blogi










site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Schody ruchome ruszyły

Kilka dni temu po ośmiu latach przerwy ruszyły wreszcie schody ruchome na trasie W - Z. Schody powstały równocześnie z trasą i oddane były warszawiakom 22 lipca 1949 roku, były produkcji radzieckiej.

Pracowały nieprzerwanie prawie pół wieku, gdy się zepsuły, zostały zatrzymane, ponieważ nie było do nich części zamiennych. Schody te były pierwszymi schodami ruchomymi w Polsce i ogromną atrakcją Warszawy.

Obecne schody są produkcji firmy Thyssen Krupp, dziesięć razy lżejsze od od swych poprzedników. Są najdłuższymi schodami ruchomymi w mieście. Różnica poziomów wynosi 12 metrów. Nowością jest inklinator, coś w rodzaju windy - kolejki dla osób niepełnosprawnych. Jest to trzecie tego rodzaju urządzenie w Europie a drugie w Warszawie. Pierwsze znajduje się w wieżowcu Telekomunikacji Polskiej.

Na dole kamienicy Johna można zobaczyć dawną szafę radziecką sterującą schodami, pięknie oczyszczoną i wypolerowaną. Są też okolicznościowe zdjęcia z dawnych lat, z otwarcia schodów w 1949 roku oraz kserokopie "Stolicy", omawiającej oddanie trasy W - Z do użytku. Schody są pod nadzorem osób z ochrony, które chętnie udzielają informacji, szczególnie jak się poruszać inklinatorem.

Sporo osób przychodzi pooglądać i się przewieźć w dwie strony. To jest w dalszym ciągu atrakcja, choć czasy inne. Ja widzę jedną różnicę, nie ma już aksamitnego sznura rodzielającego strumienie pasażerów. Poza tym wszystko jest takie samo jak na zdjęciach sprzed lat. Są nawet te same miedziane kinkiety i socrealistyczne płaskorzeźby.

Wśród eksponatów wystawowych jest Regulamin korzystania ze schodów z 1949 roku. Serdecznie się uśmiałam czytając. Nie pamiętam go z lat 90-tych, może był schowany.

Regulamin korzystania ze schodów ruchomych
1. Pasażerowie wchodzą na schody zwykłym krokiem trzymając się poręczy ruchomej
2. W czasie jazdy należy trzymać się poręczy ruchomej lecz nie opierać całym ciałem o poręcz
3. Przy schodzeniu uważać na końcową płytę grzebieniową i nie opierać stopy w miejscu chowania się stopnia ruchomego
4. Dzieci do lat 10 mogą korzystać ze schodów ruchomych tylko pod opieką osób starszych. A wycieczki szkolne pod opieką dorosłych
5. Dzieci przy schodzeniu ze schodów należy podnieść
6. Inwalidom, osobom chorym na serce oraz ociemniałym idącym nawet z przewodnikiem nie zaleca się korzystania ze schodów ruchomych
7. Wchodzenie na schody bosymi nogami grozi okaleczeniem i jest wzbronione
8. Jazda wielokrotna z peronu dolnego na górny i odwrotnie jest niedozwolona
9. W czasie jazdy nie wolno siedzieć na stopniach ruchomych
10. Mijanie się i bieganie w czasie jazdy wzbronione
11. Przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów nie zatrzymywać się
12. Zabrania się wprowadzania na schody ruchome wózków dziecięcych rowerów oraz psów
13. Palenie tytoniu surowo wzbronione
14. Osobom w stanie nietrzeźwym zabrania się korzystania ze schodów ruchomych

środa, 27 lipca 2005, eela

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2005/07/27 21:21:39
Ech, ładne to... Muszę się wybrać koniecznie i zjechać albo wjechać z raz :)
Pozdrowienia dla Autorki :)
-
2005/07/27 21:30:40
Wybierz się koniecznie, chwila wzruszenia zapewniona. Fajnie, że ludzi tu ciągnie jednak. Wszystko czyściutkie, jest bardzo jasno. Nie wiem czy mi pamięć szwankuje czy co, ale ja z dawnych lat zapamiętałam panujący tu półmrok. Może było brudno i nie wszystkie żarówki się paliły?. Jeździć można w te i nazad. ;-)
-
2005/07/30 23:53:34
bylam tam wczoraj ale nie pamietalam ze juz dzialaja!!!
jasno mowisz?
az pojde i zobacze, zeby zweryfikowac swoje wspomnienia.
bo tez pamietam ze bylo ciemno i nieciekawie...
-
2005/08/01 02:05:14
Jasno jak w dzień. Ciekawa jestem jak wypadnie weryfikacja.
-
2005/08/01 03:45:15
Swietna nowina - nareszcie, ze znowu schody dzialaja. Napewno zawsze byly i beda atrakcja i ulatwieniem dla wielu osob. Pozdrawiam cieplo. a.:)
-
Gość: Ojciec Marek, *.acn.waw.pl
2005/08/10 20:42:52
Niestety,niestety droga eelu nie jest tak jak na starych zdjęciach.Już dzawno miałem o tym napisac ,ale trochę mi czasu nie starczyło.Otoż poprzednio mechanizmy były okryte drewnem ,pięknie zapoliturowanym w kolorze wiśni lub orzecha.Podobno,ale głowy za to nie dam,była to jakaś odmiana sosny syberyjskiej.Dzisiaj w to miejsce zainstalowano coś tandetnego,co ma chyba udawać dąb.Na razie nie umiem odpowiedzieć co się stało z dziesiątkami metrów kwadratowych - wysokiej jakości,jak sie wydaje - drewna.Na mnie to robiło wrażenie,dziś cieszę się ,jak wszyscy że schody ruszyły.Ale nie tylko sznura nie ma.Zresztą tamten aksamitny zupełnie do tej nowej "okładziny" by nie pasował.Reszta jest w porządku,a nawet jeszcze lepsza zważywszy na markę wykonawców mechanizmów.Urządzenie przeznaczone dla osób niepelnosprawnych,jest - a jakże by inaczej - wykorzystywane często niezgodnie z przeznaczeniem,ale widocznie taka już nasza natura.Trudno też powiedzieć,czy w pełni i doskonale wykonane jest odwodnienie będące uprzednio utrapieniem drogowców ze względu na przeciskanie się wody m.in. do Tunelu Trasy W-Z.Wszystko to pokaże czas, choć - być może - dobra opieka nad tym niewątpliwie atrakcyjnym obiektem,pozwoli na długą ,długą pracę.Pozdrawiam.
-
2005/08/13 23:53:32
Właśnie, brak tego zapoliturowanego drewna. Tak mi się wydawało, że coś jest inaczej, jak przez mgłe pamiętałam, że inaczej wyglądały poręcze. Pamiętam tamto drewno, było chyba ciemniejsze i jakby jakieś zaokrąglenia. Nawet się zdziwiłam, że okrycie mechnizmu jest takie zwyczajne. Ale kładłam to na karb niepamięci i szukania dziury w całym.
-
Gość: , *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
2006/03/15 20:49:35
Co z tego ze schody znowu dzialaja jak nigdy nie mozna przejechac sie tym tzw.inklinatorem-chocby przez ciekawosc bo na gorze i na dole stoi dwoch osilkow nic nie rozumiejacych i morde dra jak ktos chce sie tym inklinatorem przejechac,ja kilka razy chcialem jechac to sie czepiali i kazali mi jechac schodami mimo ze inklinator w danym momencie nie byl potrzebny dla inwalidow bo ich po prostu nie bylo.A raz widzialem jak dwie dziewczyny nie zwracaly uwagi na wrzaski tego ciecia tylko wsiadly i pojechaly i swiat sie nie zawalil.
-
2006/03/16 11:05:07
Bierz przykład z dziewczyn i wsiądź, nie zważając na wrzaski.
-
Gość: Anna, *.riz.pl
2008/11/20 13:40:20
Schody - obiekt wspomnień z dzieciństwa! Dzisiaj jeżdzę nimi idąc do pracy i mam taką samą radość jak dawniej.
Temat trochę stary ale dorzucę swoje.
Wykładzina drewniana była tematem sporu między konserwatorem zabytków, strażakiem, wykonawcą, inwestorem. Nie wiem co się z nią dzieje, prawdopodobnie została usunięta wraz ze złomem i śmieciami po remoncie.
Jest coś czego nie rozumiem, w sposobie działania konserwatora zabytków - jeżeli m.in. z powodów bezpieczeństwa drewno zostało usunięte, to oznacza, że ta wykładzina przestała być zabytkiem i można ją wywalić? Nie wiem jaka część tych starych schodów trafiła do muzeum, ale wiem, że spora część zasiliła złomowisko.
-
eela
2008/11/21 01:14:11
Może przeznaczyli wykładzine na inny cel. Ja z kolei nie rozumiem, dlaczego ona miała byc groźna. Jest wiele sposobów zabezpieczenia przez spaleniem.

U nas lekko się wyrzuca stare rzeczy. Podobnie było z rusztem ze starej BUW. Kawałeczek stoi przy Dobrej, reszta przepadła.
-
Gość: Anna, *.riz.pl
2008/12/08 09:49:20
Do tej pory myślałam, że stare schody trafiły do Muzeum Techniki (stara fabryka w Norblinie), ale ostatnio przeczytałam na stronie Muzeum, że muszą zlikwidować swoją filię w starej fabryce. Ciekawe czy muzeum znajdzie nową siedzibę i wyeksponuje ten zabytek.
-
Gość: Acacek, *.dynamic.chello.pl
2015/03/09 18:28:31
www.repozytorium.fn.org.pl/?q=pl/node/5375