokaż powiększenie

W odróżnieniu od dawnych planów ten nie usiłuje już ukryć PKiN w koronie wieżowców. Być może pomogło wpisanie pałacu do rejestru zabytków. Teraz się mówi o przełamaniu dominacji w panoramie Warszawy.

Główne cele nowego planu zagospodarowania zostały przedstawione w uzasadnieniu dołączonym do planu. Najważniejsze z nich to:
- pozostawienie w nie zmienionej formie, wpisanego do rejestru zabytków, budynku PKiN oraz zachowanie jego dotychczasowych funkcji usługowych o znaczeniu ogólnomiejskim i ponadlokalnym, w tym ogniskujących życie społeczne metropolii warszawskiej,
- realizacja zabudowy wokół budynku PKiN od strony ul. Marszałkowskiej, Al. Jerozolimskich i ul. E. Plater, stanowiącej uzupełnienie tkanki miejskiej ścisłego centrum oraz skupiającej funkcje usługowe o znaczeniu ogólnomiejskim i ponadlokalnym, w tym ogniskujące życie społeczne metropolii warszawskiej,
- zachowanie Parku Świętokrzyskiego i uatrakcyjnienie go poprzez realizację budynku ogrodu zimowego,

pokaż powiększenie - nawiązanie układem nowej zabudowy do osi kompozycyjnych budynku PKiN, jako obiektu charakterystycznego, wyróżniającego się przestrzennie, w szczególności poprzez:
- zachowanie otwarć widokowych na budynek PKiN od strony ulicy Marszałkowskiej i ul. Emilii Plater wzdłuż osi ul. Złotej, od strony Alej Jerozolimskich wzdłuż osi ul. Pankiewicza oraz od strony ul. Świętokrzyskiej wzdłuż osi ul. Wizualnej,
- ukształtowanie symetrycznie względem osi budynku PKiN pierzei placu miejskiego,
- ukształtowanie zabudowy wzdłuż Alej Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej w formie pierzei ulicznych, nawiązujących wysokością do wysokości istniejących budynków tworzących przeciwległe pierzeje,
- realizacja zabudowy wysokościowej, przełamującej dominację budynku PKiN w panoramie miasta,

pokaż powiększenie - zachowanie istniejących oraz wykształcenie nowych przestrzeni publicznych o prestiżowym w skali miasta znaczeniu, w tym placu miejskiego przed głównym wejściem do budynku PKiN, bulwaru miejskiego wzdłuż Al. Jerozolimskich, ogólnodostępnych pasaży, ogólnodostępnych dziedzińców wokół budynku PKiN

Od strony Świętokrzyskiej planuje się zbudowanie oranżerii i dworca rowerowego.

Niektóre ulice zostaną przedłużone po śladzie ulic przedwojennych poza Marszałkowską i al. Jerozolimskie w kierunku PKiN. Przybędzie naziemnych przejść dla pieszych. Na Marszałkowskiej może powstać wspólny pas autobusowo – tramwajowy. Na Marszałkowskiej i w al. Jerozolimskich pierwszeństwo będzie mieć komunikacja zbiorowa. Zlikwidowany zostanie wejściowy pawilon dworca Warszawa – Śródmieście.

Moim zdaniem zabudowa placu Defilad raczej nie prędko powstanie. Planiści oceniają koszt przygotowania do inwestycji na pół miliarda złotych.

Do planu wniesiono 272 uwagi. 52 uwzględniono w całości, 26 częściowo. Pozostałe zostały odrzucone przeważnie jako kreślące wizję zagospodarowania planu znacząco odmienną od przyjętej w projekcie. Wśród odrzuconych jest pomysł, aby pałac pozbawić części wieżowej a zostawić tylko niskie elementy. Christian Kerez wniósł uwagę, aby zlikwidować zapis nakazujący na mającym powstać placu miejskim położenie posadzek kamiennych. Została odrzucona, bo idea jest stosowanie dobrych i estetycznych materiałów. Samorząd Terytorialny Mieszkańców Osiedla Gocław zakwestionował cały plan „ponieważ zawarta w nim koncepcja docelowej zabudowy jest nieludzka i nieekonomiczna dla aglomeracji warszawskiej". Zaproponował również ustawienie od strony Marszałkowskiej postumentu katastroficznego, na których byłyby montowane tablice informacyjne o wszelkich znacznych katastrofach.
pokaż powiększenie

Wysoka zabudowa wokół PKiN nie wszystkim się podoba. Nie obyło się bez awantur. Urbaniści proponowali, aby nad planem jeszcze podyskutować. Jednak Rada Warszawy uchwaliła plan w trybie bardzo pospiesznym. Przypuszczam, że gdyby teraz nie kończyła się kadencja samorządowa, plan nie zostałby jeszcze zatwierdzony. Latem odbyła dyskusja na temat placu Defilad. Oceniony został dość krytycznie. Krótkie sprawozdanie można tutaj przeczytać
Zrobiona została wówczas wizualizacja wraz z omówieniem
Plany i wizualizacje obecne i poprzednie można zobaczyć na stronie www.placdefilad.pl

 
1 , 2