blogi










site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Dawne cukiernie i kawiarnie warszawskie.



Cukierenko! ach, jak mi cię żal,
Moja dawna, mała cukierenko!
Coraz bardziej odsuwasz się w dal
I dziś jesteś już tylko - piosenką.

Jakże dziwnie odmienia się świat!
Jak film, który ktoś złośliwie kręci...
I zaginął już po latach ślad
Ale jednak nie w mojej pamięci.
Or - Ot "Cukierenka"



Najstarszymi wyrobami cukierniczymi są ciasta na miodzie. Pierwsi miodownicy pochodzili z Torunia i zaczęli się osiedlać w pierwszej połowie XVI wieku, na ulicy Miodowej, zwanej wówczas Przeczną.

Pierwsza kawiarnia warszawska powstała prawdopodobnie w 1724 roku, w 1780 roku cukierni i kawiarni było juz 20. Różnica między nimi polegała na tym, że kawiarnie nie wytwarzały ciastek i tortów ale zaopatrywały się w cukierniach.

Pierwsze lokale były bardzo prymitywnie urządzone: miały długie stoły na krzyżakach a przy nich ciężkie, toporne ławy. Potem pojawiły sie drewniane stoliki czteroosobowe, czasami kryte ceratą, a zamiast ław krzesła. Z czasem w oknach pokazały się firanki i inne ozdoby. Przez długi czas bywalcami cukierni byli wyłącznie mężczyźni, kobiety ze względu na reputację nie pokazywały się tam. Progi przekroczyły dopiero pod koniec XIX wieku, co wyszło kawiarniom i cukierniom na korzyść ze względu na dbanie włascicieli o wygląd.

Właściciele głośnych cukierni byli z reguły cudzoziemcami, przeważnie Włochami i Szwajcarami, spotykało się też trochę Niemców i Francuzów. Polacy zaczęli otwierać cukiernie po upadku Powstania Listopadowego, gdy większość cudzoziemców wyemigrowała.

Pierwsza kawiarnia w ogrodzie powstała w drugiej połowie XVIII wieku, nosiła nazwę "Wiejskiej kawy" i była własnością wdowy po warszawskim kupcu, pani Nejbergowej. Początkowo mieściła się na Solcu, potem została przeniesiona na Wiejską. Obecnie jest to miejsce u zbiegu z Górnośląską, w środku miasta. Dwieście lat temu było daleko za miastem. Stoliki były ustawione pod drzewami, wśród kwiatów. Kawiarnię niezwykle chętnie odwiedzali spragnieni świeżego powietrza warszawiacy. Popularna była również kawiarnia w ogrodach na Foksal, ale potem teren wykupili Przeździeccy i Zamoyscy i wznieśli swoje pałacyki. Publiczność przeniosła się wówczas na plac Krasińskich do cukierni Carluccia Palmoni, słynącej z doskonałych lodów. pokaż powiększenie

Pączki wynalazł cukiernik Czutowski, mający w połowie XVIII wieku pracownię na Nowomiejskiej. Zrobiły ogromną furorę i nawet cukiernie prowadzone przez Szwajcarów miały je w karcie.

Około 1827 roku powstała cukiernia Wawrzyńca Tosio u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia z Kozią, znana nam współcześnie Telimena. Potem była tu cukiernia Botta w tym czasie, gdy odsłaniano pomnik Mickiewicza. W czasie okupacji podobno lokal ten był placówką Intelligence Service. Niestety, nie ma już w tym miejscu kawiarni. Po 180 latach nieprzerwanego żywota cukierniczo - kawiarnianego historyczne miejsce padło. Teraz jest tu galeria.

W 1827 roku otworzył cukiernię dawny subiekt od Lessla, Jacek Szymański i przeniósł ją z pierwotnego miejsca do pałacu Andrzeja Zamoyskiego. To z jego lokalu została rzucona bomba na przejeżdzajacego brabiego Berga. Efekt końcowy znany jest powszechnie, przez okno rozjuszeni carscy żołnierze wyrzucili fortepian Szopena i spalili wszystkie po nim pamiątki.

Do najsłynniejszych warszawskich cukierni należała cukiernia Włocha Lessla, założona w 1727 roku. Początko mieściła się w drewnianej altanie w Ogrodzie Saskim, potem Lessl przeniósł ją na Królewską 10, gdzie wybudował sobie dom. Cukiernia miesciła sie w rotundzie od strony Ogrodu. Po pewnym czasie przejął ją następny słynny warszawski cukiernik, Józef Semadeni. Ostatnim właścicielem był Jan Jackowski. Kamienica dotrwała do wojny. pokaż powiększenie

Znana była cukiernia szwajcara Loursa, załozona w 1821 roku u zbiegu Miodowej i Kapitulnej na wprost kościoła kapucynów. Była to już elegancka cukiernia. Wewnątrz miała wielkie lustra, marmurowe stoły, zrobiona na modłe paryską. Na zewnątrz wzrok przyciągały eleganckie wystawy, którym często miejsce poświęcała warszawska prasa ze względu na niespotykane gdzie indziej dekoracje cukiernicze. Wielkie powodzenie sprzyjało rozwojowi i Lourse wkrótce otworzył następną cukiernię w gmachu Teatru Narodowego na placu Krasińskich. Poziom jego wyrobów i obsługa były na tak wysokim poziomie, że otrzymał ważny przywilej - prawo prowadzenia bufetów w teatrach miejskich. W okresie międzywojennym prowadził bufet w salach redutowych Teatru Wielkiego.

Rodzina Semadenich miała wiele cukierni, do nich należała też ta, w której do dziś mieści się kawiarnia Nowy Swiat. Najsłynniejsza jednak była w gmachu Teatru Wielkiego, pod filarami po prawej stronie.

W 1869 roku cukiernię założył Antoni Blikle. Mieści się cały czas w tym samym budynku, tylko numer zmienił się z 33 na 35. Większośc klientów stanowili aktorzy i pisarze. Cukiernia w czasie Powstania Warszawskiego spłonęła całkowicie. Zaraz po wyzwoleniu Blikle otworzył lokal w Alejach Jerozolimskich 51 a w 1948 roku wrócił na stare miejsce na Nowy Świat. pokaż powiększenie

Na przełomie XIX i XX wieku znana była bardzo kawiarnia "Pod dzwonnicą". Mieściła się na Krakowskim Przedmieściu obok dzwonnicy kościoła św. Anny w nieistniejącym już budynku tuz przy Nowym Zjeździe. Była jedną z ostatnich przepojonych zaciszną atmosferą lokalem. Opisywał ją Wiktor Gomulicki w "Kurierze Warszawskim", pisał o niej wiersze Or - Ot. Ciepły, niemal rodzinny nastrój przyciągał i studentów, i emerytów. Bywali tu też literaci i artyści.

Ciekawymi lokalami były tzw. mleczarnie. Pierwsza z nich wyrosła w tym miejscu, gdzie potem powstał gmach BGK. Była to znana "Nadświdrzańska". Nazwa wzięła się stąd, że zaopatrzenie pochodziła znad Świdra, z majątku Dłużew. Oprócz nabiału była tu również doskonała wiejska kawa. Mleczne bary miały charakter typowej kawiarni. Na przeciwległym rogu tam, gdzie teraz jest Empik, powstała "Pierwsza warszawska mleczarnia Udziałowa", znana powszechnie jako "Udziałowa". Potem powstał tu luksusowy lokal "Cafe Club". W czasie wojny był przeznaczony wyłącznie dla Niemców. Miała tu miejsce głośna akcja odwetowa Gwardii Ludowej za 50 powieszonych w Wawrze. Po przeciwnej stronie Nowego Swiatu, tu gdzie teraz jest skwerek z pomnikiem ulokowała się restauracja "Cafe Gabler". Dlatego Cafe, ze kawiarnie płaciły mniejsze podatki. Potem zmieniła nazwę na "Gastronomia" i tak przetrwała do Powstania. Budynek spłonął w 1944 roku. pokaż powiększenie

Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o słynnych lokalach "Ziemiańska" i "Pod Pikadorem". "Ziemiańska", znana jako "Mała Ziemiańska", mieściła się przy Mazowieckiej 12. W okresie międzywojennym miała filie porozrzucane po całej Warszawie. "Duża Ziemiańska" była na rogu Kredytowej i Jasnej. Kawiarnia poetów "Pod Pikadorem" mieściła się przy Nowym Świecie 57. Antoni Słonimski w 1942 roku, będąc w Londynie, poświęcił jej fragment wiersza "Popiół i wiatr"
Na Krakowskim, w kawiarni, w zadymionej sali,
Na estradzie niewielkiej, codziennie wieczorem
Jacyś młodzi poeci wiersze swe czytali
I uciszał się nagle tłum "Pod Pikadorem",
I szumiały muz skrzydła w małej kawiarence,
Gdy Lechoń kartkę z wierszem w drżącej trzymał ręce.

Po wojnie wielu właścicieli przedwojennych firm odbudowało domy, w których mieli przed wojną kawiarnie i cukiernie, tak jak np. Pomianowski. Niestety, bardzo często im to pozabierano na mocy dekretu Bieruta. W lokalu Pomianowskiego mieściła się restauracja "Staropolska".

Można jeszcze zdobyć w księgarniach trzecie wydanie tej bardzo ciekawej książki o historii warszawskich kawiarni i cukierni, które miały bardzo duży wpływ na atmosferę i wygląd ulic naszego miasta.

poniedziałek, 05 marca 2007, eela

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/03/06 08:11:25
Czytałam. Książka bardzo ciekawa...Trochę tylko można się pogubić w ilości miejsc, nazwisk, wydarzeń itp.Krótko mówiąc miejscami za bardzo z książki robi się raport. Ale generalnie na plus
-
2007/03/06 13:55:52
Tak, bardzo przeładowana treścią, trzeba czytać na raty. Ale za to jest przedwojenny przepis na rewelacyjne rogaliki pistacjowe, bardzo prosty i do zrobienia w warunkach domowych. :-)
-
2007/03/07 08:37:50
zachęciłaś do przeczytania.
Pozwoliłam sobie od Ciebie plan linii metra ściągnąć, bo chcę w swoim blogu pojutrze o metrze napisać. Jeśli jest to jakos zastrzeżone, to napisz mi na gazetę . Oczywiście, notka , od kogo będzie i podziękowania też. Serdecznie pozdrawiam. Miłego dnia życzę.
-
2007/03/07 11:30:34
A proszę bardzo, to jest planik ze Stołecznej chyba.
-
Gość: warszawianka, 247-dom-10.acn.waw.pl
2008/07/08 12:49:35
cukiernia Lourse u zbiegu Miodowej i Kapitulnej była zalożona w 1791 a nie 1821!!!
-
Gość: Małgośka, 176.120.124.94.telemedia.pl
2013/11/29 17:11:12
''Do najsłynniejszych warszawskich cukierni należała cukiernia Włocha Lessla, założona w 1727 roku. Początko mieściła się w drewnianej altanie w Ogrodzie Saskim, potem Lessl przeniósł ją na Królewską 10, gdzie wybudował sobie dom. Cukiernia miesciła sie w rotundzie od strony Ogrodu. Po pewnym czasie przejął ją następny słynny warszawski cukiernik, Józef Semadeni. Ostatnim właścicielem był Jan Jackowski. Kamienica dotrwała do wojny. '' Potrzebuję informacji czy ten ostatni własciciel kamienicy pan Jackowski również prowadił tam cukiernię, czy po Józefie Semadeii już została ona zlikwidowana??