blogi










site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Hotel Bristol

Hotel Bristol jest najstarszym warszawskim hotelem, w którym zachował się klimat epoki, w której został wybudowany.

W miejscu, gdzie obecnie stoi hotel Bristol, w drugiej połowie XIX w. znajdował się pałac Tarnowskich z różnymi instytucjami publicznymi. Nieruchomość tę w 1895 r. zakupiła spółka: Ignacy Paderewski, Stanisław Roszkowski i Edmund Zaremba. Spółka na części placu przy skarpie w 1897 roku zbudowała rotundę, w której była eksponowana panorama "Golgota" autorstwa Jana Styki. Rok później w części frontowej spółka postanowiła zbudować hotel. Inspiratorem i pomysłodawcą był Stanisław Roszkowski. Roszkowski początkowo szukał za granicą udziałowców do spółki, która by hotel wybudowała. Nic z tego jednak nie wyszło i wobec tego utworzył Towarzystwo Akcyjne Budowy i Prowadzenia Hotelów w Warszawie. Pozyskał akcjonariuszy i nakłonił Paderewskiego do sprzedania spółce placu i zakupienia akcji.

Wkrótce rozpisano konkurs na hotel. Jednocześnie przygotowywano teren pod budowę. W listopadzie 1898 r. ogłoszono wyniki konkursu. Sąd konkursowy w skład którego wchodzili tak znani warszawscy architekci jak Józef Dziekoński, Kazimierz Loeve, Stafan Schyller pierwszą nagrodę przyznał Tadeuszowi Stryjeńskiemu i Franciszkowi Mączyńskiemu. Na konkurs wpłynęło 17 prac, w tym trzy spoza Polski. Budynek był w stylu secesyjnym. Zarząd Towarzystwa bojąc się chyba, że taka architektura nie przysporzy klientów, polecił Władysławowi Marconiemu przerobić projekt na znane i akceptowalne formy. Marconi elewacje przerobił na neorenesansowe, nadał bardziej monumentalną formę.

Roboty przy kopaniu fundamentów rozpoczęły się w grudniu 1898 roku. 22 kwietnia 1899 roku położono uroczyście kamień węgielny. Hotel był budowany w piorunującym tempie. Prasa nie szczędziła słów zachwytu. We wrześniu 1900 roku budynek stał w stanie surowym, Wiosną 1901 rozpoczęto prace na zewnątrz. pokaż powiększenie

W listopadzie nastąpiło otwarcie hotelu. Uroczystości trwały 4 dni. 16 listopada odbyło się przyjęcie dla wszystkich zatrudnionych przy budowie, 17 poświęcono pomieszczenia hotelowe. 19 listopada witano już pierwszego gościa. Większość robót wykonały firmy krajowe, one też dostarczyły materiałów wykończeniowych. Niektóre z firm przy tej okazji zdobyły sobie świetną renomę i istniały aż do drugiej wojny światowej.

Hotel był bardzo nowoczesny i w zasadzie samowystarczalny. Miał własną elektrownię, centralne ogrzewanie, mało znane wówczas w Warszawie, podwójną wentylację. Stropy, podłogi i ściany działowe były ogniotrwałe. Na każdym piętrze były hydranty przeciwpożarowe. Zakupiona była również drabina ratunkowa. Hotel posiadał 11 wind, w tym jedną dla gości a pozostałe dla obsługi. Winda dla gości była kryształowym cackiem, otoczonym żelazną balustradą wykładaną mosiądzem. Zabierała osiem osób. Niestety w 1969 roku została przekazana na złom. Bristol posiadał 6 numerów telefonicznych. Było to dużo, bo w całej Warszawie było wówczas zaledwie 600 abonentów. Dla obsługi gości były samochody elektryczne, zabierające 8 pasażerów i poruszające się z prędkością 12 – 20 km/godz. Wzbudzały w mieście ogromną sensację.

Pokoje hotelowe znajdowały się na 4 piętrach, na każdym po 50 numerów. 80 pomieszczeń miało przedpokój, sypialnię i salon. W 20 były łazienki i WC. 120 pokoi było pojedynczych, ale można je było łączyć drzwiami w amfiladzie. Apartamenty były wyposażone w meble z różnych epok, aby zaspokoić różne gusty. Najpiękniejszy był apartament nr 105. Z jego wyposażenia do czasów dzisiejszych zachowała się tylko mała mahoniowa toaletka. pokaż powiększenie

Wybudowanie Bristolu miało spore znaczenie urbanistyczne. Całkowicie zmieniło wygląd środkowej części Krakowskiego Przedmieścia. Również zmieniła się ulica Karowa. Została zlikwidowana stojąca w jej wylocie brama w kształcie arkady. Po obu jej stronach były zdroje z wodą, tłoczoną z Wisły, a w zwieńczeniu syrenka Konstantego Hegla, obecnie znajdująca się na murach Starówki.

Sytuacja ekonomiczna hotelu przez pierwsze ćwierć wieku kształtowała się różnie. Sporym obciążeniem był dług hipoteczny zaciągnięty na budowę. Początkowo hotel przynosił straty, ale po 10 latach osiągnął rekordowe obroty. Spore kwoty przynosiło wynajmowanie pomieszczeń różnym sklepom i zakładom usługowym znajdującym się w gmachu hotelowym. Bristol był przeznaczony dla zamożnego klienta. Cena apartamentu na pierwszym piętrze wynosiła 25 rubli za dobę, przeciętna cena pokoju 8.5 rubla. W tym czasie przeciętna płaca subiekta sklepowego wynosiła 25 rubli na miesiąc, służąca zarabiała 6 – 9 rubli. Potem ceny spadły, ponieważ Bristol stracił status nowości, obniżył się również poziom usług. Z kolei bardzo duże zyski przynosiła działalność gastronomiczna.

Po odzyskaniu niepodległości hotel był świadkiem burzliwych wydarzeń za sprawą Paderewskiego, konferującego z przedstawicielami życia politycznego w apartamencie na pierwszym piętrze. Paderewski po wycofaniu się z życia politycznego polecił sprzedać akcje hotelu i place na Karowej. Trudno było znaleźć kupca i ostatecznie wykupił je w 1928 roku Bank Cukrownictwa. Bank zainwestował ogromne pieniądze w unowocześnienie hotelu, przeprowadzając remont kapitalny wszystkich pięter. pokaż powiększenie

W latach 30-tych Bristol był jednym z najlepszych polskich hoteli. O bankietach, rautach i życiu towarzyskim w Bristolu krążyły legendy. W 1939 roku hotel zamienił się w szpital. W okresie okupacji był tylko dla Niemców. W czasie Powstania Warszawskiego ucierpiał stosunkowo niewiele, zniszczony bardziej od pożarów został w czasie ofensywy styczniowej. W sumie jednak na tle innych budynków uszkodzony był w niewielkim stopniu.

Po wojnie szybko go wyremontowano. Oddany został miastu 26 września 1947 roku ale właścicielem do połowy następnego roku nadal był Bank Cukrownictwa. Dawne eleganckie restauracje hotelowe zamieniły się w „Gospodę Ludową” jednak menu było przedwojenne. W 1952 roku Bristol objęty został przez Orbis i przeznaczony do obsługi turystów zagranicznych. Po kilku latach rozpoczęto starania o wykonanie remontu kapitalnego budynku, ale bezskutecznie. Nie można było znaleźć wykonawcy, który by podołał wszystkim wymaganiom stawianym przez architektów, hotelarzy i konserwatora zabytków. Nieremontowany budynek tracił walory użytkowe i w 1973 roku został zdegradowany do II kategorii. Cztery lata później premier Jaroszewicz podjął decyzję, aby budynek przekazać UW na bibliotekę. W 1981 roku rozpoczęto remont kapitalny hotelu. Otwarty został w 1992 roku.

wtorek, 16 stycznia 2007, eela

Polecane wpisy

  • Ulica Smolna

    Smolna należy do tych ulic, która po wojnie bardzo się zmieniły. Pierwotnie składała się z dwóch części: górnej, która istnieje ale w okrojonym kształcie i doln

  • Ulica Krucza

    Śladami Wokulskiego, lichy jego uczeń, Z duszą półromantyka, półpozytywisty Włóczę sie tam i nazad, do późna po Kruczej, Pod czarem prozy Prusa i nocy gwiaździs

  • Ulica Chmielna

    Ach, co to była za ulica... Panie, to jeszcze jest ulica. Niech pan się przejdzie raz po Chmielnej wieczorem przy świetle księżyca. Panie, w tej bramie - trzeci

  • WISŁA I WOŁGA

    Te dwie panie siedzące naprzeciw siebie symbolizują rzeki, Wisłę i Wołgę. Rzeźba "Dwie rzeki" stoi sobie na Marszałkowskiej od lat 80. A powstała po to by pokaz

  • PAŁAC SIĘ NIE NUDZI ! 3

    Mój zdecydowany ulubieniec! ;-)

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: