Zakładki:
......
.......
........
.........
Dekret warszawski
E-varsaviana
Fotoblogi i blogi warszawskie
Informatory
Komunikacja warszawska
Różne
Warszawa
Warszawa - z obiektywu forumowiczów
Warszawa przedwojenna
Warszawa wojenna
Wycieczki po Warszawie z przewodnikami
Żydzi Warszawy

blogi










site statistics


poniedziałek, 18 lutego 2008
Rodzina Szustrów




W miejscach, gdzie niegdyś były bagniste obszary
Dzisiaj Sylwan i Flora swoje sypią dary,
Wszędzie sztuczne tarasy, kaskady i domki,
Dziwne płoty z dachówki, starych wież ułomki,
Obfite drzew zamorskich rodziny się wznoszą;
Dziś Mokotów prawdziwą napawa rozkoszą!
"Opisanie Mokotowa" W.W. Wielądko.


Początek warszawskiej rodzinie Szustrów dał Franciszek Szuster, z zawodu litograf. Nie był warszawiakiem z urodzenia, pochodził z Galicji. Do Warszawy przyjechał w 1835 roku i zatrudnił się jako kierownik w zakładzie litograficznym w Hotelu Saskim, przy Krakowskim Przedmieściu 33. Po śmierci właściciela ożenił się z wdową po nim i przejął zakład wraz z bogatą klientelą.

Zakład zajmował się ilustrowaniem wydawnictw, robieniem litografii, portretów na porcelanie. Powstawały w nim różne druki. Franciszek Szuster pierwszy w mieście wprowadził produkcję papieru listowego ozdobionego widokami Warszawy.

W 1840 roku na warszawskiej Wystawie Sztuk Pięknych i Płodów Szuster wystawił po raz pierwszy swoje litografie. Prace spodobały się publiczności, posypały się zamówienia. To przyczyniło się do bardzo dobrej sytuacji materialnej litografa. Już po roku Szuster przeniósł się do własnej kamienicy, dwa domy dalej i tam urządził nowy warsztat.

Jesienią 1845 roku Franciszek Szuster nabył od Anny z Tyszkiewicżów hr. Potockiej Folwark Mokotów wraz z pałacem, położonym w dwudziestomorgowym parku. Posiadłość była bardzo zaniedbana, przez co cena sprzedaży okazała się dość przystępna. W pałacu zachowało się niemal całe wyposażenie pamiętające pierwszą właścicielkę, marszałkową Elżbietę Lubomirską. pokaż powiększenie

Szuster szybko rozpoczął prace remontowe, rozbudowując pałac, pochodzący z 1775 roku i zaprojektowany przez Efraima Schroegera. Prace na terenie folwarku i parku prowadził na zlecenie Szustra wybitny architekt i planista ogrodów Karol Barthl. Park odzyskał dawne piękno. Miejsca wilgotne zostały osuszone, odrestaurowane rzeźby parkowe, nad strumykami powstały mostki, dosadzono drzewa i krzaki a u podnóża pałacu Barthl posadził pnące bluszcze i róże. Powstał piękny krajobrazowy park zwany od tej pory Ogrodem Szustra.

W tym czasie Franciszek Szuster był już bardzo zamożnym człowiekiem. Stać go było na kupienie drukarni za sumę 45 tys. złotych. Prosperowała doskonale przez rok, potem ją odkupił poprzedni właściel, zgodnie z podpisaną przy sprzedaży umową.

W 1852 roku architekt Adam Idźkowski dokonał przebudowy i rozbudowy pałacyku. W miejscu dawnego tarasu stanęła neogotycka przybudówka z wieżyczką. Pawilony ogrodowe, zaprojektowane przez Szymona Bogumiła Zuga otrzymały urządzenia ogrzewające. Jeden z pawilonów najbardziej zbliżonych do Drogi Królewskiej czyli obecnej Belwederskiej, stylizowany na piętrowa ruinę, Idźkowski zaadaptował na stylową restaurację o nazwie Promenada, którą wydzierżawił przedsiębiorca Józef Koeller zaś w budynku dawnego teatru pamiętającego czasy stanisławowskie rozwinął działalnośc rozwrywkową. Część ogrodu przy Promenadzie została oddzielona murem od Ogrodów Szustra. Znalazł się w niej duży staw z mniejszymi oczkami wodnymi, połączonymi z nim kanałami. Koeller ustawił na tym terenie również huśtawki, karuzele, stoły do gier. Aby warszawiacy mogli tu dojeżdzać bez problemu, kazał ułożyć tory dla kolejki konnej, bedącej zalążkiem przyszłej Kolejki Wilanowskiej. Niestety, prawdopodobnie na skutek jakichś nieporozumień z Szustrem już po roku Koeller zrezygnował z dzierżawy. Następnym właścicielem całego interesu został Seweryn Jung z synem Marianem. Byli obaj doskonałymi organizatorami i dzięki nim dolny Ogród Szustra zwany Promenadą świetnie prosperował i przynosił zyski. pokaż powiększenie

Na początku lat 50-tych XIX wieku Franciszek Szuster przyłączył się do zbiórki pieniędzy na budowę pierwszego w dziejach Mokotowa kościoła pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny, który stanął potem przy Dolnej na Puławskiej.

W 1868 roku Franciszek Szuster przeszedł na emeryturę. Zakład litograficzny sprzedał, sam zaś osiadł na stałe w pałacyku mokotowskim, z rzadka odwiedzając Warszawę. Pałacyk Szustra należał do najciekawszych rezydencji podwarszawskich. Więcej o pałacyku można przeczytać tu

Franciszkowi Szustrowi bardzo zależało na niepodzielności majatku. W związku z tym pod koniec życia kupił na dworze cesarza Franciszka Józefa w Wiedniu tytuł barona wraz z przypisanym doń majoratem. Rodzina jego była w tym czasie dość liczna.

W 1899 roku wybitny warszawski architekt, Wincenty Rakiewicz, wzniósł w kącie ogrodu w pobliżu obecnej, a wtedy jeszcze nieistniejącej, ulicy Belgijskiej okazały grobowiec - mauzoleum w kształcie kaplicy. Pierwszą pochowaną tu osobą była zmarła w 1900 roku żona Franciszka Szustra. On sam zmarł rok później.

Spadkobiercą całego majątku mokotowskiego został najmłodszy brat, podobnie jak Franciszek, będący litografem. Był właścicielem składu papieru i drukarni przy Wierzbowej, w kamienicy Neprosa. Niestety, przeżył brata tylko o 5 lat. Był bardzo popularną osobą wśród warszawskiego kupiectwa. Pochowany został nie w grobowcu tylko na Powązkach obok żony. Majątek odziedziczył najstarszy syn, Aleksander. Ogród w tym czasie dziczał, nikt się nim nie zajmował. Stawy wyschły albo pozarastały sitowiem. Aleksander Szuster postanowił wyciągnąc zyski z posiadłości. Odnowił umowę dzierżawną Promenady z Marianem Jungiem, synem nieżyjącego już Seweryna. Zaczął znów działać teatr. Po odnowionych stawach pływały łodzie. Promenada zaczęła przybierać charakter ludowy. Bywała tu głównie ludność uboższa. pokaż powiększenie

W 1918 roku zmarł Aleksander Szuster, pozostawiając dwóch synów. Sukcesorem został Franciszek. Bracia żyli ponad stan, zaciągali długi, plotkował o tym cały Mokotów. Matka spłacała je sprzedając poszczególne parcele. Wyprzedawała też przedmioty artystyczne z wyposażenia pałacu.

We wrześniu 1939 roku została uszkodzona fasada pałacu. Na pokrycie koszów remontu została sprzedana część parku od strony Puławskiej. Kupiła ją żona ostatniego ambasadora II RP w Wiedniu Luciana z Frassatich Gawrońska. W czasie okupacji w soboty i niedziele w Promenadzie było tłoczno. Między rozbawionymi warszawiakami przechadzali się niemieccy żandarmi.

W sierpniu 1944 roku pałacyk Szustra zamienił się w kupę gruzów. Ogród był porozjeżdzany czołgami.

Po wojnie Ogród Szustra w pierwszych latach pełnił rolę dzikich ogródków działkowych. Ostatni właściciel, Tadeusz Szuster, bezskutecznie dochodził zwrotu znacjonalizowanych placów i kamienic. Mieszkał wówczas w swoim przedwojennym mieszkaniu w kamienicy u zbiegu Puławskiej i Dworkowej, tam gdzie jest poczta. Następnie przeprowadził się na ulicę Szustra, która szybko zmieniła nazwę na Dąbrowskiego. pokaż powiększenie

Wiosną 1960 roku zaczęto rozbierać parterowe, murowane i drewniane domki między basztą mauretańską i gołębnikiem. W drugiej połowie XIX w. służyły one letnikom, przyjeżdzającym tu na wypoczynek. Po wojnie mieściły się w nich różne warsztaty.

W 1965 roku pałacyk został odbudowany. Autorem rekonstrukcji był arch. Jerzy Brabander. Od 1970 roku zegar na wieżyczce gołębnika wygrywa "Marsz Mokotowa".

Ostatni przedstawiciel rodu Szustrów, Tadeusz Szuster zmarł w 1973 roku. Przed śmiercią dokonał ekshumacji wszystkich członkow rodziny pochowanych w kaplicy parkowej i przeniosł na Powązki, gdzie jest również pochowany. Ród Szustrów zakończył się na nim.

W ubiegłym roku wyszła drukiem książka "Rody warszawskie" autorstwa Tadeusza Władysława Swiątka, gdzie są opisane historie najbardziej zasłużonych rodów warszawskich, miedzy innymi właśnie Szustrów.

poniedziałek, 11 lutego 2008
Wypędzeni z Warszawy 1944 - losy dzieci.

W Muzeum Historycznym m. st. Warszawy trwa jeszcze wystawa "Wypędzeni z Warszawy 1944 - losy dzieci". Jest jednym z elementów dużego projektu, współfinansowanego przez UE i realizowanego przez Muzeum Historyczne, Archiwum Panstwowe m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Nedersachsische Gedenkstatten.

Celem wystawy jest przedstawienie relacji osób dorosłych, które jako dzieci do lat 15-tu przeżyły wypędzenie z Warszawy po upadku Powstania Warszawskiego. Wszystkie rozmowy są w językach: polskim, niemieckim i angielskim.

Jest dużo eksponatów: między innymi ten wzruszający miś ze zdjęcia. Można zobaczyć zapiski z wygnania, zdjęcia, ocalałe cudem zabawki. I relacje, bardzo dużo relacji. Można niektóre odsłuchać, są stanowiska ze słuchawkami. Wystawie towarzyszą pokazy multimedialne.

Wypędzanie z Warszawy, groźna atmosfera, krzyki, pobyt w obozie przejściowym w Pruszkowie, dalsze wywózki, leżące zwłoki, zapisały się ówczesnym dzieciom w pamięci na całe życie ze szczegółami. To musiała byc straszna trauma.

Wystawa znajduje sie w kilku salach. Warto ją zobaczyć. Niby temat znany, ale obraz widziany okiem dziecka jest inaczej odbierany i relacjonowany.

Wystawa ma stronę internetową banwar1944.eu.

Ekspozycja wiosną będzie prezentowana w Bergen Belsen w Niemczech i innych miastach europejskich.

środa, 06 lutego 2008
Album "Eugeniusz Lokajski 1908 - 1944"





Chłopcy silni jak stal
Oczy patrzą się w dal:
Nic nie znaczy nam wojny pożoga!
Hej, sokoli nasz wzrok,
W marszu sprężysty krok
I pogarda dla śmierci i wroga.
słowa: Józef Andrzej Szczepański




Dziś w Muzeum Powstania Warszawskiego został przedstawiony album ze zdjęciami z Powstania Warszawskiego 1944, wydany przez MPW. Autorem jest znany fotoreporter Eugeniusz Lokajski.

W 2003 roku siostra Lokajskiego, pani Zofia Lokajska - Domańska, przekazała 23 rolki z negatywami Muzeum. Zachowało się 840 zdjęć, które są w albumie i na dołączonej płytce. Płytka ma wyszukiwarkę. Można znaleźć powstańców wg nazwisk i pseudonimów oraz numerów zdjęć.

Album ma bardzo duży rozmiar, 45cmx30cm i jest bardzo luksusowo wydany.

Zdjęcia z Powstania Warszawskiego są poprzedzone fotografiami przedwojennymi. Eugeniusz Lokajski był przed wojną znanym oszczepnikiem i rekordzistą Polski i świata w rzucie dwurącz.

Album, ze względu na ogromną ilość fotografii, żeby w tym wszystkim nie zaginąć, jest podzielony na trzy główne części: Ludzie, Wydarzenia i Miejsca. Opis do każdej części jest zamieszczony na jaskrawo kolorowych stronach. Każda część jest podzielona na podczęści i ma swoje opisy. I tak np. Ludzie składają się z: Żołnierze Stolicy, Wojsko ochotników, Kwiaty na barykadzie, Nasi chłopcy, dzieci Warszawy, Specjaliści, Nowa rzeczywistość, Jeńcy, Mysliwi z kamerą, Uśmiech jutra i Magda.

Zdjęcia nie są retuszowane ani w żaden inny sposób poprawiane. Są w takiej postaci, w jakiej się zachowały klisze. Niektóre można zobaczyć na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego.

Album w sprzedaży promocyjnej kosztował 100 zł.