blogi










site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Powstanie w getcie warszawskim.

Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii, jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnię wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem powstrzymania tej zbrodni. Przypatrując się biernie wymordowaniu bezbronnych, zamęczonych dzieci, kobiet i mężczyzn stały się te kraje wspólnikami zbrodniarzy.(...)

Z około 3 i pół miliona Żydów polskich i 700 tysięcy Żydów deportowanych do Polski z innych krajów żyło w kwietniu 1943 r. - wg informacji kierownika podziemnej organizacji bundowskiej, przesłanej nam przez Delegatów Rządu - tylko 300 tysięcy. A zagłada szerzy się dalej bez przerwy.

Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. Moi towarzysze w getcie warszawskim polegli z bronią w ręku w ostatnim bohaterskim boju. Nie było mi sądzonym zginąć tak, jak oni, razem z nimi. Ale należę do nich i do ich grobów masowych.

Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza do zagłady narodu żydowskiego.
Szmul Zygelbojm w liście do Wł. Raczkiewicza i Wł. Sikorskiego przed popełnieniem samobójstwa.

pokaż powiększenie Akcję przeciwko gettu rozpoczęto 19 kwietnia o 6 rano. Niemieckie oddziały bojowe podeszły pod getto już przed piątą rano i to uprzedziło Żydów, że się coś szykuje. Akcję rozpoczął von Sammern, wprowadzając tylko 850 osób, łącznie z siłami porządkowymi, jeden czołg i dwa wozy pancerne. Pierwsze starcie wygrali Żydzi a żołnierze niemieccy właściwie uciekli. Ponowne wejście Niemców, ale już pod dowództwem Stroopa, zmusiło Żydów do zmienienia miejsc oporu. Jednym z najważniejszych takich punktów był blok domów, należacych do niemieckiego Kwatermistrzostwa Wojska. Żydzi zdołali wybudować tam w tajemniczy sposób system bunkrów, umocnień, piwnic mieszkalnych i rozmaitych przejść. Nawet przy pomocy artylerii przeciwlotniczej Niemcy nie mogli sobie tu poradzić. W końcu blok podpalili. Udało im się tu wyłapać 5 tys. ukrytych Żydów, reszta uciekła.

W ciągu pierwszego tygodnia Niemcy wyłapali 25 tys. osób i część wymordowali. Stosowali taktykę spalonej ziemi, palili dom po domu. Rozpętali piekło. Pożar, dym, latające iskry, swąd tlących się materiałów i smród palonych żywcem ciał ludzkich. Żydzi wyrzucali na ulice kołdry, pierzyny i na to skakali razem z dziećmi z płonących mieszkań. Niemcy strzelali do nich jak do kaczek. Tak wyglądała Wielkanoc 1943 roku.

Niemcom trudno było wyszukiwać doskonale zakonspirowane bunkry. Łatwiej było tropić nocami, gdy Żydzi szykowali sobie posiłki, ponieważ czuć było zapach jedzenia. Stroop w rozmowie z Kazimierzem Moczarskim opowiadał, jak razu pewnego otworzyli wspaniale urządzony bunkier.

Na głębokości dwóch pięter od powierzchni gruntu, zaopatrzony w nowoczesną, potrójną sieć wentylacyjną, z trzema źródłami zasilania w energię elektryczną, z kuchniami, klozetami, prysznicami, dopływem wodociągów miejskich i studzienką artezyjską. Ponadto bunkier posiadał magazyny paliwa, zbiorniki wody, obszerne spiżarnie i chłodnie na wiktuały. Mądra konstrukcja. Bunkier był nad wyraz fukcjonalny. Posiadał kilka wyjść przez długie korytarze oraz pancerne drzwi między izbami.
pokaż powiększenie

Z tego bunkra Niemcy wywlekli około 300 Żydów i Żydówek z dziećmi. Byli to bogaci i niegdyś wpływowi ludzie.

Do 1 maja liczba złapanych Żydów wzrosła do 38500 osób. Wielka Akcja zaplanowana przez Niemców na trzy dni przeciągała się. Życie getta w dużym stopniu toczyło się w nocy. Wtedy Żydzi przekazywali sobie pocztę, przewozili żywność, wodę i amunicję. Zmusili Niemców do utworzenia nocnych oddziałów. Oddziały niemieckie wciąż nie mogły opanować północno - wschodniej części getta, gdzie mieścił się trzon ŻOB. 2 maja ustalono termin zakończenia walk na 15 maja. Ostatnim akordem miało być wysadzenie Wielkiej Synagogi na Tłomackiem.

Tymczasem Żydzi stawiali coraz ostrzejszy opór. Na teren getta przenikali uzbrojeni bojowcy ze strony aryjskiej. Również Polacy docierali tam. Choć Niemcy ustawili pierścień izolacyjny, nie dawało to efektów.

8 maja Niemcy otworzyli bunkier przy Miłej 18, gdzie mieścił sie sztab ŻOB. Walki były tu długie i ciężkie. Niemcy ujęli około 50 osób zaś kilka wcześniej popełniło samobójstwo. Wsród nich był Mordechaj Anielewicz, dowódca powstania.

Opowiada o końcowym akordzie Stroop:

Ależ to był piękny widok! (...) Z punktu widzenia malarskiego i teatralnego obraz fantastyczny! Staliśmy z moim sztabem dość daleko od Synagogi. Oficer saperów, odpowiedzialny za prawidłowe wysadzenie w powietrze, wręczył mi, za pośrednictwem Maxa Jesuitera, aparat elektryczny wywołujący poprzez przewody elektryczne jednoczesną detonację ładunków wybuchowych w murach Synagogi. Jesuiter nakazał ogólną ciszę.

W blasku płonących budynków stali zmęczeni i umorusani moi dzielni oficerowie i żołnierze.
pokaż powiększenie Przedłużałem chwile oczekiwania. W końcu krzyknąłem: Heil Hitler! - i nacisnąłem guzik. Ognisty wybuch uniósł się do chmur. Przeraźliwy huk. Feeria kolorów.

Wielka Akcja została zakończona 16 maja o godz. 20 minut 15.

W czasie jej trwania ujęto 56 065 Żydów, około 10 tysięcy zginęło przez samobójstwo, zaczadzenie, spalenie i w inny sposob, okolo 3 tys. zabito lub złapano po 16 maja, około 2 tys. złapano po drugiej stronie muru, część Żydów została zastrzelona przez Niemców dla zabawy. Razem było ponad 71 tys. ofiar wg Stroopa.

środa, 18 kwietnia 2007, eela

Polecane wpisy

  • Wystawa "Europa zmienia Warszawę"

    Z Urzędu Miasta, z Biura Funduszy Europejskich i Rozwoju Gospodarczego (FE), Wydziału Projektów Rozwoju Regionalnego otrzymałam informację o imprezie plenerowej

  • 69 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

    Sierpniowych dni poległą chwałę Jakże zapomnieć i jak przeżyć Miłością wielką swych żołnierzy spłonęło miasto me wspaniałe... Została tylko cisza pusta, dymiący

  • Warszawa 1935

    W tę jedną godzinę przed świtem, Gdy w sennej martwocie trwasz, Odkrywam zasnutą błękitem Twą młodą, Warszawo, twarz. Dzwoni samotny mój krok, Gdy idę w tę noc

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.cable.mindspring.com
2007/07/12 21:46:30
bardzo dobra stronka