|
Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienie po Ksawerowie
![]() Kilka dni temu przeszłam się przez Ksawerów i przeżyłam niemiłe zaskoczenie. Dawno mnie tu nie było. Z willowego osiedla, z atmosferą porównywalną do panującej na koloniach żoliborskich czy Starej Ochocie zostało bardzo niewiele. Nieduże parterowe lub piętrowe domy w ogródkach zostały przytłoczone przez wielolokalowe, kilkupiętrowe budynki. Ta czynszówka z czerwonej cegły, stojąca przy Wielickiej 45, już nie istnieje. Miała ponad sto lat, była zbudowana w XIX w. Najstarsi okoliczni mieszkańcy twierdzili, że w czasach carskich mieściła się tu szkoła. W 2002 roku zaczęły się nad nią gromadzić chmury, ponieważ dwa lata wcześniej kupiła dom wraz z lokatorami prywatna osoba i zamierzała wyburzyć. Urzędnicy jednak zapewniali, że budynek bedący pod ochrona konserwatorską jest bezpieczny. W tym czasie na forum warszawskim toczyła sie gorąca dyskusja co zrobić z tak starym budynkiem, jedynym tego rodzaju w okolicy, jak go wykorzystać. Proponowałam wtedy, żeby wyprowadzić lokatorów i utworzyć w nim muzeum Mokotowa. Dzielnica jest ogromna i ma się czym pochwalić. Mimo braku zgody na wyburzenie, dwa lata póżniej czynszówka przestała istnieć. Właściciel w ciągu weekendu budynek rozebrał ku wielkiemu zdziwieniu miejskiego architekta i jeszcze większemu zdziwieniu konserwatora zabytków, rezydującego w pobliskim dworze. Budynek był ostatnim reliktem po istniejącej w tym rejonie od 1840 fabryce mydła i świec Karola Scholtzego. Fabrykant mieszkał we dworze a robotnicy w domach z czerwonej cegły. Ten był ostatni. Mieszkańcy Ksawerowa byli oburzeni. W 2001 roku w podobny sposób zniknęła w ciągu jednej nocy zabytkowa willa z lat 30-tych przy Ksawerów 11, zaprojektowana przez Janusza Michała Ostrowskiego. Willa przyciagała wzrok, miała wielkie weneckie okna. Wokół niej rosły stare, jeszcze przedwojenne drzewa. Właściciel zburzył ją, gdy się dowiedział, że będzie wpisana do rejestru zabytków. Co ciekawe, od służb konserwatorskich dzielił ją tylko parkan. Długo na tym placu nic sie nie działo. Obecnie na miejscu obu domów będą wielopiętrowe budynki. Przy Wielickiej 45 jest gotowa Rezydencja Ksawerów, na działce Ksawerow 11 budowanie trwa. Bedzie tu stał apartamentowiec z 13 apartamentami od 60 do 200 metrów. Pierwszymi zwiastunami zmian były Apartamenty przy Królikarni na terenie po dawnej mleczarni przy Wielickiej. Budowa była rozpoczęta w 1997 roku. Wśród wysokich bloków przy Bieżanowskiej 5 stoi śliczna ale zaniedbana willa. W czasach przedwojennych, gdy wokół były jeszcze pola, willa musiała robić wrażenie. Teraz ledwo jest widoczna. Ciekawe, kiedy i na nią przyjdzie kolej. Nazwa Ksawerów pochodzi od imienia Ksawerego Pustowskiego, właściciela Królikarni. Pustowski wybudował obok kościoła św. Michała Archanioła Instytut dla Moralnie Zaniedbanych Dzieci. Po drugiej stronie Królikarni utworzył osadę, właśnie Ksawerów, i ofiarował ją Instytutowi na naukę ogrodnictwa. Z tego okresu pozostał jedynie wzniesiony około 1840 roku dworek przy Ksawerów 13. piątek, 21 marca 2008, eela
TrackBack
Komentarze
xenograft
2008/03/21 04:50:17
Czy willa znajdowala sie na przeciwko opisanego tutaj domu?
2008/03/21 10:07:31
Tak, dokładnie na przeciwko. Nowy dom od strony Ksawerów zajął całą szerokość działki. To wygląda w obecnym surowym stanie stanie na dwa sklejone budynki.
Gość: Stary Trampek, drh55.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/21 12:18:44
Najsmutniejsze jest to, że najpewniej fakt, iż dom został rozebrany bez zgody konserwatora, nie spowoduje żadnych znaczących konsekwencji wobec osoby, która rozbiórki dokonała.
2008/03/22 02:08:15
Szkoda. Ta willa fascynowala mnie od malego dziecka. Chadzalem tamtedy na religie i zawsze zagladalem przez plot - ten dom wygladal bardzo nowoczesnie i mial wspanialy ogrod z wielkimi drzewami. Budynek z czerwonej cegly byl chyba jedynym tego rodzaju na Mokotowie. Teraz zrobilo sie blokowisko dla zaradnych. Coz robic...
2008/03/22 10:42:11
Trampek: jasne, że nic mu się nie stało. Najwyżej zapłacił grzywnę. Wszystko tłumaczy się faktem, ze Ksawerów nie ma planów zagospodarowania przestrzennego.
Tak, ten ogród był piękny. Szkoda, że tylko liczy się kasa. Ty jesteś z tych stron, więc może coś będziesz wiedział. W al. Niepodległości, tuż przy Broniwoja stoją dwie strasznie obdrapane wille, cofnięte od ulicy. Noszą nawet ślady po kulach z powstania. Chyba mają kwaterunkowych lokatorów, bo właściciele raczej by nie dopuścili do takiej ruiny. Kiedyś musiały być niebrzydkie. To są chyba ostatnie ślady z czasów, gdy tu były pola i ogrody? Nie udało mi się trafić na żadne opisy.
Gość: oskard, 178-36-49-217.adsl.inetia.pl
2011/08/26 20:41:01
A ma ktoś jakieś informacje na temat domu-willi przy Broniwoja 3 ? Jakieś zdjęcia, jakikolwiek dokument? Od około 5 lat stoi tam ogromne bloczysko, jak to trafnie nazwał przedmówca - dla tzw. zaradnych:D Oczywiście, co nie jest incydentem w Warszawie, postawione je w miejscu starego domu. Przypuszczam że było to coś ładnego, porządnego, o willowym charakterze. Zresztą, nawiasem mówiąc... dla mnie wszystko co sprzed 1944 jest wartościowe;D Nawet male ruderki, a co dopiero taki kawał chałupy. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć żadnych ale to żadnych zdjęć to domu, a szukam już kilka lat, odkąd się w ogóle dowiedziałem o jego istnieniu (niestety w przeszłości, nigdy na oczy go nie ujrzałem). Stał między willą z Bieżanowskiej i tymi dwoma z al. Niepodległości. Za wszelkie informacje z góry dziękuję.
Pozdrawiam
Gość: kropka, nat-dom3-165.aster.pl
2012/02/19 19:19:16
Dom z czerwonej cegły został wyburzony dosłownie w ciągu jednej nocy, niedługo po tym jak usunięto z niego lokatorów. Pamiętam jak wszyscy obserwowali ze zdziwieniem rozbiórkę w środku nocy... zwłaszcza, że budynek stał vis-a-vis komendy głównej...
krążyło o nim wiele legend, o mieszkańcach, o tym co było w piwnicy. Moja mama do tej pory wspomina ogromne rude szczury wielkości kota uciekające z już zburzonego 'czerwoniaka', bo tak go nazywali okoliczni mieszkańcy. Nowy właściciel zapewne dobrze dał w łapę, bo pod budowę zagarnięto część ogrodu domu w którym mieszkałam. Jakieś dziwne zmiany w księgach wieczystych etc... cóż okolica jakich mało... |