blogi










site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Cmentarz na Powązkach.




Powązkowski nasz cmentarz - to przez śmierć wydarta
Z księgi życia Warszawy najwspanialsza karta!
Z jakich mężów i niewiast gród syreni słynie,
Wypisane masz na niej jak na pergaminie,
Uwieczniło zaś onych nie pióro, lecz dłuto,
Każdą bowiem literę w kamieniu wykuto,
Chociaż nie brak napisów na blasze i drzewie,
I o jakich, niestety, nikt dzisiaj już nie wie!

Oto na starym murze świecą złote głoski,
Wskazując, gdzie pogrzebion Melchior
Szymanowski,
Właściciel ongi Powązek, fundator cmentarza.(...)
"Powązkowski nasz cmentarz" Witold Łaszczyński



Cmentarz powązkowski powstał na ziemi podarowanej przez braci Szymanowskich z Bronisz. Darczyńcą nie był Melchior Szymanowski, którego pomnik widać po lewej stronie.

Cmentarze warszawskie przykościelne, przyklasztorne i przyszpitalne były przepełnione. Koniecznością stało się wybudowanie cmentarza w polu, za miastem. Władze miejskie już w 1770 roku radziły nad lokalizacja nowego cmentarza. Parafie zdawały sobie sprawę z ogromnego kosztu utworzenia cmentarza, dlatego od połowy XVIIIw. gromadzono gotówkę. 4 czerwca 1787 roku Kapituła Warszawska podjęła decyzję o założeniu cmentarza polowego dla prafii warszawskich. Gdy sprawa w 1790 roku stała się aktualna, parafie dysponowały sporą gotówką. Bardzo był zainteresowany inwestycją król. Wiele osób dokonywało znacznych wpłat, król kwotowo był na trzecim miejscu po biskupie poznańskim Antonim Okęckim i prymasie Michale Poniatowskim.

Prace nad ukształtowaniem cmentarza przebiegały bardzo szybko i już 29 maja 1792 roku nastąpiło uroczyste poświęcenie w obecności króla z dworem. Jednocześnie poświęcono kamień węgielny pod mający stanąć na cmentarzu kościół. Wybudowany został bardzo szybko a jego poświęcenie odbyło sie 21 października tego samego roku.

Cmentarz zaraz po założeniu zajmował kwatery 1-18 i był otoczony murem. Przeznaczony został dla trzech warszawskich parafii: św. Jana, Marii Panny i św. Andrzeja. Każdy mógł grzebać swoich zmarłych, gdzie chciał, byle na terenie przeznaczonym dla swojej parafii. Nie było żadnych alejek ani innych punków odniesienia. Nie było też w pierwszym okresie raczej zwyczaju stawiania nagrobków, więc zdarzało się, że rodziny zmarłych dość szybko nie potrafiły określić, gdzie są pogrzebani. Nie było wówczas ksiąg cmentarnych.

Pierwszy pochówek na cmentarzu Powązkowskim odbył się jeszcze przed jego poświęceniem, 1 lutego 1792 roku, na części oddanej parafii Panny Maryi. Zmarła była 32-letnia Maryanna Kołodziejska. Grób ten dziś nie istnieje.

Liczba pochówków bardzo szybko wzrastała i już po 20 latach zaczęło brakować miejsca. W 1812 roku nastąpiło pierwsze powiększenie cmentarza na zachód od istniejącego. Drugie powiększenie nastąpiło w roku 1820. Zakupiona została działka od ówczesnego właściciela Powązek, Jakuba Łaszczyńskiego. Komisja województwa mazowieckiego zakupując parcelę nie miała wystarczającej kwoty pieniężnej, w związku z tym rozłożyła ją na wszystkich parafian, dając im miesiąc na wniesienie opłaty. W stosunku do opornych miały być podjęte kroki egzekucyjne. Ostatecznie potem pieniądze wpłacającym zwrócono.

pokaż powiększenie

W latach 1836-1878 Powązki były jedynym cmentarzem grzebalnym dla całej lewobrzeżnej Warszawy, więc ciągle były powiększane. W sumie cmentarz był powiększany 18 razy, ostatnio w roku 1928. Ciągłe powiększanie nie sprzyjało utrzymaniu porządku.

W 1837 roku na podstawie decyzji Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych cmentarz został odebrany kościołowi i oddany pod zarząd Urzędu Municypalnego. To spowodowało, że Powązki z małego zaniedbanego cmentarzyka zamieniły się we wspaniałą nekropolię. Został powołany kilkuosobowy nadzór nad cmentarzem. Jednocześnie obszar został powiększony o 13 hektarów. Opracowano plan cmentarza, podzielono go na prostokątne kwatery. Każda kwatera miała sześć rzędów a każdy rząd 30 grobów. Postanowiono również, że w kwaterach I i VI będą groby familijne, czyli duże. W pozostałych kwaterach były groby pojedyńcze.

Numeracja kwater jest bardzo skomplikowana ze względu na powiększanie z różnych stron. Bez planu trudno gdziekolwiek trafić. Po II wojnie światowej były projekty przenumerowania kwater, ale było to niemożliwe z kilku powodów. Jednym z nich jest zabytkowa wartość takiej a nie innej numeracji.

pokaż powiększenie

Katakumby były przedłużane trzykrotnie w latach: 1837, 1843 i 1846.

Oddanie na Bródnie cmentarza dla uboższej ludności spowodowało podniesienie na Powązkach opłat za grób i pochówek. Było to konieczne, ponieważ stale wzrastająca liczba pogrzebów wymagała zatrudnienia dodatkowego personelu. Z tego względu Powązki szybko się stały cmentarzem elitarnym. Znalazło to odbicie w wyglądzie cmentarza, gdzie na nagrobkach zaczęły się pojawiać rzeźby, często o wybitnej wartości. Za metr kwadratowy powierzchni miejsca grzebalnego płacono 8 rubli, nagrobki były bardzo drogie. Nagrobki na grobach osób zasłużonych dla kultury często fundowało społeczeństwo.

Ceny usług pogrzebowych były bardzo zróżnicowane. Od 1836 roku były podzielone na 6 kategorii. W pierwszej pogrzeb wraz z sześciokonnym karawanem kosztował 340 złp, w najtańszej 6 - z jednokonnym karawanem - 2 złp i 15 groszy. W katakumbach pochówek w dwóch dolnych rzędach kosztował 230 złp, w środkowych - 280. Natomiast w rzędach górnych - 180 złp.

W 1895 roku został przebudowany kościół. Autorem projektu był Józef Pius Dziekoński. Z poprzedniej świątyni została tylko ściana północna od strony Powązkowskiej. Przy powiększaniu kościoła trzeba było zlikwidować pewną liczbę grobów, przylegających do niego, między innymi Wojciecha Bogusławskiego i Jana Kilińskiego.

W 1939 roku na cmentarzu powstały spore szkody. W 29 kwaterach zostały uszkodzone nagrobki. Następnie straty przyniosła noc z 12 na 13 maja 1943 roku, kiedy to bombowce radzieckie zamiast na Dworzec Gdański, zrzuciły bomby na teren cmentarza.

pokaż powiększenie

1 lipca 1965 roku Powązki zostały wpisane do rejestru zabytków. W 1974 roku założony został Komitet Powązkowski. Dzięki niemu odrestaurowano ponad 1000 nagrobków o ogromnej wartości historycznej i artystycznej.

Obecnie największym problemem są wandale i złodzieje, okradający nagrobki z elementów mosiężnych.

Zdjęcia:
1. Grób rodzinny Melchora Korwin-Szymanowskiego zm. 1797. Stan ok. 1850 r. Litografia M. Fajansa wg rys. A. Matuszkiewicza
2. Kosciół św. Karola Boromeusza w 1850 r. Lit. M. Fajansa wg rys. A. Matuszkiewicza, "Cmentarz powązkowski pod Warszawą", K. Wł. Wójcicki.
3. Ambona na cmentarzu powązkowskim, obecnie nieistniejąca. Lit. W. Walkiewicza wg rys. A. Matuszkiewicza, "Cmentarz Powązkowski pod Warszawą", K. Wł. Wójcicki.
4. Ulica Powązkowska i kosciół św. Karola Boromeusza. "Kalendarz Polski" Jaworskiego, 1870.

niedziela, 09 grudnia 2007, eela

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/12/10 09:11:11
"Cmentarz elitarny" - w sumie to dość zaskakujące określenie. Taka elitarność to chyba bardziej nam, tu na tym padole jest potrzebna niż tym, co spoczywają już...
-
2007/12/16 14:49:48
Arawicz ma rację. Szkoda, że cię w piątek w Agorze nie było. Pozdrawiam. Relacja u mnie w blogu jest, więc zapraszam.
-
2007/12/16 19:21:34
Nie zajmuję się, że tak powiem, sprawami duchowymi tylko charakterem cmentarza. Czy sie to komuś podoba czy nie, Powązki są elitarne z wielu względów, np. z racji ogromnej ilości zabytkowych nagrobków. To jest w tej chwili Panteon narodowy. Na żadnym innym cmentarzu nie ma takiej ilości grobów ludzi zasłużonych dla Polski. Obecnie nie ma tam praktycznie miejsca na nowe groby. Te nieliczne wolne placyki kosztuja majątek. To też świadczy o randze. Nie chcę specjalnie tego mówić, żebym nie była posądzana o ksenofobię, ale plotka warszawska głosi, że prawdziwym warszawiakiem jest ten, co ma przodków na Powązkach.
-
Gość: Torlin, aasu22.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/12/17 21:25:33
Przypadkiem wpadłem, podoba mi się blog, sam jestem warszawiakiem (posiadającym pięć pokoleń na Powązkach) i obiecuję, że będę zaglądał. Ja sam prowadzę blog kulturalny, ale jako warszawiak często coś piszę o swoim mieście. Właśnie męczę notkę o Starynkiewiczu i eksplozji rozwoju miasta w II połowie XIX wieku. Serdecznie pozdrawiam
torlin.wordpress.com/
-
Gość: warszawianka, 247-dom-10.acn.waw.pl
2008/01/13 21:00:55
witam,
doczytałam się tu kilku pomyłek, otóz uroczyste poświęcenie cmentarza odbyło się 20 maja a nie 29. a pierwszą osobą był ksiądz Wincenty Skrzetuski.
pozdrawiam
-
2008/01/13 21:07:08
A na podstawie jakich źródeł są te informacje? W moich jest tak jak napisałam.
-
Gość: warszawianka, 247-dom-10.acn.waw.pl
2008/01/20 17:12:22
Waldorff, Rudkowski, Szenic. ich publikacje o cmentarzu.tam zawsze pojawia sie ta data. a pierwszy pochówek, ksiązka -umarli, znajomi, kochani. pozdrawiam