|
Blog > Komentarze do wpisu
Apartamentowce na Foksal.
Od jesieni trwa remont i przebudowa kamienic przy ul. Foksal 13 i 15. Mają tu powstać luksusowe apartamentowce z 54 lokalami o powierzchni od 50 do 250 metrów. Inwestycja ma być zakończona pod koniec 2010 roku. Kamienica spod 15 ma resztki dawnej eklektycznej fasady. Natomiast ta spod numeru 13 w latach 30-tych została pozbawiona wystroju i otynkowana na gładko w stylu modernistycznym. Obecny właściciel, firma Ghelamco chciała kamienicy nr. 13 zwrócić fasadę eklektyczną. Wiadomo jak dom wyglądał przed wojną, ponieważ odnaleziono zdjęcie. Na jego podstawie arch. Anna Rostkowska, autorka kilku udanych już rewaloryzacji starych kamienic, przygotowała projekt (kamienica po prawej stronie na drugim zdjęciu) . I nagle nieoczekiwanie stołeczna konserwator zabytków, pani Ewa Nekanda - Trepka postawiła veto. Nie zgadza się na fasadę eklektyczną. Chce, aby kamienicy przywrócić wygląd modernistyczny. Inwestor ma zamiar się odwołać do generalnego konserwatora zabytków, bo nie odpowiada mu wygląd kamienicy z tynkiem z lat trzydziestych. Konserwator miała prawo podjąć taka decyzję, ale czy ona jest słuszna? Kamienice na Foksal mają bardzo bogaty wystrój zewnętrzny. To są piękne budynki. Odbudowana trzynastka z szarymi gładkimi tynkami będzie wyglądać jak uboga krewna pozostałych. Pierwotnie była obłożona czerwoną cegiełką. Tym bardziej jest to niezrozumiałe, że firma Ghelamco ma pieniądze i chce je zainwestować w przywrócenie pierwotnego wyglądu jednej z najstarszych warszawskich kamienic, wybudowanej w 1898 roku. Nie mamy takich dużo. Obie kamienice były w rozpaczliwym stanie, groziło im zawalenie. Od końca lat dziewięćdziesiątych były opustoszałe. Stały się siedliskiem bezdomnych i narkomanów. Kilka razy wybuchały tu pożary. Nigdy nie były remontowane, ponieważ po wojnie były przeznaczone do wyburzenia. W tym miejscu gdzie stoją, miała przebiegać ulica Kopernika, przedłużona aż do placu Trzech Krzyży. Na szczęście ten szalony pomysł nie został zrealizowany.
W latach 80-tych bardzo go forsowała arch. Magdalena Staniszkis. Chciała w 1982 roku Nowy Świat zamienić w ciąg pieszy kosztem kamienic z ulicy Foksal i Smolnej. Tylko dzięki protestom varsavianistów i warszawskiej Rady Ochrony Dóbr Kultury projekt upadł. Ponownie zaczęto dyskutować o wyburzeniu kamienic w 1987 roku za czasów wiceprezydenta Warszawy Zbigniewa Lippe, którego ideą było uczynienie z Nowego Światu deptaka. Rok później projekt ponownie upadł a urząd konserwatorski kamienice ulicy Smolnej wpisał do rejestru zabytków. To ostatecznie uniemożliwiło przebicie ulicy Kopernika. Firma Ghelamco początkowo zamierzała wyburzyć oficyny kamienic a pozostawić tylko części frontowe. Chciała wybudować podziemne garaże. Choć oba budynki są w rejestrze zabytków, na wyburzenie zgodził się ówczesny wojewódzki konserwator zabytków Ryszard Głowacz, co spowodowało protesty varsavianistów. Na szczęście stołeczna konserwator, Ewa Nekanda – Trepka nie wydała zgody na całkowitą rozbiórkę. Po długich negocjacjach zgodziła się na częściową rozbiórkę pod warunkiem przywrócenia do stanu pierwotnego po wybudowaniu garaży. Konkretnie zostanie rozebrana część tylnej oficyny domu pod numerem 15 i oficyna środkowa. Oficyny pod numerem 13 pozostaną w stanie nienaruszonym. Ale takim kompromisem jest oburzona Małgorzata Omilanowska z Instytutu Sztuki PAN, która na zlecenie konserwator sporządzała ekspertyzę kamienic. Uważa, że to niedopuszczalne, aby burzyć XIX – wieczne kamienice w środku miasta.
Kamienica spod numeru 13 była przebudowywana na zlecenie Jana Wedla, syna Emila. Na szczęście zmieniona została tylko fasada. Wewnątrz zachowały się piękne dekoracje, podobno jedne z najcenniejszych w Warszawie. Pod farbą są malowidła ścienne a na podłodze pod warstwą brudu piękne posadzki z kilku rodzajów drewna. Co ciekawe, dom w chwili wybudowania uchodził za bardzo przeciętną kamienicę dla klasy średniej. Wartość jej widać dopiero teraz, gdy po kataklizmie wojennym i wyburzeniach powojennych ponad stuletnich kamienic jest niewiele. Na stronie firmy Ghelamco można zobaczyć wizualizację obu kamienic po rewaloryzacji. niedziela, 22 marca 2009, eela
TrackBack
Komentarze
2009/03/28 01:33:56
A jednocześnie nieremontowane kamienice modernistyczne sypią się.
Myślę, że konserwator zasugerowała się tym, że od momentu zmodernizowania do dziś upłynęło 70 lat a kamienica z wystrojem eklektycznym istniala trzydzieści parę lat, czyli krócej. Ale co to ma do rzeczy. W ogóle cieszę się, że są inwestorzy, którzy chcą przywracać dawna świetnośc domom. Jest ich coraz więcej a jednocześnie to kropla w morzu potrzeb. Niektóre wspólnoty, nie oglądając się na łaskę miasta, same zaczynają remontować domy, np. przy Chłodnej 20. |
Dodam jeszcze, że kamienica w obecnym stanie to karykatura modernizmu- wszak jej proporcje, kształty okien, drzwi, obecność oficyn etc. wyraźnie wskazują na wiek XIX. Wielka szkoda i żal, szczególnie, że tak mało przetrwało ze "starej" Warszawy. :(