blogi










site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Rodzinne Ogrody Działkowe w Warszawie

warszawa

Dużo się teraz mówi o ogródkach działkowych w Warszawie i często negatywnie. A to, że wieś w środku miasta a to, że działkowcy jedzą marchewkę zawierającą rozmaite trucizny, a to znów, że uprawiają swoje ary na nieswojej ziemi.

Działki nie są pomysłem rodem z PRL-u. Już były przed wojną. Doceniał je prezydent Starzyński, traktując jako jeden z elementów miejskiej zieleni. W odczycie wygłoszonym 10 czerwca 1938 roku powiedział, między innymi, że 14 kolonii ogródków działkowych to zdecydowanie za mało dla zdrowia mieszkańców.

Po lewej stronie Wisły istniały do wojny następujące ogrody działkowe:
1. Obrońców Pokoju 1902 r.
2. Stefana Okrzei 1926 r.
3. Rakowiec 1927 r.
4. Jutrzenka 1929 r. na Wawelskiej
5. Sady Żoliborskie 1932 r.
6. Obozowa 1935 r.
Po podziale w 1949 roku z Towarzystwo Ogrodów i Osiedli Działkowych - Obozowa powstały
Dywizjonu 303 1935 r.
Koło III 1935 r.
Linia podziału były tory tory kolejowe
7.Dworzec Gdański 1936 r.
8. Gen. J. Sowińskiego 1937 r.
9. Pokój 1938 r.
10. Waszyngtona 1940 r.
11.Mai Berezowskiej 1941 r.
pokaż powiększenie Po praskiej stronie były działki na części obecnej ulicy Terespolskiej. Pozostałych lokalizacji nie znam.
Po wojnie pierwsze trzy ogrody powstały już w 1945 roku. Były to:
- Pratulińska 1945 r.
- Park Dolny 1945 r.
- Bora Komorowskiego 1945 r.

Ogród „Obrońców Pokoju”, znajdujący się między ulicami Odyńca, Racławicką, Wołoską i Alejami Niepodległości, obchodzi w tym roku 110 rocznicę założenia. Przez lata zmienił wielkość i położenie. Ogród po założeniu należał do powstałego wkrótce Towarzystwa Ogródków Osiedli Działkowych. Pierwsza przewodniczącą i założycielką Towarzystwa była Maria Praczkówna. Niewiele o niej obecnie wiadomo.

Po odzyskaniu niepodległości przewodniczącym został kontroler tramwajowy, który zaczął działki reorganizować i powiększać ich teren. Ziemię kupował od pobliskich mokotowskich ogrodników, na zachód od obecnych działek. Ogrody były przeznaczone przede wszystkim dla tramwajarzy i ich rodzin a ogród zmienił nazwę na Ogród Działkowy Tramwajarzy. W następnych latach aż do wojny ogród został całkowicie ogrodzony, wybudowano świetlicę i trzy studnie głębinowe.

W czasie okupacji był schronieniem dla bezdomnych i żołnierzy AK. W czasie Powstania Warszawskiego został całkowicie zniszczony.

8.04.1945 ogród na Walnym Zebraniu Członków otrzymał obecną nazwę POD „Obrońców Pokoju”. Przyjęta przez ogród nazwa „Pracowniczy Ogród Działkowy” obowiązywała w Polsce od 1944r. na mocy ustawy z dnia 9 marca 1944r. o pracowniczych ogrodach działkowych.

Na Rakowcu między Żwirki i Wigury, Rostafińskich i Białym Kamieniem jest ROD „Rakowiec”, założony w 1927 roku. Obecnie świętuje 85 rocznicę istnienia. pokaż powiększenie

27 marca 1927 roku ukazała się w „Gazecie Warszawskiej Porannej” notka o zebraniu Towarzystwa Ogródków Rodzinnych w Warszawie. Jest tam informacja o tym, że dzięki przychylności magistratu i dyrektora Agrilu, pana Kleina, Towarzystwo otrzymało 5 hektarów w pobliżu ulicy Rakowieckiej. Miała tu już wiosną powstać wzorcowa kolonia ogródków z 140 działkami o powierzchni 300 metrów kwadratowych. To były początki obecnego ROD Rakowiec. W tym czasie Europa pędziła do przodu. W Anglii było 1200000 ogrodów, w Niemczech półtora miliona, w Czechosłowacji kilkaset tysięcy.

Artykuł entuzjastycznie nawoływał:
„Średnio zarabiający człowiek może mieć swoje warzywa, swoje kwiatki, swoja altankę, swój wypoczynek, swój własny „Park Skaryszewski”, swoje własne Łazienki. Zapisujmy się do „Towarzystwa Ogródków Rodzinnych” masowo tak, żeby za trzy tygodnie magistrat musiał już w innej stronie miasta wyznaczyć nowy teren na najkulturalniejszy cel jaki być może. Nowemu Towarzystwu szczęść Boże”.

ROD Rakowiec do wojny ładnie się rozwijał, w 1931 roku miał już 250 działek na powierzchni 9 ha. W 1939 roku ogród zwiększył się o następne 100 działek, tak dużo było chętnych. Zatrudniał nawet 2 dozorców i ogrodnika. We wrześniu 1939 roku ogród uległ częściowemu zniszczeniu, spaliło się szereg altanek. Po ustaniu działań wojennych działkowcy wrócili do siebie. W czasie okupacji na działce 101 mieścił się magazyn broni AK a na terenie ogrodu tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego znajdowała się tajna radiostacja. W czasie Powstania działki zostały spacyfikowane przez bandyckie oddziały RONA a dzieła zniszczenia dokonał czołg Tygrys, miażdzący drzewa i altanki. pokaż powiększenie

Gdy w roku 1945 warszawiacy powrócili do miasta, szybko dotarli na swoje działki, które były tak zdewastowane, że nie mogli odnaleźć ich granic. W 1947 roku było 350 działek. Ogród wkrótce dostał przyległy teren na powiększenie powierzchni o 134 działki. Niewiele brakowało aby ten teren odebrał działkowcom zarząd powstającego cmentarza żołnierzy radzieckich, który w zamierzeniu miał być znacznie większy niż jest. W latach 70-tych pojawił się pomysł likwidacji działek i wybudowania tu bloków, na szczęście nie został zrealizowany. Wśród tutejszych działkowców była Halina Auderska, Stanisław Szymański, Edward Osóbka – Morawski. Halina Auderska na swojej działce pisała książki, wsród nich „Ptasi gościniec”.

W 2004 roku pojawiła się lista działek, która miały być zamienione w parki. Były to: 1. Malborska - u zbiegu Głębockiej i Trasy Toruńskiej na Bródnie.
2. Sady Żoliborskie - na Kępie Potockiej między Trasą AK a przedłużeniem Podleśnej na Bielanach.
3. Kępa Potocka - u zbiegu Gwiaździstej i Potockiej na Żoliborzu.
4. Park Dolny - przy ul. Promyka na Żoliborzu.
5 i 6. Wirnik - przy Kampinoskiej i Księżycowej na Chomiczówce.
7. Piaski - u zbiegu Powązkowskiej i Obrońców Tobruku.
8. Kasprzaka, Eureka, Kocjana - u zbiegu Kocjana i Bolimowskiej w Grotach.
9. Łuki Wielkie - przy Cienistej we Włochach.
10. Fort Szczęśliwice - Drawska róg Śmigłowca na Ochocie.
11. Rakowiec - ul. Żwirki i Wigury między Polem Mokotowskim a Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich.
12 i 13. Ogrodnik i Wiarus - przy Racławickiej.
14. Mai Berezowskiej - przy Wołoskiej.
15. Królikarnia, Imielińska - przy ul. Idzikowskiego róg Imielińskiej na Mokotowie.
16. RSW-Prasa - Idzikowskiego przy Sobieskiego.
17. Syrena - przy Wolickiej na Siekierkach.
18. Gościniec - przy Gwintowej na Siekierkach.
19. Waszyngtona, Górnik, Energetyk, Nauczyciel, Kolejarz, Kinowa, 25-lecia, Bora-Komorowskiego, Madragora, Saska Kępa - w obrębie Kinowej, al. Stanów Zjednoczonych, Międzynarodowej i al. Waszyngtona.
20. Ogródki po południowej stronie al. Stanów Zjednoczonych.
21. Zdrowie - przy ul. Lebiodowej w Wawrze-Sadulu.
22. Ursynów - przy ul. Nowoursynowskiej (dawny Fort Służew).
23. Wilanówka - przy ul. Vogla w Wilanowie.
24. Ogród-Morysin - przy ul. Łuczniczej w Wilanowie.

Większość tych ogrodów działkowych istnieje do dziś. pokaż powiększenie

Mam nadzieję, że te wszystkie ROD-y, które nie są na terenach do których istnieją roszczenia spadkobierców i te, na których miasto nie przewiduje inwestycji publicznych takich jak drogi, pozostaną. Ogrody działkowe powinny być otwarte dla spacerowiczów, podobnie jak parki. To są gotowe tereny zielone, których miasto nie musi urządzać. Trzeba jednak w nie trochę zainwestować. Zrobić dla gości utwardzone główne alejki, postawić ławki. Na wszystkich prawie działkach są place zabaw dla dzieci, huśtawki, piaskownice. Niektóre ROD-y są otwarte, np. Rakowiec, Obrońców Pokoju, Waszyngtona. W wielu odbywają się wczasy dla seniorów, półkolonie dla dzieci. To nieprawda, że działki mają tylko emeryci i renciści. Działkowcami są ludzie w różnym wieku, jest sporo rodzin z małymi dziećmi. Działki mają dużą wartość społeczną. Ludzie starsi, zamiast tkwić w zamknięciu w mieszkaniach lub pod gabinetami lekarskimi, gimnastykują się na swoich działkach. Samotni mogą sobie porozmawiać z sąsiadami. Młodsi z małymi dziećmi nie muszą snuć się po ulicach i parkach z oczami naokoło głowy. Tu mogą dzieci bez strachu zostawić, aby się bawiły. Działki zajmują zaledwie około 4% powierzchni Warszawy. Nie jest to dużo. Miasto nie może być zamienione w kamienną pustynię. Musi być zieleń i napowietrzające kliny, żebysmy się nie podusili.

We wszystkich niemal ROD-ach są pojedyncze wolne działki. Chętni powinni się zgłaszać do zarządów.

Niektóre ROD mają strony internetowe, gdzie jest opisana ich historia.
ROD Obrońców Pokoju
ROD Rakowiec

wtorek, 24 lipca 2012, eela

Polecane wpisy

  • Wystawa "Europa zmienia Warszawę"

    Z Urzędu Miasta, z Biura Funduszy Europejskich i Rozwoju Gospodarczego (FE), Wydziału Projektów Rozwoju Regionalnego otrzymałam informację o imprezie plenerowej

  • 69 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

    Sierpniowych dni poległą chwałę Jakże zapomnieć i jak przeżyć Miłością wielką swych żołnierzy spłonęło miasto me wspaniałe... Została tylko cisza pusta, dymiący

  • Warszawa 1935

    W tę jedną godzinę przed świtem, Gdy w sennej martwocie trwasz, Odkrywam zasnutą błękitem Twą młodą, Warszawo, twarz. Dzwoni samotny mój krok, Gdy idę w tę noc

  • #SmieciNaNowo dla działkowców

    Nowy system gospodarki odpadami należy poddać możliwie szybkiej modyfikacji. Praktyka pokazała, że niektóre zapisy nie są prawidłowo dostosowane do panujących r

  • Wczoraj na działkach

    Mój ogród od działek dzieli tylko ogród sąsiada. Z drugiej strony do działek przylega stadion. A na stadionie od kilku dni całe popołudnia wypełnione są koncert

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: norwid, *.biol.uw.edu.pl
2012/12/26 08:19:33
Ogrody działkowe,ich historia,rola jaką pełnią w życiu ludzi,czy miast -na terenie których się znajdują -to piękny i ważny element życia ludzi.Ale -z drugiej strony -to co dzieje się w tych ogrodach,jak są zarządzane,ile w tym patologii,brak należnego nadzoru władz PZD -to druga,kryminogenna strona tego "medalu".Jestem działkowcem warszawskiego ROD "Cyklamen" Swoją działkę nabyłem w 2011r.Takie kryminalne patologie,jakie uprawia tam zarząd ogrodu -w głowie mi się nie chcą pomieścić!Działkowcy w większości nie interesują się tymi sprawami!Nie mają pojęcia jak są okradani przez członków zarządu!Zarówno statutem,jak i przepisami regulaminu -zarząd ogrodu się nie przejmuje!Robi co chce i jak chce!Dociekliwym działkowcom niszczy się działki,wybija okna i pali altany działkowe!Żadne szczeble PZD nie interesują się tymi patologiami,w zwalczaniu ich -nie chcą pomagać! Ale w naszym ogrodzie -grupa aktywnych,uczciwych działkowców powiedziała DOŚĆ!Wyrzuciliśmy prezesa,skarbnika,sprawę oddaliśmy do prokuratury!Chcemy uzdrowić sytuację,poprawić atmosferę,nie pozwolimy dłużej zarządowi na okradanie nas z pieniędzy,które płacimy na rzecz naszego ogrodu! Wiem,że w innych ogrodach też nie jest dobrze!Działkowcy -powinniśmy się zaktywizować i położyć natychmiastowy kres patologiom uprawianym przez pijacko-złodziejskie zarządy ogrodów! Zapraszam do kontaktu w sprawach naprawy sytuacji w ogrodach PZD.Kontakt: e-mail jacek.mackowiak5@wp.pl.
-
Gość: a., *.net-serwis.pl
2013/01/10 01:36:00
Proszę zwrócić uwagę na fakt, że w czasach Prezydenta Starzyńskiego tereny, na których zlokalizowane są ogródki działkowe położone były na samych obrzeżach miasta lub wręcz na terenach podmiejskich. Dziś granice miasta sięgają o wiele dalej i tereny te znalazły się niemalże w środku miasta, niekiedy w strategicznych punktach, co więcej - stanowią poważną barierę komunikacyjną, szczególnie dla ruchu pieszych. Zapewniam, że nawet prezydent Starzyński nie powiedziałby, że miejsce ogródków działkowych jest w środku miasta. Miasto ewoluuje, ewoluować powinny także ogródki (rzeczywiście, niezwykle przyjemne miejsce na spędzanie letnich popołudni po pracy) - należy je stopniowo przenosić tam, gdzie ich miejsce, czyli na obrzeża. Mimo, iż jest to proces nieprzyjemny dla ich posiadaczy - jednak jako grupa uprzywilejowana w stosunku do innych mieszkańców (mało kto w dużym mieście ma luksus posiadania w niedużej odległości od domu tak zacnego miejsca wypoczynku) powinni oni być gotowi na pewne ustępstwa.
-
margala
2013/02/06 16:37:41
a propos
allegro.pl/show_item.php?item=3010455255
-
Gość: eela, *.internetdsl.tpnet.pl
2013/02/06 18:10:37
dzięki wielkie :)