blogi









site statistics


Blog > Komentarze do wpisu
Odbudowa Placu Teatralnego

W okresie międzywojennym Plac Teatralny był miejscem tętniącym życiem. Przy wylocie Wierzbowej znajdowało się małe kino "Corso", idąc Senatorską trafiało się na Galerię Luxenburga. Tuż przy wejściu do niej znajdował się popularny przedwojenny kabaret "Qui - Pro - Quo". Przy Bielańskiej była Operetka warszawska, a w Ogrodzie Saskim Teatr Letni. A w centralnym punkcie Placu - Opera. Pod kolumnadą obok wejścia do Teatru Narodowego mieściła się cukiernia Semadeniego. Systemem paryskim latem stawiano na chodnikach stoliki, przy których wytworne panie raczyły się smacznymi ciastkami. Podcienia były pięknie podświetlone, znajdowały się tam witryny eleganckich sklepów. Obok kina "Corso" znajdowałą się znana z dansingów restauracja "Oaza" a nieco dalej w kierunku Senatorskiej znajdował się pierwszy w Warszawie "bar automat", otwarty tuż przed wybuchem wojny. To wszystko nadawało placowi specyficzny charakter.

Od północy na rogu Bielańskiej znajdowały się dwa znane warszawskie sklepy: skład materiałów żelaznych i skład apteczny. Obok stał mały kościół z kolumnadą pod wezwaniem Św. Andrzeja. Był to klasztor i kościół panien Kanoniczek. Dalej stał ratusz, ze strażakiem chodzącym po galeryjce wokół wieży i wypatrującym pożaru. Ostatnim budynkiem po tej stronie był Pałac Blanka.

W czasie oblężenia Warszawy w ratuszu mieściło sie centrum dowodzenia Obroną Cywilną Warszawy. To powodowało wściekłe bombardowanie rejonu Placu Teatralnego przez Niemców. W 1939 roku spłonęła cała ulica Bielańska, Wierzbowa i większa część Senatorskiej. Po Powstaniu wypalona została reszta kamienic o dużej wartości. pokaż powiększenie

Na rogu Bielańskiej i Senatorskiej stała kamienica Na Gołubskiem, projektowana przez A. Corazziego, bardzo charakterystyczna, ze ściętym narożnikiem. Wystrój jej miał wpływ na kompozycję przestrzenną Placu Teatralnego. Część kamienicy ocalała, niestety została rozebrana w 1962 roku w związku z budową osiedla przy Placu Teatralnym. Kamienica Senatorska 20, zbudowana wg projektu P. Aignera spalona i zburzona w 1944 roku, stojąca tuz przy klasztorze została ostatecznie rozebrana w 1953 roku. Kościół panien Kanoniczek z pierwszej połowy XVIII wieku, spalony i częściowo zburzony, został też rozebrany w 1953 roku. Wcześniej został zabezpieczony przez Wydział Architektury Zabytkowej BOS, był zrobiony przez S. Żaryna projekt rekonstrukcji ale niestety, kościół został skreślony z listy zabytków. Nie wiem na czyje polecenie i dlaczego. Rozebrane zostały też ruiny pozostałych kamienic oraz ratusza. Tylko Pałac Blanka ocalał ze zrównania z ziemią.

Największą stratą było zniszczenie Teatru Wielkiego. W 1939 roku został spalony a pięć lat póżniej zbombardowany. Uratowała się tylko fasada od strony Placu oraz sale redutowe.

Odbudowę Placu Teatralnego rozpoczęto już w 1947 roku od wzniesienia pałacu Blanka. Nie przywrócono mu jednak przedwojennego reprezentacyjnego charakteru, odbudowany został jako budynek wolnostojący. Przed wojną był jednym z elementów zabudowy ulicy Senatorskiej. Równiez w tym samym roku rozpoczęto odbudowę Teatru Narodowego. Dzięki inwencji arch. P. Biegańskiego i konspiracyjnie przeprowadzanym zabezpieczeniom, udało się w czasie okupacji zachować wiele autentycznych fragmentów wnętrz z 1919 roku. Odbudowa teatru została zakończona w 1950 roku jednocześnie z północnym skrzydłem Teatru Wielkiego. W tym też roku został rozpisany konkurs na odbudowę Teatru Wielkiego, wygrany przez B. Pniewskiego. Teatr był budowany w latach 1954 - 1965, otwarcie nastąpiło 19 listopada 1965 roku.

W pierwszym kompleksowym projekcie odbudowy Placu Teatralnego architekci zakładali całkowita rekonstrukcję Teatru Wielkiego, Narodowego, odbudowę zabytkowych kamienic ze ściany zachodniej, odbudowę kościoła Kanoniczek, zabudowę obrzeżną strony północnej wraz z odbudową ratusza. Podobnie miała być odbudowana Senatorska od Miodowej do pałacu Blanka. Projekt ten niestety nie spotkał się z aprobatą Komisji Urbanistyczno - Architektonicznej. Część członków tej komisji, zafascynowna ogromną przestrzenią, która powstała po uprzątnięciu ruin, zajęła stanowisko aby jej nie zabudowywać. W ten sposób powstał wygon, który oglądaliśmy przez kilkadziesiąt lat.

Gdy w 1950 roku został ogłoszony konkurs na odbudowę tego rejonu, do konkursu stanęło 6 zespołów, pięć z nich chciało odbudowania kamienicy Na Gołubskiem i północnej pierzei placu. Niestety, stało sie inaczej. Na 3 lata sprawa ucichła, a w międzyczasie rozebrano wszystkie ruiny po północnej stronie łącznie z częściowo czynnym kościołem panien Kanoniczek. W stosunku do rozebranej kamienicy Na Gołubskiem były różne propozycje, nawet taka aby zachować ruinę jako pomnik. Niestety - postawiono tu paskudny, przeszklony pawilon a nieco dalej osiedle niewysokich domów. W pobliżu zbudowano trzy wieżowce, które pasują co całości Placu jak pięść do nosa. Złośliwi mówili "Plac trzech słupów". Zarówno wyburzenia jak i nowe domy powodowały wśród warszawiaków wielkie emocje. Uważano powszechnie, że w tym miejscu powinna być architektura zabytkowa.

W 1964 roku odsłonięty został pomnik Bohaterów Warszawy czyli warszawska Nike, który osobiście bardzo lubię. Pomnik został wybudowany za pieniądze społeczne. Kosztował 9 mln złotych, z czego 7 dało społeczeństwo, a 2 mln dołozył SFOS. pokaż powiększenie

Nawierzchnia placu Teatralnego była bardzo zniszczona w czasie walk powstańczych. Postanowiono ją przebudować na odsłonięcie pomnika Bohaterów Warszawy. Projektant, Zygmunt Stępiński, chciał ją wybrukować bazaltową kostką, ale nigdzie nie było odpowiedniej jakości ani w Warszawie, ani w kamieniołomach. Przypadkowo, wracając z lotniska al. Żwirki i Wigury, akurat przebudowywaną na dwujezdniową zobaczył na poboczach hałdy pięknej kostki, jeszcze przedwojennej. Tą właśnie kostką wybrukowano Plac Teatralny.

Obecnie przez Teatrem Wielkim stoją dwa pomniki: Bogusławskiego i Moniuszki. Zostały one odsłonięte 17 stycznia 1965 roku. Przed wojną był tylko pomnik Bogusławskiego, ustawiony w 1936 roku. Drugiego prezydent Starzyński juz nie zdążył odsłonić, bo wybuchła wojna. Tzw. południk warszawski ma stary rodowód, jest z 1880 roku. Był rekonstruowany.

poniedziałek, 04 kwietnia 2005, eela

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2005/04/04 22:55:45
taaak, plac Teatralny powoli zaczyna nawiązywać do czasów świetności. za udaną uważam rekonstrukcję ratusza (choć są jej przeciwnicy...) i wogóle całej pierzei placu. czekamy cały czas na kamienice Mikulskiego. projekty które widziałem nie zakładają wiernej rekonstrukcji ale uważam je za udane!! niestety, owe 3 bloki psują wszystko; trzeba mieć nadzieje że może z czasem uda się je przynajmniej odnowić (o rozbiórce chyba w najbliższym czasie nie ma co marzyć...). przydało by się też usunąć socjalistyczny mrówkowiec, który zamyka plac od strony Moliera i... będzie dobrze!! :) a jak już odbudują wreszcie pałace na placu Piłsudskiego będziemy mieli ładny kawałek trasy do spacerów, czego sobie i wszystkim życzę!! pozdr!!
-
2005/04/05 11:21:06
Mnie też podoba się odbudowany ratusz. Od razu Plac zyskał na wyglądzie i te trzy wieżowce jakby nieco przysłonił. Obecna postac pałacu Jabłonowskich była krytykowana - przez jednych za to, że nie jest wierną kopią, przez drugich, że nie jest nowoczeny. Mnie w pierwszej chwili połaczenie nowoczesności z tradycja tez się nie podobało, ale lepsze to niż jeszcze jeden współczesny budynek. Podobnie są teraz przebudowywane zabytkowe domy w Wenecji czy Hiszpanii. Przeszłość przeszłością a żyć jakoś trzeba. Tyle tylko, że tam wszystko jest sprzed wieków. :-)
Ciekawa jestem, czy kamienica Mikulskiego będzie wreszcie odbudowana. Ze dwa lata temu chyba były podchody w kierunku właściciela pawilonu, ale miasto nie dogadało się. Nie sądzę, aby wieżowce zostały kiedykolwiek zburzone. Szkoda. Wszystkim by trzeba zapewnić mieszkania albo wykupić. Straszny koszt. Może predzej blok od wschodniej strony.
-
2005/04/06 15:40:34
Jeżeli chodzi o wieżowce, to zdaje mi się że to wielka płyta, a więc wielka szansa że za jakiś czas problem sam się rozwiąże... (koszt remontów bloków z wielkiej płyty w całej UE to jak wyliczyli Holendrzy ok. 320 mld euro... a trwać by musiał 40 lat; więc chyba ich los jest przesądzony, choć to odległa perspektywa, no i ciekawe co będzie z mieszkańcami...). A tak wogóle to gratululę pomysłu!! stronka jest super!!! pozdrawiam!!! :)
-
Gość: Ojciec Marek, prosie11-1.aster.pl
2005/04/06 23:09:36
Dawno mnie tu nie było i cieszę się ,że tym razem możemy porozmawiać o, rzeczywiście ładnym przed wojną, placu Teatralnym.Co najważniejsze,a widać to na starych zdjęciach-pełnym gwaru,żywym.Jak było po wojnie,można poczytać i zadumać się.Przy okazji przypomnijmy -Pomnik Bohaterów Warszawy miał być wybudowany ,w hołdzie żołnierzom Powstania Warszawskiego.Ale tej nazwy nie mogli znieść ówcześni włodarze Polski.Nosi taką nazwę jaką nosi i rzeczywiśćie może się podobać.Pałac Jabłonowskich to atrapa ,ale znośna.Reszta - budynki przy Senatorskiej,są niestety brzydkie,choć może z czasem ktoś je "podrasuje".Trzy wysokie paskudy przy pl.Teatralnym nie mają na to szans.Ale co z Placem?Dziś jest tam parking i nie jest to dobre rozwiązanie.W ten sposób Plac będzie martwy.Niestety plany zbudowania parkingu podziemnego,dalej nie są realizowane mimo,że przed kilku laty zapadły stosowne decyzje.Znam wielu wpływowych przeciwników tej inwestycji.Rzekomo dlatego,że płatny podziemny parking jest wbrew interesom mieszkańców,sięga się do ich kieszeni.Niestety,muszę tu powiedzieć coś, co uważny czytelnik może uznać za moją fobię. Tak się jednak składa,że Ci co krzyżują plany jakiegoś lepszego zagospodarowania placu to...nie rodowici warszawiacy.Jakie mam zarzuty wobec takich ludzi pisałem przy innej okazji,nie chcę sie powtarzać.Czyli jakiegoś rozsądnego rozwiązania nie można się spodziewać w najbliższym czasie.Dzisiejszy plac Teatralny nie jest ani ładny, ani nie tworzy zamkniętego,wykończonego myślą urbanisty ,miejsca.I co -moim zdaniem najważniejsze - brak mu ducha,atmosfery.I nie ma specjalnie powodu,żeby -poza godzinami spektakli - dłużej na nim przebywać.Zatem podobnie ,jak przy innych okazjach,wypada tylko ciężko westchnąć.
Nikt jakoś nie lobbuje za zmianą tego stanu rzeczy ,no ale niby kto ma to robić?...
-
Gość: Patunia, at-vie01a-proxy03.chello.at
2005/04/12 14:51:05
Najbardziej wstrzasajace sa dla mnie zdjecia z przedwojennej Warszawy i porownanie ich z rzeczywistoscia. Wojna i socjalistyczne wladze skutecznie zabily zycie naszego miasta tam gdzie ono tetnilo pelnia energii. Teraz obok Opery sa jakies restauracje-barki ale plac sam w sobie jest pusty i jakby zapomniany w swej wlasnej swietnosci. Podoba mi sie ratusz. Po prostu pasuje do miejsca w ktorym jest ale wokol pustka i bezzycie.
-
Gość: Ojciec Marek, prosie17-1.aster.pl
2005/04/15 20:52:11
Czy na pewno o nawierzchnię Placu Defilad chodzi ,co to uległa zniszczeniu w czasie walk powstańczych ? I dlaczego postanowiono ją przebudować na odsłonięcie pominika Bohaterów Warszawy ?
-
2005/04/16 00:14:54
Oczywiście, że Teatralnego. Nie wiem, skąd mi się to wzięło. Spostrzegawczy jesteś. Dzięki. :-)
-
Gość: , oo8.ipartners.pl
2005/06/18 13:20:00
Szkoda, ze opisując szczegółówo Pl. Teatralny nie dostrzeżono w materiałach odbudowy w 1999 r. kościoła Kakoniczek
-
Gość: Semafor, 195.136.112.25*
2006/03/28 15:01:41
Co do ulicy Senatorskiej, to pragnę zwrócić uwagę, że obrosła już nową tradycją. Przecież w tym "nieciekawym" domu naprzeciwko kościoła św. Antoniego mieszkali Anula z wujostwem oraz Paweł z rodzicami w serialu "Wojna Domowa"!Ostatnio dom odnowiono, zmieniając diametralnie kolorystykę i bezpowrotnie niszcząc "detal" architektoniczny w postaci odpadających chyba już od nowości płytek z terakoty ;-)CO NA TO KONSERWATOR???
-
Gość: mokotów, e1-202-k1.elartnet.pl
2006/06/03 12:19:02
Plac Teatralny nie będzie ładny, dopóki nie zrekonstruuje się przedwojennych zieleńców. Obecnie całą jego powierzchnię pokrywa obrzydliwy parking... niestety to samo można powiedzieć o placach Bankowym i Powstańców Warszawy
-
2007/09/29 14:21:14
Niestety Pałacu Jabłonowskich nie odtworzono takim jakim był przed wojną, a ściślej - odstawiono swego rodzaju fuszerkę- przypatrzcie się czasem oknom na np. pierwszym piętrze gmachu ( tak dokładniej)...?
A właśnie samym środkiem okna biegnie podłoga... cóż architekt miał na mysli odtworzenie tylko historycznej fasady. A popatrzcie na ów gmach z perspektywy dziedzińca, czyli od tyłu, przejdźcie przez bramę- szok, szok, szok!
-
Gość: , dp205.ippt.gov.pl
2007/11/03 19:48:58
Cóż, wszystko na niby.
-
2007/11/05 21:35:43
Tak, to prawda, ale nawet to na niby moim zdaniem wygląda lepiej niż pusty trawnik.
-
Gość: warszawianka, 247-dom-10.acn.waw.pl
2008/08/31 23:25:37
to była galeria LUXENBURGA a nie LUXEMBURA!
-
2008/08/31 23:31:44
Słusznie, dzięki.
-
Gość: elrutko, 109.243.63.12*
2010/01/22 21:28:25
Teatrzyk Qui Pro Quo (właśnie teatrzyk, a nie kabaret) mieścił się w podziemiach Galerii Luxenburga, a nie "tuż przy" niej. Polecam książkę pt. "Kochana stara buda" autorstwa Tomasza Mościckiego, o tym właśnie przedwojennym teatrzyku.
-
2010/01/22 22:00:14
Dziekuję za informację. :-)