blogi







site statistics



TopBlogi - Najlepsze Blogi w Polsce

Blog > Komentarze do wpisu
Rewitalizacja ulicy Chłodnej?

pokaż powiększenie

18 marca w Urzędzie Dzielnicowym Woli odbyła się konferencja poświęcona rewitalizacji ulicy Chłodnej. Ma ona na celu rozpoczecie działań zmierzających do przywrócenia ulicy jej przedwojennego wyglądu. Projekt rewitalizacji opracował dr inż. arch. Aleksander Chylak. Przewiduje on odtworzenie i przebudowę najciekawszych kamienic i obiektów zabytkowych, np. Koszar Mirowskich razem z wieżą obserwacyjną w kształcie latarni morskiej. Kamienice miałyby przedwojenne elewacje i kubaturę w pierzei ulicy. Wyremontowany byłby bruk, zmienione latarnie. Doszłaby do tego zieleń. Ulica miałaby charakter deptaka z ograniczonym ruchem samochodowym. Planuje się nawet puszczenie tramwaju konnego.

Na zdjęciu obok jest przedwojenna kamienica spod numeru 24. Jest to typowa, trzypiętrowa kamienica z tej ulicy.

Obecnie Chłodna to obraz nędzy i rozpaczy. Stary, zabytkowy bruk pozapadał się i pofałdował. Wystają z niego fragmenty oryginalnych przedwojennych szyn o szerokim rozstawie. Niewiele pozostało z dawnej zabudowy. pokaż powiększenie

Tragiczna ulica. Tu stał most łaczący małe i duże getto. Został zlikwidowany w 1942 roku. Z dawnego getta zachowała się kamienica Chłodna 20. Nosi ten sam numer co w czasie okupacji. Mieszkał w niej Adam Czerniaków. Kamienica wyraźnie ma swoje najlepsze lata za sobą, jest ostrzegawczy napis, że stropy piwnic są uszkodzone i istnieje niebezpieczeństwo wypadku. Mimo to widać, że w swej młodosci musiała być elegancka. Jeszcze zachowały się marmurowe kolumny przy wejściu na klatkę schodową.

Przedwojenna Chłodna była jedną z najruchliwszych ulic. Jeździł nią tramwaj. Linia została zlikwidowana pod koniec 1948 roku. Chłodna była Nowym Światem Woli z dużą ilością sklepów, kinami, eleganckimi kamienicami, pełną zieleni. Została spalona w czasie Powstania. Tędy do Placu Teatralnego przebijały się oddziały Reinefartha i Dirlewangera. Sama ulica po wybudowaniu Trasy W - Z straciła znaczenie komunikacyjne. Może to i dobrze, dzięki temu ocalał kawałek przedwojennego bruku. Spalony został również zabytkowy dworek spod 27, ale w kilka lat po wojnie został odbudowany. Teraz jest tak zaniedbany, że sprawia wrażenie autentyku sprzed wieków. Narożna (przy Żelaznej) kamienica z podcieniami, pamiętająca czasy przedwojenne, została wyremontowana po wojnie. Po wschodniej stronie Chłodnej wyburzone zostały spalone kamienice, żadnej nie odbudowano, postawiono tu bloki.

Obecnie jedyną wartościową budowlą jest kościół Karola Boromeusza, projektowany przez Henryka Marconiego i wzorowany na rzymskiej świątyni Santa Maria Maggiore.

Pomysł z rewaloryzacją Chłodnej jest bardzo cenny, ale obawiam się, że będzie tak jak z Próżną - dużo gadania i hałasu, i nic więcej.

piątek, 25 marca 2005, eela

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: Ojciec Marek, prosie4-1.aster.pl
2005/03/26 11:07:58
Czytanie w Wielką Sobotę o historii Warszawy to duża przyjemność.Zatem,podobnie jak inni,dziękuję eeli,że przywołuje dawne lata.Ale nie tylko...Smutne,(znowu coś smutnego),że ciągle musimy wątpić w możliwość zrobienia czegoś co - jak sie wydaje - zrobić można.Otóż ta część Warszawy i właśnie Chłodna,jakoś długo uchodziła uwadze.Co prawda na narożnik ul.Jana Pawła i Chłodnej jest niebrzydki,ale rzeczywiście dalsze odcinki były traktowane kiepsko.Dopiero teraz ta konferencja ma przynieść jakieś owoce...Być może coś się zacznie zmieniać. Oby! Powstaje jednak wątpliwość.Nie znam szczegółów propozycji dr.A.Chylaka jednakże czuję przez skórę,że oto ,w jakieś mierze, chcemy sobie zafundować Chłodną historyczną,z konnym tramwajem,deptakiem etc.Jeśli niesłychanie fascynujący jest projekt odnowienia,odświeżenia ,odrestaurowania domów ( niestety z paskudnymi blokami wokół nic się już nie da zrobić)to dalsze "umuzealnienie" ulicy,jakoś mniej mi się podoba.Oczywiście, fragmenty szyn i bruku powinny zostać,powiem więcej ,należałoby jakoś zaakcentować miejsca tragicznej przeszłości (właśnie odniesienie do owego mostu łączącego obie częśći getta),ale - poza tym- wydaje się być lepszym rozwiązaniem stworzenie eleganckiej,lecz normalnej ulicy.To nie jest łatwe.Wyburzenia,powojenne wyburzenia nie ułatwiają tego zadania.Być może zresztą taka idea,o jakiej mówię, przyświeca autorom rewitalizacji.Niech spróbują podzielić się swoimi zamiarami z warszawiakami i mieszkańcami Warszawy (przepraszam,za ten podział ,ale jest on odzwierciedleniem rzeczywistości).Trzeba o tym ,co się chce zrobić, mówić i pisać.Jedna eela nie udźwignie przecież tego ciężaru informacyjnego,choć robi to lepiej niż połączone biura PR wszelkich władz stolicy.Ci niby fachowcy powinni się zresztą tego wstydzić.Przecież z takiej dyskusji mogą się zrodzić niezłe pomysły.Dziś mówimy o Chłodnej,jako o całości,jutro odezwą się ludzie tam żyjący na codzień,powiedzą o szczegółach,o swoich domach,detalach tychże,zaproponują - być może - niezłe rozwiązania.Amen czyli niech tak się stanie.Z pozdrowieniami na Święta.
-
2005/03/26 16:11:40
Z ta kamienica jak tak patrze to zupelnie jak z urodziwa bardzo starsza pania. Piekno gdzies przykryte pajeczyna zmarszczek ale wciaz zyjace w pamieci. Wszystkiego najlepszego!
-
2005/03/26 17:07:34
Ojciec:
Przespacerowałam sie całą Chłodną, wstąpiłam do kościoła. No więc jak na moje niefachowe oko, to jest miejsce na odbudowę na zachód od Żelaznej. Natomiast po stronie wschodniej coś tam między blokami (tymi po południowej stronie ulicy) też można wybudować, bo są ogromne trawniki. Wydaje mi się, że mieszkańcy by to zaakceptowali, bo uzyskaliby kameralne podwórka i miejsce bardziej ludzkie. Kamienice na Chłodnej miały przeciętnie 3 piętra. Skansenu na pewno nie warto robić. Na szkicach wygląda to podobnie do Chmielnej przy Nowym Świecie. Wczoraj się dowiedziałam, że kamienica pod 20 przed wojną miała piętro więcej i była ozdobniej wykończona. Jeszcze w 46 roku była w niezmienionym stanie.
Urząd Woli informował o tej konferencji, ale ja się dowiedziałam po czasie. Szkoda, bo była w trakcie zorganizowana wystawa Chłodnej przedwojennej.
Gdyby naprawde ktoś zamierzał coś z tą ulica robić, to powinno być tak jak mówisz, ideę rozpropagować i poszukać ludzi, którzy pamiętają jeszcze dawne czasy.

Fabella: Niewiele już w okolicy pozostało tych starszych pań. Na Żelaznej mozna policzyć na palcach jednej ręki. Na rogu Żelaznej i Srebrnej jest piękna kamienica w stanie ruiny. Nie wiem, co z nią ma być. Generalnie Żelazna straciła swój charakter a przecież pamiętam dużo ceglanych domów, przeważnie w stanie zrujniowanym. Szkoda, że wszyscy czekali, zeby sie porozpadały.
-
qlu
2006/01/08 20:12:34
Chłodna to moja ulubiona ulica Warszawy. Mieszkam niedaleko i często nią sobie chodzę. Jej pustość jest nienaturalna i widać to po tych resztkach starej architektury - Chłodna 20, 25, 27. Bardzo się cieszę, że powstaje tam coraz więcej ciekawych inicjatyw - Klub Chłodna 25, knajpa naprzeciwko, Pierrogeria (choć w tragicznie wyglądających murowańcach!). To piękna ulica. Ma piękny bruk. Znalazłam też kamień postawiony w miejscu chyba szkoły handlowej. Szkoda, że teraz straszy tam "Tysiąclatka" (po drugiej stronie ulicy). Wiadomo coś może na temat szkoły handlowej?